Ferie

by - 12:25:00




W tym roku, dzieci z naszego województwa najwcześniej rozpoczęły ferie.
Właściwie to pierwszy tydzień przeleciał przez palce, mieliśmy z mężem napięty grafik, wyjazdy. Wojtek w przedszkolu, a Ola na zimowisku w Pradze...





...z którego niestety wróciła z gorączką i zapaleniem krtani.
W drugim tygodniu zmuszona byłam zająć się chorą  i tym samym, postanowiłam pofolgować chłopczykowi, nie budząc go bladym świtem.
Ostatnio mam ogromną potrzebę, wykorzystania maksymalnie wspólnego czasu.

Śniegu nie uświadczyliśmy w czasie świąt, za to w styczniu była okazja do białego szaleństwa.






W domu , prym wiodą wszelakie eksperymenty.
Wystarczą farby, pianka do golenia i niezawodna pipeta z zakraplaczem.
Uprzedzam, że poniższa relacja to początek zabawy, późniejsze pobojowisko nie nadawałoby się do publikacji.




Ponadpokoleniowy ,,Chińczyk,,
Uwierzycie że tę planszówkę, mała Olcia dostała od dziadka ponad dziesięć lat temu.
Nadal w użyciu.



Wojtek to oszukista jeśli gra nie idzie po jego myśli ,,niechcący,, przewraca pionki.
Kombinuje, wraca do ,,domku,, pod pretekstem że ,,tygrys chce siku,, i taka to rywalizacja z czterolatkiem ;)


Fajna ( alternatywna) gra ,,Chińczyk,, klik
Kolorowanki...



...jedynie w towarzystwie. 
Fajnie znów poczuć się dzieckiem ;)


Naklejki...taśma klejąca i dziurkacz . Ten ostatni był tak pochłaniający,  że synek hurtowo produkował konfetti.



Proszę Państwa, rozpoczynamy przygodę z klockami Lego.
Do tej pory Wojtek układał jedynie większe Duplo, od kilku dni zainteresował się schedą po siostrze.





Czy Wasze dzieci też tak mają, że na widok pędzla drżą im ręce ?
Wojtek nie ważne co, nie ważne jak, byle mieszać i delektować się kolorami.
Tym razem praca była poważniejsza, w ruch poszło zagruntowane płótno i brokat .



Zima w wykonaniu Wojtka - jest moc ;)


I na koniec humor dzisiejszego wieczoru.
Podczas kolacji pytam córkę
-Ola  nakładamy dziś maseczki ?
Na co odzywa się uradowany Wojtek
-Hura robimy w domu karnawał !

You May Also Like

17 komentarze

  1. I jak tam wieczorny karnawał? :)
    Praga... chętnie bym się wybrała na zimowisko, ale wiek nie ten.
    Pędzel u nas od rana w ruchu, a jedna z ulubionych czynności to mycie w słoiku, oczywiście z rozmachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorny karnawał-mieliśmy atak kosmitów, to maski z zielonej glinki były ;)
      Przyznam szczerze, że u nas częściej kredki w użyciu i może dlatego Wojtek tak bardzo lubi malować farbami. Wtedy Hurtowo tworzy swoje dzieła.

      Usuń
  2. Wojtuś i jego powiedzonka są niezastąpione ;)))). U nas niestety w ferie śniegu było jak na lekarstwo. Za mało na sanki, ale byliśmy razem. Hani zrobiłam wolne od przedszkola, szkoła zamknięta, więc mogliśmy leniuchować do woli. U nas też rządziły klocki, kolorowanki, planszówki, puzzle i słodkie bułki ;). Udało mi się przeczytać kilka książek, porobić porządki w szafach i nareszcie porządnie się wyspałam ;). Z przerażeniem myślę o pobudce o 6.00 rano w poniedziałek. Pozdrawiam Was serdecznie kochani :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdżówki do błogosławieństwo po zimowych zabawach na dworze.
      Olu, jestem rannym ptaszkiem, więc dla mnie ta 6 rano niestraszna...no tak mam ;)

      Usuń
  3. U nas kiedyś pędzel częściej był w użyciu. Teraz kredki zdecydowanie. Ale i tak nic lego nie przebije. Mamy koszmarne ilości :D
    Zazdroszczę Olce tego zimowiska, nawet jakbym zapaleniem krtani miała przypłacić tą Pragę.
    Tygrys, który musi iść siku rozłożył mnie na łopatki :D
    P.S. Przybywaj koniecznie na Special Days!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olka- szczęściara, przez Pragę jedynie przejeżdżałam i bardzo chciałbym zwiedzić to miasto.
      Co do Poznania, zobaczymy...mam w planach jeszcze jedną ,,imprezę ,, i liczę siły, na zamiary.

      Usuń
    2. Praga jest super! Byłam dopiero dwa razy i koniecznie muszę znów się wybrać :)
      Special Days... Special Days... Special Days... - zaklinam Cię tu ;)

      Usuń
  4. Jakie fajne dwa bałwanki na tym śnieżnym tle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypatrz się dobrze, tam jest zaczątek igloo ;)

      Usuń
  5. Bardzo ladnie namalowal zime, podoba mi sie :) Ile czasu dziennie Wojciech spedza czasu w przedszkolu?
    Asia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, zaskakują mnie Twoje pytania. Wojtek zazwyczaj spędza w przedszkolu 6 godzin.

      Usuń
    2. Hmmm ale co z nimi nie tak? Poprostu porownuje do swojego zycia. Moja corka jest jeszcze mala ale kiedys pojdzie do przedszkola i tak sie zastanawiam zbieram info jak u kogo to wyglada. Jesli pytam skad co jest to dlatego ze masz gust i czerpie tez z Twego bloga inspiracje. Teraz juz bede sie bala o cos zapytac ;)
      Pozdrawiam
      Asia M.

      Usuń
    3. Tak jak napisałam, Twoje pytanie po prostu mnie zaskoczyło i nie napisałam tego jako zarzut. Asiu, zresztą wiesz dobrze, że staram się systematycznie odpowiadać ;)
      Miło mi to czytać że kogoś inspirują posty, pozdrawiam.

      Usuń
  6. Fajnie, że udało Wam się poszaleć na śniegu. Gra planszowa super, nie spotkałam takiej nigdzie w sklepie (?), a obraz zachowaj bo może będzie jeszcze bardzo,bardzo cenny. Rośnie Ci mały artystka

    SUPER fotki

    ALA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, ta gra kupiona była kilka lat temu, za granicą. Bez skutku szukałam jej w PL- sąsiad namiętnie grał w ,,Chińczyka,, z małą Olka i chciałam mu sprezentować.
      Tak obraz już jest bardzo cenny, na skutek tego sypniętego ,,złota,, ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Śliczna praca, taki Maluch i ma takie wyczucie koloru? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to wyczucie, sama naszykowałam 4 kolory farb ;)
      Wojtkowi najbardziej podobało się mieszanie.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.