Dinoźaur ...nie mylić z dinozaurem;)

by - 08:41:00


Zdjęcia zrobione kilka dni temu. Proszę Wojtusia-dinoźaura nie przypisywać do ,,październikowych przebierańców,, Ot, przyszła paczka solidnie zapakowana i tektura posłużyła nam do popołudniowej zabawy.

Na naszej półce z książkami zagościła kolejna pozycja

EDWARD I JEGO WIELKIE ODKRYCIE
Rebecca McRitchie
Wydawnictwo AdaMada



Książka zachwyciła mnie swoją szatą graficzną, kolorystyką 
Opowiada o wyzwaniach, przyjaźni, opisuje uczucia w zrozumiały sposób, nawet dla czterolatka.





Dodatkowo na końcu książeczki znajdziemy ściągę dla małego podróżnika- odkrywcy.
Być może będzie to pretekst to własnych poszukiwań.




Książkę znajdziecie tutaj
Rosnące jajo dinozaura tutaj

I jeszcze kilka ,,złotych myśli,, chłopczyka

Widząc Wojtka pochylającego się ze skwaszoną miną nad śniadaniem, pytam
-WOJTUŚ DLACZEGO NIE JESZ?
-Bo ja tego nie lubię...ja chce pasztet z królika
Nadmienię że w domu raczej pasztetu nie jadamy. Wiedząc że jesteśmy już spóźnieni, cedzę przez zęby 
-WOJTEK A SKĄD JA CI TERAZ WYTRZASNĘ  ,,PASZTET Z KRÓLIKA,,
-Musisz sobie kupić łuk i iść na polowanie jak pani kucharka w przedszkolu.



Ola i Wojtek okupują sąsiedni pokój...Z racji różnicy wieku, wspólna zabawa zdarza się stosunkowo rzadko, jednak gdy ,,Olka zostaje panią uczycielką,, potrafią zgodnie odgrywać szkolne scenki.
Naraz pada pytanie
-Ola a czego uczą się dzieci na matematyce?
-WOJTUŚ, NA MATEMATYCE DZIECI LICZĄ-tłumaczy siostra
-A na plastyce...plstelinują? -zagaduje błyskotliwie chłopiec
-NIE WOJTUŚ...NA PLASTYCE DZIECI UCZĄ SIĘ REGUŁEK I PRZEPISUJĄ KSIĄŻKĘ, BO TAK MŁODZIEŻ DOBIŁA REFORMA OŚWIATY.

Przysięgam, słysząc to zza ściany poplułam się herbatą  ;)




-Mamo, a kupisz mi takie króliczki?
- NIE, NIC NIE KUPIĘ...MOŻE MIKOŁAJ CI PRZYNIESIE JAK BĘDZIESZ GRZECZNY.
-Dobra, to napiszemy list-i tu nastąpił moment zawahania-albo nie! zadzwoń do Mikołaja będzie szybciej.


Obserwuję syna stojącego przed lustrem i strojącego miny.
W pewnym momencie Wojtek niespodziewanie odwraca się i mów
-Mamusiu ja nie wiem czemu ja się taki piękny urodziłem
Zatkała mnie, chłopiec ciągnie dalej
-zobacz jakie mam piękne oczka , jaki jestem blondasek- po czym spogląda na mnie z niechęcią i kwituje
-ale ty się mamo taka, dziwna urodziłaś

To było z cyklu -jak dobić własną matkę ;)


You May Also Like

5 komentarze

  1. Kamcia, też się śliczna urodziłaś.Ja to widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...najwidoczniej czas nie jest dla mnie łaskawy :)

      Usuń
    2. Coś chyba nie w to lustro spoglądasz...

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.