Ale to już było...

by - 22:08:00


Najwierniejszym czytelnikom bloga, nie muszę przypominać że pasjonuje mnie zgłębianie historii drugiej wojny światowej. Kiedy tylko mam okazję, próbuję porównywać materiały pisane z aktualną rzeczywistością. O tym, że stacja w Jedlinie Górnej ma być rozebrana, dowiedziałam się podczas jednej z wycieczek kolejowych. To niepozorne miejsce, nadal skrywa swoje tajemnice.
Jeśli zainteresuje Was temat warto posłuchać 




Przy okazji oględzin miejsca, pstryknęłam kilka zdjęć Wojtusiowi.
Wydaje mi się że ubranka BICOQUE rosną razem z chłopcem.
Uwielbiam tę markę za jakość i tę niepowtarzalną, nostalgiczną stylistykę, która doskonale wpisała się w fotografowane tło.



Jak widzicie stacja jeszcze stoi, chodź nie dziwią mnie podjęte decyzje -budynek jest w opłakanym stanie. Ogromnie się cieszę, że miałam okazję tu przyjechać i poczuć ten klimat.
Zwłaszcza że kilka lat temu, w podobnym miejscu nie miałam tyle szczęścia klik
Nawiasem - porównując te dwa posty widać jak Wojtuś urósł.














You May Also Like

11 komentarze

  1. Wspaniały wpis. Niesamowite jak Wojtuś urósł. Jego uśmiech skradł moje serce- a te błękitne oczka ........( nic więcej nie piszę!!!!! )
    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, uśmiechów było znacznie więcej, podobnie jak zdjęć.
      Próbowałam wybrać kilka , ale i tak było trudno. Wojtek niestety mimikę ma po mamie-co w sercu, to na twarzy ;)

      Usuń
  2. Śliczny jest Wojtuś, na przedostatnim zdjęciu, te oczka śmiejące się... :)
    Smucą mnie takie zmiany, jak np. wyburzenie stacji, zwłaszcza kiedy ona jest taka klimatyczna. Jestem też trochę taka... staroświecka? I naprawdę zdecydowanie wolę stare stacyjne budynki, w otoczeniu zieleni właśnie niż nowoczesne molochy, choć są wygodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możemy sobie obie podać ręce, podobnie jestem z tych ,,staroświeckich,, ;)
      Budynek stacji jest w opłakanym stanie, ale czekanie w tym miejscu to prawdziwa przyjemność. Cisza spokój, tuż obok góry i las.

      Usuń
  3. Jaki ten Wojtuś jest śliczny😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne ujęcia a Wojtuś w tym stroju niesamowicie wpasował się w klimat miejsca... :-)
    Uwielbiam takie małe nóżki:-) nasz 5 latek nadal ma też takie drobne, do zjedzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej rozczula ten dziecięcy głosik...zwłaszcza gdy opowiada o czymś z przejęciem.
      Fajnie mieś takiego, małego chłopca w domu...w sumie nastoletnią córkę też ;)

      Usuń
  5. Śliczna sesja, świetny ten Twój chłopczyk. Bardzo klimatyczne zdjęcia.
    Oglądałam je razem z moim synkiem 4 latkiem, który stwierdził, że koniecznie muszę mu kupić takie brązowe buty, jak u tego chłopca na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z butami to był taki problem, że po pierwszej przymiarce upierał się by pograć w nich w piłkę...Teraz już troszkę spowszedniały ;)))

      Usuń
  6. Dzięki za filmik. Strasznie mnie kręcą tajemnice Dolnego Śląska z tamtego okresu!
    A z Wojtusia chłopak jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.