22 Grudnia

by - 13:04:00



Rano nasz kawaler, minę miał nietęgą.
Humor wrócił gdy przed wyjściem do przedszkola , przypomniałam mu o śpiewającego aniołku.


Wracając do domu, wpadłam do galerii i przeciskając się w tłumie, cieszyłam się pod nosem, że większe zakupy za mną.
Całkiem niespodziewanie kupiłam wieniec-wieszak na kartki. Przyznam, że podobny widziałam w ubiegłym roku u Izy z,,Domowego Zakątka,, ...i jej pozazdrościłam ;)
A tu proszę, całkiem niespodziewanie podobny sam wpadł mi w ręce.
Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany, zajrzyjcie do JYSK-a


W domu rozgrzebałam ciasto i akurat gdy miała wkładać  całość do blachy okazało się,
 że brakuje papieru do pieczenia.
Zaliczyłam kolejną rundkę do sklepu. Ola co prawda w domu, ale nie miałam sumienia ganiać jej z kontuzjowaną nogą.
Na pierwszy rzut poszedł orzechowiec. Placki do przełożenia już są -masa jutro.


Później zabrałam się za  ,,Rybę po Grecku,, -zna ktoś genezę tej nazwy?  Wydaje mi się że tak jak  pierogi ruskie, nie ma nic wspólnego z położeniem geograficznym ;)
Smażąc filety naszła mnie taka refleksja... ile to ja przepisów nazbierałam na święta, czego to ja miałam nie robić, a w rezultacie przygotowuję tradycyjne potrawy.
Ta bożonarodzeniowa powtarzalność daje mi  poczucie, że wszystko wokół się zmienia, 
a najważniejsze rzeczy pozostają jednak stałe....wartości,  rodzina.... i ten wigilijny stół który nas jednoczy.


 Specjalnie dla dzieci...(tych dużych i małych) będą ciasteczka orzechowe.




A dla tych gustujących w słonych przystawkach-
Śledzik w oleju i ryba pieczona w zalewie pomidorowej.


Znalazłam czas na pstryknięcie zdjęcia słoiczkom, tak więc... ten tego...wszystko idzie według planu.
Kolędy grają w tle , dzieci wylizują miski, pies waruje pod lodówką, mąż nawet złapała za miotłę ...znaczy -święta tuż, tuż ;)



You May Also Like

9 komentarze

  1. Ale z tego Wojtusia przystojniak rośnie:)
    Z pewnością czuć u Was Święta:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamilko, ja również lubię ten świąteczny i przedświąteczny czas. W tym roku u mnie wszystko w biegu, tylko okna umyte, ale był kalendarz adwentowy i zadania. Starałam się, żeby w domu przez cały grudzień była świąteczna atmosfera. Od dziś mam wolne i jestem przeszczęśliwa :)))). Całe 10 dni razem z moimi bliskimi!!! Życzę Ci pięknych świąt i serdecznie pozdrawiam :)))). Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. P.S. Muszę jeszcze dodać parę słów. Siedzę w kuchni z kubkiem kawy i czytam Twoje grudniowe wpisy. W tle piękna, nastrojowa muzyka. Magia po prostu. Kamilko, wspaniały jest Wasz grudzień. Jesteś wyjątkową Mamą. Tak bardzo się starasz i pięknie opisujesz ten czas. Czasami jest nastrojowo, czasem wesoło. Twoje dzieci będą mieć piękne wspomnienia. Prezent dla Wojtusia cudny!!! Sama chciałabym taki dostać będąc dzieckiem. Dobrze, że jesteś w domu, że możesz dać siebie dzieciom. Kiedy człowiek pracuje na etacie, musi pogodzić tak dużo rzeczy... Pojawia się pośpiech, doba ma za mało godzin. Twój blog dał mi wytchnienie i taki spokój. Wesołych Świąt Kamilko :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia Twoje mają taką świąteczną poświatę :):):)
    Niech to będą wspaniałe Święta... życzę Wam błogosławieństwa Bożego, zdrowia, a wszystko to, w atmosferze jakiej sobie życzycie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez zawsze piekę ciasteczka orzechowe- kocham i uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wojtuś jak zwykle cudny, oj będzie łamał serca, a u Ciebie czuć magię świąt, zresztą jak zawsze,wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi zapachniało od tych pyszności, które pojawią się na Waszym stole. Niech to będzie szczególny czas, rodzinny, przepełniony miłością i obecnością Dzieciątka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem tej ryby pieczonej w zalewie pomidorowej, może po Świętach znajdziesz chwilę, by podzielić się przepisem? A tymczasem życzę wszystkiego najlepszego na te Święta, niech będą takie o jakich marzycie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.