,,Skarby,,

by - 03:21:00


Kiedy jako dziecko odwiedzałam Babcie, jednym z zajęć pochłaniających mnie bez reszty, było zaglądanie do licznych pudełeczek , puszek.
Starsza pani, posiadała liczną kolekcję zdjęć i pocztówek
Do dziś pamiętam, jak z kuzynostwem bawiliśmy się w jubilera, rozkładając haftowane serwetki i biżuterię nadgryzioną zębem czasu.
Wedle zasady- dzieci kocha się bardzo, a wnuki jeszcze bardziej ;)




Podobno, po dziadkach dziedziczymy więcej niż po rodzicach, dlatego śmie twierdzić że ,,gen zbieraczy,, uaktywnił się u mnie.
Od dziecka miałam skłonności do archiwizowania i jak tak dalej będzie, na starość zjedzą mnie mole.
Staram się żyć tu i teraz, jednak jako młoda dziewczyna marzyłam o przyszłej rodzinie, dzieciach...teraz wybiegam w przyszłość, myśląc o wnukach.
Jak dożyję, będą się czuły u mnie jak w muzeum ;)

W tym roku oprócz kolejnego obrazka kolędniczego, do pudełka ze ,,skarbami,, dołożyłam kilka egzemplarzy z podobizną świętych,  które dostałam po zmarłej cioci.
Bezcenne pamiątki.




W tych obrazkach ukryta jest wartość sentymentalna, 
w mojej rodzinie zbierane są od lat.



To najstarszy egzemplarz jaki posiadam, datowany na 1948 rok.



W swojej ,,kolekcji,, posiadam również  sporo kartek, pocztówek.
Widokówki z miejsc które odwiedziliśmy, karnety jubileuszowe.

 Przeglądając zbiory, najbardziej uśmiałyśmy się z Olą, z tych które potajemnie wysyłaliśmy jej przed 14 lutego. W spisek zaangażowane było pół rodziny. Córka otrzymywała sporo walentynek (obowiązkowo każda z psem) i nieświadoma podstępu, cieszyła się gronem adoratorów ;)

Rysunki od rówieśników i dziecięce laurki...trochę koślawe, ale z jakim ładunkiem emocjonalnym!



Właśnie segregowałam kartki z życzeniami, które przyleciały pod koniec roku ( między innymi od Was) i tak mnie wzięło na wspominki.
Na pamiątkę przechowuję korespondencje, którą otrzymałam dzięki blogowaniu.
 Niektóre z dziewczyn znałam z innych stron, niestety teraz zamilkły. 
Szkoda...mam jednak nadzieję, że ten wspólny, internetowy czas (podobnie jak ja) 
dobrze wspominają.


Wojtek i Ola posiadają swoje ,,kupki,, które nieustannie rosną. Aż człowiek nie dowierza, kiedy biorąc karnety urodzinowe w dłoń , widzi przesuwające się liczby ...2,3,4...8...13!


Zaproszenia na przeróżne uroczystości,  w których mieliśmy okazję brać udział.


Sporo tego...a miejsca na przechowywanie ciągle za mało.



Pozdrawiam Noworocznie !

You May Also Like

16 komentarze

  1. Witam
    Lubię Twojego bloga, a te dzisiejsze wspomnienia ...
    Ja tez tak chomikuję wspomnienia na kartach, karnetach, zaproszeniach...
    Ech zamyśliłam się przez te wspomnienia... dziękuję i dobrego Nowego Roku
    Barbara 61

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu 61, z tymi kolekcjami to chyba trochę tak, jakbyśmy chciały zapisać, zatrzymać czas.

      Usuń
  2. ale cuda!!!!!!!!
    Wszystkiego najpiękniejszego w tym Nowym Roku
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos mani zbieraczej, mam więcej podobnych ,, perełek,, ;)

      Usuń
  3. Oj, kochana, dałaś mi do myślenia ;) Bo ja też chomik jestem i żadnej otrzymanej pocztówki dotąd nie wyrzuciłam, ale ostatnio miałam ochotę się ich pozbyć, bo wszędzie ciasno, a po przeczytaniu Twojego posta... to już sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ile razy mną targały podobne myśli? Jednak uparcie wierzę, że w przyszłości metraż powiększy się na tyle, by te wszystkie bibeloty znalazły odpowiednie miejsce.
      Zatem, życzę tego nam obu ;)

      Usuń
  4. I wszystko tak pięknie posegregowane ? Podziwiam z niedowierzaniem, bo to są prawdziwe skarby. Tez lubię takie pamiątki. Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego Roku !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie pocztówki przechowuje w pudełkach, puszkach. Posegregowane są tylko dziecięce kartki, laurki (przewiązane wstążką)
      Ula dziękuję i z wzajemnością Wszystkiego Dobrego!

      Usuń
  5. masz rację, to bezcenne, wspaniałe pamiątki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny wpis!
    mama trójeczki

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tego rodzaju pamiątki! U mnie większość zagubiła się przy przeprowadzkach i remontach - wtedy byłam jeszcze za smarkata, by docenić wartość tego typu rzeczy. Dlatego pamiątki Dziewczynek zbieram skrupulatnie. Datuję i pakuję.

    Samych wspaniałości w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy byłam małą dziewczynką i zmienialiśmy z rodzicami mieszkanie, koleżanka z podwórka podarowała mi najcenniejszą rzecz jaką posiadała (nadmienię że zbierałyśmy obie, ale jej kolekcja była znacznie pokaźniejsza) pudełko z etykietkami po czekoladach. Teraz to może wydawać się śmieszne, na półkach ze słodyczami od koloru -do wyboru...ale wtedy...Papierek z imieniem ,,Kamila,, miał ogromną,,wartość,,nie wspominając o zagranicznych wyrobach ;)
      Ogromnie żałuję że podczas przeprowadzki, gdzieś mi się te zbiory zapodziały.

      Usuń
  8. Też mam kilka obrazków "świętych" z dzieciństwa. Nawet takie jak u ciebie widzę z tłem ze złotą kratką. Wspaniałe pamiątki. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspominałam już na IG, że aż ciepło nas sercu mi się zrobiło, że ktoś ma podobnie, jak ja, szczególnie jeśli chodzi o obrazki. Nie raz na mnie dziwnie patrzono, ale co tam. Ma w swojej kolekcji obrazki prymicyjne księży, których już nie ma wśród nas. To takie perełki. Z pozostałymi pamiątkami mam podobnie. Listy, pocztówki, bilety... To spory kawałek historii mojej rodziny. Lubię do nich sięgać i teraz jest mi czasem smutno, bo na czas budowy są gdzieś głęboko w kartonach, ale mam nadzieję, że już za rok znowu wezmę je w dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, obrazki opieczętowanie nazwiskami księży, którzy pozostali tylko wspomnieniem. Często byli to ludzie z charyzmą, prawdziwym powołaniem...warto o nich po prostu pamiętać.
      Ciesze się że jest Ktoś, Kto potrafi zrozumieć moje zainteresowania ;)

      Usuń
  10. Śliczna, sentymentalna kolekcja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.