Urodziny przedszkola

by - 04:26:00


Od kiedy zostałam mamą, czerwiec kojarzy mi się z festynami.
Tegoroczne wydarzenie w placówce Wojtka, było jednak wyjątkowe.
A to dlatego, że przedszkole obchodziło 25 urodziny.

Jak przystało na okrągły Jubileusz, nie mogło zabraknąć tortu.
W weekend chłopiec brał czynny udział w pieczeniu.
Najbardziej cieszył się jednak z faktu, że mama i siostra będą mu w tym dniu towarzyszyć.
Mogłabym napisać że od rana, chodź tak naprawdę przygotowania ruszyły pełną parą już od piątku ;)



Przed samą uroczystością stoły uginały się od słodkości.
Uwierzcie na słowo ,że poniżej to tylko mała próbka zdolności cukierniczych rodziców... domniemam że również babć.


Dzieci z przejęciem czekały na swoje występy.
Zwłaszcza najmłodsza grupa, była bardzo zniecierpliwiona.




Same występy poprzedziła uroczysta msza święta, pod przewodnictwem księdza biskupa.
Siostra Dyrektor ( o której muszę wspomnieć) z radością przywitała zaproszonych gości.
W jej drżącym głosie było słychać dużo troski o dzieci, placówkę.
Od lat udowadnia że jest właściwym człowiekiem, na odpowiednim miejscu.
Znam Siostrę prywatnie i wiem, że jest lubiana za swój sposób bycia, obowiązkowość i takie ludzkie podejście do wielu spraw.
Myślę, że rodzice posyłający dzieci do ,,Prezentek,, mają tego świadomość.





Stojąc obok ,,Maczków,, obie z wychowawczynią obawiałyśmy się, 
czy maluszki nie usną (to w naturalnym rytmie ich pora leżakowania).
Wystarczyła jednak intonacja pieśni ,,Pan jest pasterzem moim,, by dzieciak poderwać do gromkiego śpiewu.
Dobrze, że aparat pozwolił mi ukryć wzruszenie.


Po oficjalnej części obchodów, udaliśmy się do przedszkolnego ogrodu.
Tu można było pozwolić sobie na większy luz.






Każda z grup prezentowała ulubionego świętego i dedykowała mu swój taniec.
Czterolatek przebrany za Jana Pawła II z kciukiem w buzi i maluszki przedstawiające hawajski taniec.
Nie do opowiedzenia ;)))


Osobiście obawiałam się jak to będzie z Wojciechem
Podczas prób syn przybrał postawę bojową 
Chłopaki nie chodzą w spódnicach...ja nie będę występować.
Ku mojemu zaskoczeniu, w dniu uroczystości, Wojtuś zachęcony brawami, wywijał ochoczo bioderkami.
Aloha ;)))


Po występach były prezenty dla rodziców, rodzinne zawody.
słodka wyżerka, malowanie twarzy i modelowanie balonów.
Generalnie działo się...nawet nie piszę, o której wróciliśmy do domu ;)



Ten dzień, na długo zostanie w naszej pamięci.

p.s, Wieczorem byłam przekonana że chłopiec padnie jak mucha, a tymczasem przed zaśnięciem zaczęło się
No to teraz powiedz mi mamusiu, jak nazywają się panie kucharki? 

Mamusia w tym dniu wiedziała tylko jak znaleźć drogę do łóżka i jak maluje się na dziecięcych buziach- kotki ;)))

You May Also Like

10 komentarze

  1. Świetna impreza i jakie świetne to przedszkole. Niesamowite podwórko. Dzieci na pewno czują się tam bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, a to tylko część podwórka, z drugiej strony znajduje się fantastyczny plac zabaw ;)

      Usuń
  2. Jak patrzę na te zdjecia to znów chcialabym być dzieckiem:))) zazdroszcze takiego przedszkola:/ Wojtuś bedzie miał co wspominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola podobnie ubolewała podczas festynu, że musi chodzić do szkoły. Chętnie wróciłaby w przedszkolne progi.

      Usuń
  3. rozczulające i wzruszające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anua, dzieci (zwłaszcza te najmłodsze) swoją szczerością, łamią wszystkie lody ;)

      Usuń
  4. Szkoda ,że w większości przedszkoli atmosfera odstrasza dzieci o....... zgrozo!!!!!!!
    a tu aż się chce pozostawić maluszka.
    Zazdroszczę Wojtusiowi, moje dziewczynki "skazane" są na tak zwaną przechowalnie...... czasami życie nie pozostawia wyboru.

    Ala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, nasza Ola rok chodziła do przedszkola, gdzie niestety wychowawczyni swoje frustracje wylewała na dzieci...z tego co mi wiadomo, dyrekcja poważnie potraktowała zarzuty rodziców.
      Głowa do góry, może od września będzie lepiej.

      Usuń
  5. Jestem oczarowana! I to tak na poważnie, bo poczuła tę atmosferę; dobroci, wzajemnej życzliwości, rodzinnego luzu, i też szacunku - uroczystość rozpoczęta Mszą, to musi być wyjątkowe Przedszkole (do pozazdroszczenia) i Wy wszyscy wespół z Dziećmi też musicie być wyjątkowi :) To tak zawsze jest, czy to taki rocznik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to integracja z rodzicami trwa, ale wszystko jest na dobrej drodze;)
      Ola również uczęszczała do tego przedszkola i duży trzon jej grupy, poszedł do tej samej klasy (co w mieście rzadko się zdarza). Znaliśmy się z rodzicami, co pomogło w organizacji wielu spraw i rozwiązywaniu niektórych wychowawczych problemów.
      Jestem ogromnie wdzięczna, że mam okazję przyprowadzać tu Wojtka ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin