Niebieski dzień -bawimy się

by - 04:28:00

Obiecałam, że w tym miesiącu postaram się zorganizować kolejny, kolorowy dzień, więc dotrzymuję słowa ;)
Ostatnio oswajaliśmy ,,różowy,,, teraz, dla równowagi przyszedł czas na ,,niebieski,,
Myślałam że w tym wypadku nie będzie większych problemów z organizacją, a jednak ...
ale o tym za chwileczkę.

Wojtuś posiada większość ubranek w kolorze niebieskim, dlatego wybór garderoby nie był trudny.



Kiedy zjedliśmy wczesne śniadanie, zakomunikowałam dzieciom, że wybieramy się na basen.
Wojtek cieszył się bardzo, Ola trochę mniej...i co ja tam będę robić
Kręciła nosem, ale potem pomogła pakować niebieski ekwipunek.



Na basenie pisk , wrzask i (to co dzieci lubią najbardziej) woda-niebieska ...powiedzmy;)
Mama w roli ratownika, więc fotorelacja okrojona.



Popołudniu pogoda zaczęła się załamywać.
Trzeba było pomału ewakuować się do domu.


Woda wyciągnęła z Wojtusia resztki sił.
Po powrocie, sam wpakowała się do łóżka i poprosił o włączenie słuchowiska.



I właśnie wtedy, gdy rozwieszałam mokre ręczniki, Wojtek zasnął...


Planowaliśmy, że po obiedzie pójdziemy na niebieskie lody, ale zważywszy na okoliczności i chmury za oknem, zmieniliśmy strategie.
Ola wyskoczyła do sklepu po niebieską galaretkę i przygotowała deser dla brata.


Wojtek spał...i spał...po dwóch godzinach wiedziałam, że pewnie wieczorem będzie brykał do późnych godzin.
Rzadko zdarza mu się taka sjesta, najwyraźniej na niektórych woda tak działa.

Za oknem zaczął padać deszcz, pomyślałam że to dobry pretekst na wypróbowanie przepisu na masę mydlaną-niebieską 

Wystarczy zetrzeć na tarce 2 kostki mydła (u nas ISANA biała), dodać kilka kropel barwnika i 1-1,5 szklanki gorącej wody( tak by rozpuścić mydełka).
Następnie wszystko miksujemy robotem, patrząc jak masa się napowietrza. Odstawiamy na godzinę.


Kiedy Wojtuś raczył wstać, należało głodomora nakarmić.
W tym dniu nie siliłam się na wymyślanie niebieskich potraw.
Odgrzaliśmy pierogi od prababci , które czekały właśnie na taką, czarną godzinę.
Danie zaserwowałam dla urozmaicenia na papierowej,
niebieskiej zastawie.
Posiłek w oczach chłopca, urósł do rangi królewskiej ;)


Po obiedzie pokazałam Wojtusiowi niebieską masę.



Zajęcie było nad wyraz absorbujące, ale skutkiem jest pobojowisko w łazience.
Dlatego proponuję mydlanym glutem, bawić się na zewnątrz.


Kiedy mama szorowała kafelki , syn oglądał bajkę o niebieskich ludzikach.
Ponadczasowe Smerfy!


Wojtkowi czekającemu na tatę, Ola podała swój deser.
Ależ miała minę , jeszcze niebieskiej galaretki nie widział .


Później wrócił tatuś i korzystając z obrotu sprawy (deszcz ciągle padał, a Wojtek nadal brykał)
 Razem wybraliśmy się do marketu budowlanego.
Chłopiec dostał niebieski pędzel- babciu! obiecał że będzie nim malował Twój płot, więc miej się na baczności ;)))

Po powrocie poprosiłam chłopaków, by wybrali po jednej,  niebieskiej książeczce.
Mama zasnęła, a tata z Wojtusiem liczyli baranki domniemam że już na
 granatowym niebie.


You May Also Like

9 komentarze

  1. Świetna fotorelacja, a zabawa fantastyczna! U nas dzisiaj od rana "księżniczkowe " klimaty. Zosia przechodzi samą siebie w doborze garderoby :) Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha już sobie to wyobrażam;)
      U mnie dla odmiany ,,zygzaki, dinozarły, orzeły,, czołgi i inne paskudztwa...Nigdy nie myślałam, że to napisze ale zatęskniłam za różem i brokatem ;)))

      Usuń
  2. Jak zawsze, jestem pod wrażeniem Twoich pomysłów na spędzanie czasu z dziećmi i niesamowitej kreatywności <3
    Ściskam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agness, uwierz mi jak się jest poniekąd skazanym na towarzystwo dzieci, trzeba działać , by nie oszaleć ;)

      Usuń
  3. Jaki fantastyczny pomysł z tym kolorowym dniem! Muszę pokombinować i przenieść to na nasz grunt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to już ,,czwarty,,- w archiwum bloga relacja z ,,żółtego, zielonego i różowego,, dnia. Zabawa jest przednia!
      Wojtek po ostatnich obchodach, wstał i z samego rana zakomunikował, że dziś robimy czerwony dzień...kurcze muszę pokombinować może jak mi się paleta barw skończy wymyślę,,dzień ze ścierką, albo ,,dzień ciszy,, ...o to,to byłoby dobre ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin