Na progu przedwiośnia

by - 10:22:00


Przedwiośnie (jak żadna inna pora roku) sprzyja oddawaniu się lekturze.
Kiedy za oknem smog próbuje zatuszować aktualną aurę pogodową, wystarczy wsunąć się pod ciepły koc, ogrzać ręce herbatą i wygładzić stronę tytułową książki.
Gwarantuję - za nami wstęp do udanego wieczoru.



Zauważyłam u siebie dziwną zależność między porami roku, a nadrabianiem bibliotecznych braków.
W styczniu i lutym, podnoszę statystyki czytelnicze.
W ubiegłych latach zainteresowania literackie krążyły wokół tematu II wojny światowej. Dało mi to dużą satysfakcję i zasób argumentów w potyczkach słownych. Zwłaszcza teraz gdy na arenie międzynarodowej, ocenia się Polskę przez pryzmat historii.
Nie mam w zwyczaju poruszać na blogu tematów politycznych, ale hasła odbijające się tak dużym echem w kontekście przodków, zasłyszanych opowieści, własnej rodziny- powoduje u mnie odruch wymiotny.



Abstrahując od partii politycznych, uważam że obowiązkiem jest poznanie historii i tradycji własnego narodu.
 Zwłaszcza że  multikulturalizmu w ogólnoprzyjętej formie, koliduje z moimi poglądami.
I wypowiadam to głośno, póki jeszcze mogę.




Odwiedzając grudniowe Targi Książki, wspominałam o pozycji, którą zamierzałam szerzej Wam zaprezentować.

POLSKIE ZWYCZAJE RODZINNE
Aldona Jadwiga Plucińska
Dom Wydawniczy  Księży Młyn

Książkę znajdziecie tutaj



W domowej biblioteczce posiadamy kilka pozycji traktujących o rodzimej kulturze i obrzędowości, jednak ten tytuł stał się swoistym kompendium.
W ,,Polskich zwyczajach rodzinnych,, mamy okazję prześledzić cały cykl życia człowieka, od narodzin- aż do śmierci. A to wszystko w tle sakramentów świętych, etnografii i dziedzictwa narodowego.  Książka jest bogato ilustrowana i co ciekawe, zawiera dwie płyty z muzycznym folklorem.
Nawet traktując zagadnie po macoszemu, przeczytacie publikację z zainteresowaniem. 
Przekonacie się, że w cieniu przeróżnych uroczystości, poddajemy się głęboko zakorzenionym praktykom. Niektóre z nich chodź na pozór błahe- rzucają długie cienie przeszłości.





I na koniec mała dygresja.
Moi Mili, przebrnęłam przez większość maili i pozwolę sobie na kilka powtarzających się pytań odpowiedzieć w najbliższych postach.
Udanego tygodnia!

You May Also Like

8 komentarze

  1. Ja książkowe zaległości też zimą zawsze nadrabiam. Bo w sezonie to wiadomo - świr mi się załącza ogrodowy ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypatruję tego przedwiośnia, chociaż u nas dzisiaj śniegu dosypało:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sie zaopatrzę w tą lekturę. Uwielbiam podtrzymywać tradycję i warto poszerzyć wiedzę w tym temacie. Dziękuję za ten post. Pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wartościowy post ❤
    Tytuł książki zapisałam sobie do mojej listy książek do nabycia (nieustannie powiększającej się), temat interesuje mnie... tak samo jak historia naszego kraju...
    Ale mam też pytanie, co to za pudełeczko na drugim zdjęciu od góry, z Twoją nazwą bloga?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobna listę książkową. Pozycję polecam jaki i samo wydawnictwo (posiadają w ofercie kilka ciekawych tytułów)

      W pudełeczku jest świeca, prezent od koleżanki.

      Usuń
  6. Jestem wierną fanką Pani cudownego,bardzo ciepłego i inspirującego bloga , a dziś chciałabym spytać jakiej rasy jest ta słodka,ruda dziewczyna ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka to mieszaniec shih tzu i yorka.
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin