Dzień Jeża

by - 04:50:00


Ostatnio odnoszę wrażenie, że czas nie pędzi, tylko galopuje. Od zeszłego piątku przekładam publikację ,,jeżykowego,, posta. Ciągle jakieś nowe zadania do odstrzału wychodzą przed szereg.
Nie miałabym nic przeciwko , żeby doba wydłużyła się do 28 godzin ;)


Pragnę przypomnieć że 10 listopada obchodzimy Dzień Jeża.
W ubiegłym roku świętowaliśmy Dzień Pluszowego Misia, więc dlaczego się nie przerzucić
(tym bardziej, że bliżej nam do kolczastych stworzonek)
W naszym domu osobliwe święto, nie mogło odbyć się bez echa...No ja nie wiem, dlaczego Wojtek tak jeże uwielbia. Wielokrotnie wspominałam że ma swoją ulubioną przytulankę, z którą nie lubi się rozstawać. Patrząc na nią rzeczowo, swój blaski straciła lata świetlne temu i aktualnie przypomina pluszowe truchło....jednak w dalszym ciągu, obdarzona jest przez chłopca wielką miłością.


Wojtek zawsze cieszy się na widok jeżykowej podobizny.
Jeszcze we wrześniu udało mi się upolować w Zara Home, uroczy komplet śniadaniowy z motywem leśnych zwierząt. Zdobienia bardzo przypominają mi ilustrację z książki Vladimira Sutjejewa 
,,Bajeczki z obrazkami.. Żałuję że nie mamy tej pozycji u siebie, ogromnie przypomina mi dzieciństwo.




Szczęśliwym trafem, w ubiegły piątek przyszła do nas paczka od blogowej Ani, a w środku kolejny przyjaciel. Aktualnie podróżuje drewnianym pociągiem Wojtka, albo sypia w kurniku z resztą plastikowych zwierzątek ;)
Z okazji ,,Dnia Jeża,, lepiliśmy jeszcze jeżyki z plasteliny i zapałek, oraz bawiliśmy się w jeże, z przypiętymi do bluzki bieliźnianymi spinaczami (taka imitacja kolców)
 Niestety zdjęć brak- padła bateria.


I już na sam koniec dygresja.
Pisząc poniższą deklarację , liczę na to że jeszcze bardziej się zmotywuję. Uwielbiam Boże Narodzenie, a jeszcze bardziej lubię, kiedy uda mi się do świąt odpowiednio przygotować...i tak duchowo, i namacalnie ;)
Postaram się w miarę możliwości systematycznie zdawać 
Wam relację, jak to wygląda u nas. Biorąc pod uwagę zobowiązania , na blogmas w tym roku raczej się nie porwę. Jednak będzie częściej o gotowaniu ,sprzątaniu, dekorowaniu, prezentach. 
Generalnie o wszystkim, co sprawia że grudzień jest fantastycznym miesiącem...bo jest prawda?
Na samo wspomnienie, robi mi się ciepło na sercu ;)

You May Also Like

6 komentarze

  1. Będę się inspirować Twoimi przygotowaniami do Bożego Narodzenia:-) Jestem wielką fanką leśnych akcentów dla dzieci, parę przemyciłam do pokoju Ali:-)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, Ty zamiast szaleć przed świętami , wysypiaj się przede wszystkim ;)
      A motywy zwierząt podobnie bardzo lubię, zwłaszcza w dziecięcym wydaniu.

      Usuń
  2. Juz Pani pisalam maila ale tu jeszcze raz pochwale :)
    Zdjecia ktore Pani robi sa piekne chwyta Pani otaczajacy swiat ze nie kazdy by umial nie kazdy to widzi. Zajelo mi tydzien przeczytanie calego bloga i to nie byl na pewno stracony czas to byl czas relaksu :)
    Z tego co widze jest Pani skromba osoba normalna mila dusza artystyczna. Jest wiele bligoe gdzie czuc jakies takie chealenie sie zarozumialisc tu wrecz przeciwnie jest swojsko :) jest prostota w pozytywnym znaczenia tego slowa
    Sa piekne krajobrazy. Jest urocza kychnia skrojona na miare jak wygodna sukienka. Dziekuje za tego bloga zycze wszystkiego co dobre. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu bardzo mi miło. Takie komentarze zawsze sprawiają, że z wielką ochota tu wracam...mam dla kogo ;) .

      Usuń
  3. U nas ze zwierzątek raczej zajączkowy świat :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też fajnie. Lepsze to od tych, wszystkich sklepowych syraszydeł.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.