Kiermasz wielkanocny

by - 01:53:00


Wczorajszy Kiermasz Stołów Wielkanocnych, był coroczną okazją do spotkania znajomych duszyczek, zakupów i degustacji (znów ser biały z kozieradką, będzie mi się śnił po nocach).
W oparach zapachu wędzonki i chrzanu, prezentowano bogactwo lokalnej kuchni, w tradycyjnej świątecznej odsłonie.
Mój podziw wzbudzały misternie zdobione pisanki i wypieki z ciasta drożdżowego, z których morowe gospodynie były nad wyraz dumne.
Zajączki, baranki, kurki- a pomiędzy wdarło się kilka  marketowych bubli.
 Chińskie ,,koguciki na druciku,, blado wypadały konkurując z prawdziwym rękodziełem. 
Talent i sztuka ludowa, swoją szczerością zawsze się obronią.
Polecam Wam serdecznie odwiedzanie podobnych miejsc chociażby po to, by zaszczepiać w młodszym pokoleniu szacunek do naszej kultury i Polskich zwyczajów.

Przy okazji nabierzecie apetytu ...nie tylko na dekoracje wielkanocne ;)











You May Also Like

15 komentarze

  1. Uwielbiam polską tradycję i bardzo się cieszę, że takie imprezy są organizowane. Jak zawsze jestem pod wrażeniem pięknych pisanek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku, na kiermaszu było ich więcej niż w ubiegłych latach.

      Usuń
  2. Te ostatnie pisanki najpiękniejsze.Ogromny szacunek dla twórcy. Niestety mój talent ogranicza się do chińskich termicznych koszulek.
    ALA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie głównie za pisanki odpowiedzialne są dzieci.
      Być może w tym roku ostanie się chociaż jedno jajko do zdobienia dla mamy ;)

      Usuń
  3. O mamuniu ale bogactwo!A sera z kozieradką nigdy nie próbowałam. To jakiś regionalny przysmak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jedynie urywek.Ser pochodzi z małego gospodarstwa ekologicznego, jest obłędny w smaku.

      Usuń
  4. Piękna ta nasza tradycja ludowa. Pozdrawiam, Iwona

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż się głodna zrobiłam. A te ostatnie pisanki piękne - chciałabym tak potrafić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, a kto by nie chciał...u mnie w domu rodzinnym robiło się tradycyjne kraszanki, ale daleko im do wystawowych ;)

      Usuń
  6. Ale bym zjadła taką lukrowaną babkę. Pycha! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Babka,, to królowa wielkanocnego stołu, u nas jedynie ustępuje miejsca babcinemu, torcikowi jabłkowemu. Pycha!

      Usuń
  7. Ja w tym roku nie miałam okazji być na jarmarku wielkanocnym, ale lubię przechadzać się od straganu do straganu, nawet jeśli nic nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wygląda Wielkanoc u Ciebie, ale ja na tych zdjęciach znalazłam wspaniałe inspiracje do mojego domu. Właśnie całkiem niedawno kupiłam mieszkania na sprzedaż i teraz powoli szykuję się do odebrania kluczy i rozpoczęcia prac nad urządzaniem. Dlatego właśnie obecnie każdy pomysł na wnętrze jest u mnie na wagę złota.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam to, że Wielkanoc tak wiele czerpie z naszych polskich tradycji. Właśnie takie święta Zmartwychwstania dla mnie są najpiękniejsze...takie kolorowe i na ludowo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.