Rozpoczęły się żniwa

by - 04:11:00


W naszej okolicy rozpoczęły się żniwa.
Jednak udało mi się wyprzedzić kombajny i uszczknąć kilka łanów zbóż, na własny użytek ;)







Po całym dniu spędzonym w mieście, kiedy warkot silników nie milknie nawet w domu
(takie uroki mieszkania przy ruchliwej ulicy), o niczym innym nie marzę, jak tylko uciec od męczącego gwaru.
Baterie ładuję wieczorem, spacerując polnymi drogami.
Wystarczy przejechać kilka kilometrów, by mieć upragniony święty spokój.
Pył bezdroży, zapach ziemi po deszczu i kwiaty które przypominają mi dzieciństwo.
Te poniżej to ,,łzy Matki Boskiej,,
Tak nazywała je Babcia Marysia.







Spacerując- jedni łapią owady do pułapek, inni oddają się florystycznym pasją...a jeszcze inni przypomnieli sobie o obiecanej lemoniadzie z chabrów.
Nazbieraliśmy pokaźny koszyk, jednak wieczorem Grześkowi zabrakło samozaparcia do dalszej produkcji.
Trudno, zamiast orzeźwiającego napoju będzie dodatek do jesiennej herbaty.
Chodź myśląc o tym jak dziś rano zmarzłam , zastanawiam się czy nie przydałaby się wcześniej.
Skąpany w deszczu ten nasz, tegoroczny lipiec.



You May Also Like

13 komentarze

  1. Przedostatnie zdjęcie skradło moje serce! Jest piękne! Cudowny spokój bije z tej fotorelacji. U nas za domem też łany pól, żniwa w pełni, ale widać tylko jeden wielki kurz :( Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja chcę ten kurz! To lepsze od warkotu autobusów od 5 rano ;(

      Usuń
    2. No nie wiem... Z tyłu domu kurz, z przodu ruch niesamowity - w ciągu godziny przejeżdża nawet 60! tirów. Wsi spokojna, wsi wesoła?! Chciałoby się krzyknąć :/

      Usuń
    3. O, to rzeczywiście u Was też niewesoło.
      Elwirko wiesz co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze, że większość z nas tęskni za spokojem...

      Usuń
  2. Zazdroszczę takich okoliczności przyrody , ech :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, okolica jest piękna i coraz częściej potwierdzają to turyści.

      Usuń
  3. Ale u Ciebie pięknie :) Tęsknie do takich widoków...U nas niemal ciągle pada, ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto, ten tydzień to już w ogóle listopadowy. Gdzie to lato ?

      Usuń
  4. Przecudne widoki, kwiaty wprost bajeczne! Ostatnio przeżywam totalne zauroczenie łąkowymi chabaziami, uwieczniam je na akwarelkach i wciąż znajduję nowe inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura inspiruje , kusi, zachwyca! z każdego spaceru przynoszę co nieco. Obmyślam prace, zobaczymy jaki będzie tego efekt.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Może nieziemski to on nie jest, ale z pewnością sielski ;)

      Usuń
  6. Te chabry...wyglądają cudnie. Szkoda, że nie udało się zrobić lemioniady, chętnie podpatrzę na przyszłość. U nas też niestety dosć ruchliwa ulica zaraz pod balkonem, ale za to wszędzie dookoła lasy, łąki, woda..wsystarczy przejść spacerkiem i dosłownie po kilku minutach jesteśmy w innym świecie. To rekompensuje mi wszystko inne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/