Ponadczasowa porcelana

by - 07:23:00


Robiąc zakupy w małym sklepie wnętrzarskim, przystanęłam na dłużej przy regale z ceramiką. Jakie kolory, wzory, cuda podpowiadała twórcy wyobraźnia!
Naprawdę , im dłużej chodzę po tym świecie, stwierdzam że sporo rzeczy mamy na wyciągnięcie dłoni. I choć jeden z kubków kusił fakturą i lazurowym odcieniem ceramiki, ostrożnie odłożyłam go na półkę , tym samym wracając z chmur na ziemię.


W swojej kuchni mam dużo porcelany. Niekiedy dociera do mnie, że za dużo
(dla przykładu-po co czteroosobowej rodzinie trzy wazy na zupę? )
Dlatego kupowanie kolejnych naczyń musi być poparte racjonalnymi argumentami.
Króluje u nas wałbrzyska manufaktura, głównie seria ,,Fryderyka,, której jestem wierna od pokoleń.
Od zawsze przewijała się w naszym domu, nawet wtedy gdy arcorok powiększał rzesze swoich zwolenników ;)



Moją traumą z dzieciństwa było jedzenie śniadań przed wyjściem do szkoły. Każdy kęs grzązł mi w gardle i nawet argumenty typu ,, zachorujesz...porwie cię wiatr,, niespecjalnie do mnie trafiały. Najwyraźniej potrzebowałam bodźców, które pobudzą wyobraźnie i soki trawienne. Zażyczyłam  więc, by poranną owsiankę serwowano mi w przepastnej wazie. Do dziś pamiętam kapitulacje mamy i białe, reliefowe naczynie z mleczną zupą , ustawione na gumowej podstawce z logo coca-coli. Prawdziwa sztuka serwowania potraw ;)


Później , kiedy wychodziłam za mąż, jedna z babć (znająca życia lepiej od nieopierzonej gospodyni)
zaproponowała bym wybrała w prezencie ślubnym , serwis obiadowo-kawowy.
Bez mrugnięcia okiem wskazałam na biało-złota ,,Fryderykę,, 


Od zawsze lubiłam przyjmować gości i wiedziałam, że ten rodzaj klasycznej zastawy, będę mogła uzupełnić tekstylnymi dodatkami w każdym kolorze, w zależności od pory roku.
Dziś, po piętnastu latach śmiało stwierdzam, że w tamtym czasie była to jedna z lepszych inwestycji.




Porcelana ,,Fryderyka,, jest sztandarowym produktem wałbrzyskiej wytwórni porcelany. Wyobraźcie sobie ,że w tym roku obchodzi 83 urodziny! ,,Staruszka,, swoją stylistyką nawiązuje do wczesnego baroku, a tak naprawdę przez lata stała się uosobieniem klasyki.
Urok i ponadczasowość elegancja.
Nie myślcie jednak, że ja tak w duchu historii kupuję talerze i kubeczki.
Jeśli od dawna śledzicie Home Fragrance, z pewnością nie raz widzieliście porcelanę ,,Krzysztof,, w przeróżnych stylizacjach, które powstawały na potrzeby rodzinnych wydarzeń i świąt. 
Jednak oprócz uroczystości, wspomnianych naczyń używamy na co dzień.  W zmywarce staram się myć te bez złoceń (uczciwie przyznam, że wyjątki z mechanicznym praniem też się zdarzyły). Przy dzieciach, tak dużej eksploatacji jak u nas, trudno o to by dwunastoosobowy serwis pozostawał bez uszczerbku. Dlatego jestem szczęśliwa, że pomimo zmieniających się trendów, ZAWSZE MOGĘ DOKUPIĆ POJEDYNCZE EGZEMPLARZE I UZUPEŁNIĆ SKORUPY.
I choć czasem kuszą mnie nowości,wygrywają uwielbienie dla Fryderyki i pragmatyzm.
To taki mój sposób na to, by cieszyć się pięknem przedmiotów codziennie.


A TERAZ OBIECANA CZĘŚĆ TECHNICZNA
Przebrnęłam przez wiadomości i tak jak napisałam w poprzednim poście, postaram się publicznie odpowiedzieć na pytania, które często się przewijają.


1. Czy może mi pani doradzić jakie kwiaty...kolor bukietu...oprawa ślubna ...etc. ?
Moi kochani, jeśli dysponuję wolnym czasem, wiedzą, chętnie się nią z Wami dzielę.
Odpowiadam na maile, polecam sprawdzonych florystów, firmy z waszej okolicy.
Niestety niektóre z pytań są kierowane do mnie w formie żądania ....i takie właśnie ignoruję.
Bez odpowiedzi pozostawiam również wiadomości typu ,,porównanie kosztorysu ślubnego,, ;)

2. Dlaczego wybrałaś przedszkole prowadzone przez zakonnice, czy nie miałaś obaw?
O! to często Was ciekawi. 
Olę zapisaliśmy do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne z prostej przyczyny -przeprowadzka i bark miejsc w innych placówkach. Po roku czasu byliśmy bardzo zadowolenia z takiego obrotu sprawy.
Z Wojtkiem nawet nie szukaliśmy innego przedszkola. Wybór był dla nas oczywisty. Wydaje mi się,  że te obawy często biorą się z niewiedzy. Mało kto ma świadomość że u ,,Prezentek,, większość kadry stanowią wychowawcy świeccy.
Podsumowując- z tego co mi wiadomo, w naszym mieście siostry zakonne nie latają na miotłach i nie każą klęczeć na grochu ;)

3.Czy możesz podać kolor farby w salonie, markę talerzyka, numer buta. totolotka. ...pesel ;))) ?
Takich pytań jest najwięcej. O ile mam możliwość znalezienia źródła -odpisuję.
Często jednak wielu rzeczy nie pamiętam. Długo broniłam się przed ,,reklamą,, na blogu (dla mnie marketing szeptany to też reklama, którą uprawiam)  Poniekąd sami to wymuszacie.
O ile coś wyda mi się warte uwagi, zainteresowania , polecenia, podam miejsce zakupu.
Nie wiem jeszcze w jakiej formie , żeby było to spójne z moimi poglądami. Może na  końcu posta (?)
Jestem takim  typem człowieka, że jak mam napisać coś wbrew sobie, to aż mi klawiatura skrzypi pod palcami ;)

I już na sam koniec- żeby mnie nikt o hipokryzję nie posądził. 
Na pasku bocznym pojawił się baner biura projektowego, którego partnerem zostało Home Fragrance. Podobno realizują marzenia... być może dzięki współpracy, uda się spełnić także moje...he, he, kto wie?
Tymczasem poszukiwanie mieszkania trwa i coś czuję, że to będzie materiał na przepastny post niczym kolejny odcinek ,,Usterki ,,
Na samą myśl o tych wszystkich perypetiach, gęba sama mi uśmiecha ;) 

You May Also Like

29 komentarze

  1. Klasyka zawsze jest niezastąpiona. Myślę, że każda rodzina powinna mieć taką zastawę. Co do baneru i postów sponsorowanych. Jeśli nie jest to mydlenie oczu czytelnikom i wciskanie dziadostwa, bez uprzedniego testowania, to nie mam nic przeciwko. Pisanie bloga zapewne pochłania dużo czasu, a jeśli jest szansa mieć przy okazji jakieś korzyści, to jestem za:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka jest niezastąpiona i zawsze się obroni.
      Przez te osiem lat prowadzenia bloga, Home Fragrance rzeczywiście skradło mi dużo czasu, jednak nigdy nie przeliczałam tego na pieniądze. Zżyłam się z Wami i po prostu lubię tu bywać.
      Nie ukrywam że w obecnej sytuacji dodatkowe źródło dochodu byłoby wskazane, ale nic na siłę. Aż tak nie jestem zdesperowana ;)))

      Usuń
  2. Taka zastawa często stanowi cudowną pamiątkę rodzinną. Ja swoją zawsze wyciągam na święta:)
    Pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobnie, święta muszą mieć odpowiednią oprawę.
      Pamiątki rodzinne to druga sprawa, moja babcia ma taki zapas porcelany że mogłaby obdzielić wszystkie wnuki ;)

      Usuń
  3. Całkiem przyjemna ta porcelana:) Ja nie znoszę postów sponsorowanych. Ok, jeden na dziesięć postów może być, ale każdy post lub co drugi reklamujący jakiś produkt? - zniechęca mnie totalnie do takich blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni Cię rozumiem. Jeśli blog traci swój pierwotny charakter i nastawiony jest tylko na komercje, sama z takich miejsc uciekam.

      Usuń
  4. Też jestem zakochana w wałbrzyskiej porcelanie (jeżeli to możliwe, to na równi z bolesławiecką), od niemal samego początku mam "Krzysztofa" na 12 osób, bez złoceń, bo jak pomyślałam (wtedy), że myć ręcznie po jakieś większej imprezie, nie będę. Oczywiście po latach zmieniłam zdanie, bo mimo, że zmywarka jest, to i tak przy tym zlewie sterczę i myję... więc co jakiś czas, rozmyślam, czy by sobie złoceń na talerzach nie sprawić. Muszę jednak poczekać na te poddasze, bo już nie mam pojęcia gdzie by kolejną zastawę postawić.
    A odnośnie miejsca... pytałaś się po co Wam trzy wazy? Jedna na co dzień, druga na święta, trzecie, gdyby któraś się stłukła (odpukać) to na zastępstwo ;)
    Zabawne pytania otrzymujesz (a ja Tobie kiedyś wyskoczyłam z tym samolotem, nie sądziłam, że podnoszę w ten sposób statystykę:):):)
    I ostatnia sprawa. Wydaje mi się, że każdy prowadzi swojego bloga po swojemu. Chyba, że się mylę. Ja odmawiam, kiedy otrzymuję propozycję reklamy na swoim blogu, nie czuję się gotowa.
    Natomiast jak jestem czymś zachwycona, co się u mnie sprawdza, to piszę o tym, podaję też źródło - być może nie przedsiębiorczo się zachowuję - nie zastanawiam się nad tym, że robię komuś reklamę.... Być może to się zmieni, mój blog nie jest tak poczytny bym miała się nad tym bardziej zastanawiać... nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam swoje myśli, już późno jest ;) Rozumiem Twoją rozterkę, jednak to Twoje miejsce i to Ty dyktujesz warunki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bolesławiecka ceramika to drugi klasyk. Marzy mi się niebieski komplet obiadowy, tylko gdzie go pomieścić ;)
      Porcelanę Krzysztof całkiem białą również posiadam (ta jest częściej używana). Mam również śliczny serwis kawowy z ,,Fryderyki,, zdobiony w floralne wzory. Filiżaneczki jak naparstki. Cudo! Chwilowo spoczywa w piwnicy i czeka na nowe miejsce.
      Mam podobne zdanie. Każdy prowadzi własną stronę po swojemu, ale bez Was Home Fragrance by nie istniało. To nie był żaden przytyk (chodzi mi o samolot). Bardzo często robię dokładani tak samo jak Ty, podaję źródła zakupu, informację o miejscach, nie myśląc o zysku. Często pada wiele pytań , dlatego zastanawiałam się jak to kwestię rozwiązać, nie rąbiąc z bloga tablicy ogłoszeń. Z drugiej strony dostaję różne propozycję współpracy i myślę że przyszedł czas by z niektórych skorzystać. Świat się zmienia, zmieniamy się my. Jeśli i tak dany produkt jest w moim posiadaniu, użytku to czemu o nim nie pisać. Uwaga za pieniądze....I tu jeszcze jedna kwestia nie myślcie sobie że to miliony i kwoty pozwalające wyjechać na porządny urlop ;)))

      Usuń
    2. A powiedz mi, jeżeli się orientujesz, czy trzeba mieć założoną do tego (np. barter, posty sponsorowane) działalność gospodarczą?

      Usuń
    3. To chyba zależy na jaką skalę.
      Miałam okazję nawiązać przez lata kilka współpracy, więc napiszę Ci na prv jak to wygląda...i na co uważać :)

      Usuń
  5. Piekne te zastawy. U mnie tez jeden komplet potcelany otrzymany w prezencie- klasyczny bialy, ale troche ma nowoczesny ksztalt. Jezeli chodzi o posty sponsorowane to nie mam nic przeciwko jezeli sa to faktycznie rzeczy godne polecenia i sprawdzone. Czesto nawet skusze sie na kupno ale poznam jakies nowości dzieki takiej reklamie. Niestety smiesza mnie filmiki na yt kiedy co drugi vloger raptem chwali jakies "dziadostwo". Pozdrawiam i zycze szybkiego spelniania marzeń;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że przez lata blogowania udowodniłam, że często wybieram niszowe i zapomniane produkty. Wracam do wielu rzeczy, które swoją premierę mają dawno za sobą, a są warte odświeżenia. Wiem też, że nie zawsze cena jest równa jakości ;)
      Nie zamierza teraz skupić się tylko na postach sponsorowanych.

      Usuń
  6. Kamilo stawiam, ze przeprowadzajac sie do nowego lokum tak czy siak bedziesz musiala zainwestowac w wiele nowych rzeczy;) I czy to dla reklamy, czy z przyczyn faktycznie zakupionej rzeczy z checia przeczytam takiego posta z Twoją opinią o danym produkcie. Mysle, ze nie nalezysz do takich osob , które na siłę beda wciskać farmazony. Tak po prostu z szacunku do czytelnika. Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze mnie zrozumiałaś ;)
      Dziękuję Ci za ten komentarz

      Usuń
  7. Post o poszukiwaniu mieszkania koniecznie musi powstać, bo będzie to dla Was przemiła pamiątka za kilka lat. Ja dwa razy nie opisałam perypetii z poszukiwaniem nowego lokum i teraz żałuję...
    A poza tym przyjemnie będzie nam - czytelnikom - poczytać:)
    mama trójeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się ciekawie, ale ...po drodze jeszcze sprzedaż naszego mieszkania.
      Chwilowo studiujemy ogłoszenia i przekonujemy się, jak wielką moc ma siła pisanego słowa- w zderzeniu z rzeczywistością ;)))

      Usuń
  8. Uwielbiam taki ponadczasowy, elegancki styl!<3

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jak zwykle podziwiam za lekkość i trafność myśli i słowa pisanego.
    Dziwię się bardzo, Kamilo, że pomimo tych "łatwości" dopiero teraz i to z takimi skrupułami rozważasz kwestię zarobkową. Jeśli będziesz robić to, co lubisz, to nie będziesz pracować! Trzymam kciuki za wszelkie powodzenie.
    ps. Kilka lat temu, kiedy po śmierci rodziców likwidowałam ich mieszkanie, wywiozłam Fryderyki i inne do przytułku.... Nie mogę sobie darować, choć cieszę się, że ktoś z nich korzysta. Niemalże całowano mnie po rękach, bo brakowało tam talerzy.
    Na szczęście 2 perełki-serwisy zostawiłam i wyciągam je, gdy chcę "gościć" Rodziców u siebie. Pozdrawiam,
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, każda praca wykonywania z pasją, zaangażowanie i pokorą jest przyjemna. Mam nadzieję, że uda mi się rozwinąć nowe możliwości. Dziękuję Ci za wsparcie, to dla mnie ważne.
      Piękny gest, nie dziwię się że ludzi ucieszył TAKI prezent!

      Usuń
  10. Jemy również oczami i potrawy podane w pięknej zastawie zawsze smakują lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trafne spostrzeżenie, zwłaszcza gdy natura estety jest dominująca ;)))

      Usuń
  11. Kamilo, Twój wpis o pięknej porcelanie przypomniał mi, że miałam podobną historię. Dla odmiany mój dziadek postanowił sprezentować mi zestaw porcelany jako prezent ślubny-sama miałam go wybrać i wybrałam porcelanę jaworzyńskiej Karoliny - klasyczna, lekko kremowa - ale dziadek był lekko zdegustowany moim wyborem, bo jak ją zobaczył to skwitował: "bez kwiatków?!" :) uwielbiam ją od 16 lat :))) pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno, nasi dziadkowie mieli najwyraźniej dobre wzorce, gusta. Możemy podśmiechiwać się z kwiatuszków, ale i tak uważam że są o niebo lepsze od chińskiego porcelitu...nie mylić z chińską porcelaną;)))

      Usuń
  12. Moja mama ma taki serwis, nie wiedziałam, że to Fryderyka. Podpowiem jej, bo część już się wytłukła :) W swoim domu piję herbatę i kawę tylko z kubków i raczej w pośpiechu, ale u mamy to cała celebracja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tą bialutką jak Ty i właśnie jestem na etapie przechodzenia na ten serwis także na co dzień, a nie tylko do święta. A wersję kawową w kwiatuszki mam ;)
    P.S. Posty sponsorowane są ok, jeśli są szczere i nie jest to każdy post. Tylko firma musi być odważna i na to się zgodzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma musi traktować Cię jak partnera, Twój blog jak szczera relację z czytelnikiem- a nie jak słup ogłoszeniowy. Takim reklamodawcom to ja dziękuję;)

      Usuń
  14. Ja u siebie w kuchni, jak i w salonie mam bardzo dużo porcelany. Nie pozbywałam się starych naczyń i filiżanek, jedynie postanowiłem je trochę odrestaurować. Co do nowych rzeczy to oczywiście też coś dokupiłam i wszystko razem bardzo ciekawie się komponuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.