14,15 Grudnia

by - 12:57:00

 Uwierzcie, że starałam się pamiętać o blogu, ale czwartek był dla mnie bardzo stresującym dniem i myślami byłam gdzie indziej.
Do południa udało mi się spotkać z kuzynką.
Zimowa herbatka na chwilę odpędziła nerwy.


Odebrałam  Wojtka.
Synuś takie oto dzieło mi wręczył.
Jak się pewnie domyślacie, na obrazku widniej choinka z zaakcentowaną gwiazdą 
(gwiazda bardzo ważna jest dla chłopca) 
To fioletowe po prawej to...miejsce na ŻŁOBEK (jest progres -teraz przynajmniej żłóbka nie nazywa gróbkiem)
Te niezidentyfikowane mazaiki po środku ( jak się domyślam) zachwyt złotą kredką.
A na samym dole kartki-podpórki czerwone do choinki...
w końcu przewidującym należy być i o bezpieczeństwo zadbać  ;)



Wojciech wrócił z przedszkola nad wyraz marudny.
W  planach miałam większe porządki...ale plany planami a życie sobie.
Rzadko się to zdarza ale próbowałam położyć się z chłopcem by zasnął
 , z nadzieją że  po drzemce humor mu wróci.


Oczywiście o spaniu nie było mowy.
Mleczko...a może książeczkę...wszystko na ,,nie,,



Niebiosa mnie wysłuchały i tata wrócił stosunkowo wcześniej z pracy.
Grzesiek przyniósł kolejną dostawę mandarynek, ostatnio znikają w błyskawicznym tempie.


Wieczorem ciśnienie ze mnie zeszło, ale emocje odbiły się migreną.
Ogromnie się ciesze że sprawy ułożyły się po naszej myśli.

Dziś poranek od razu przywiał lepszy nastój.
Chodź pogoda wiosenna i Luśka gnała do domu , miałam ochotę na dłuższy spacer.



Załatwiłam kilka spraw bieżących , wysłałam zaległe kartki świąteczne, 
 które od poniedziałku nosiłam w torebce i  oficjalnie mogę napisać że prezenty pod choinkę
 pomału mogę zacząć pakować...nawet powinnam !
Co by komuś nieproszonemu nic nie spadło na głowę przy otwieraniu szafy.
Z braku miejsca większość zakamarków wygląda tak ;)


Kiedy poszłam po Wojtka , chłopiec był tak zajęty zabawą że nawet mnie nie zauważył.


Taką śliczną choineczkę dostałam.
Żebyście widzieli z jakim namaszczeniem niósł ją do domu.


Ola ma dziś wolne  popołudnie tzn. nie biegnie na żadne zajęcia pozalekcyjne.
Poprosiłam ją by zajęła się bratem. Razem oglądali  film ,,12 psów Świętego Mikołaja,,
W tym czasie zamiast popcornu zrobiłam im domowe frytki.
U nas takie akcje samozwańcze zazwyczaj raz do roku , a dzieciaki szczęśliwe jak po wizycie w restauracji ;)))


Korzystając  z chwili bez ,,mamo możesz do mnie przyjść,, sprzątałam łazienkę.
Uczciwie przyznam że jeszcze tylu kosmetyków nie zdarzyło mi się wyrzucić
Nigdy nie lubiłam teatralnego makijażu i zupełnie nie wiem po co mi był taki nadbagaż kolorówki.
Zostawiłam to co lubię, czego potrzebuję i 
 najważniejsze-czego używam.




A tera marzę tylko o tym by zaszyć 
się pod kołdrą z herbatką  i poczytać  książkę ,
którą ostatnio sobie dawkuję .
Do jutra ;)

You May Also Like

9 komentarze

  1. Kamilo, ilekroć czytam Wojcieszkowe dialogi, śmieję się w głos.
    Podpórki choinkowe...ha, ha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze to wczoraj ubieraliśmy choinkę i zupełnie nie wiem o co chodzi z tymi podpórkami ;)

      Usuń
  2. Jako że wychowałam się w czasach komuny, święta i dla mnie mają zapach świerku, cytrusów. Brawo Wojtuś. Mały artysta Wam rośnie. Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca . Rysowanie to nie jest mocna strona Wojtka, za to wszelkie prace manualne tak. Nadal hitem są wszelkie masy do ugniatania

      Usuń
  3. Mały artysta rośnie z Wojtusia. Obrazek i choinka urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, czuć w Twoim domu świąteczny klimat...
    Cudowne kadry codziennego - przedświątecznego życia!
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to prawda że święta czuć...zwłaszcza teraz gdy mamy w domu drzewko)

      Usuń
  5. Właśnie... coś jest na rzeczy z tą gwiazdką, bo nasz Synek był dziś zawiedziony, że na pięknie ozdobionych miejskich choinkach nie ma gwiazdek.
    My mamy składzik prezentowy na schodach na piętro, z którego nie korzystamy. Na szczęście Synek tam nie zagląda.
    Piękna ta choineczka. Zainspirujemy się i stworzymy podobne dla bliskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas aktualnie całe mieszkanie to jeden wielki schowek ;)))
      Udanej zabawy przy choineczkach.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.