Kazimierz Dolny

by - 04:26:00


Moi Drodzy, za nami fantastyczna przygoda. 
Mieliśmy okazję poznać bliżej Kazimierz Dolny. Zachłysnąć się spokojem dnia powszedniego i  w weekend, poczuć na sobie oblepiający tłum.
Ten nadwiślański, wielokulturowy zaułek, pozostanie w mojej pamięci, jako miasto z artystycznym duszą, pełne ,,pierzastych kogucików, baloników na druciku, cukrowej waty i z piernika chaty,, 
Ilość zdjęć opublikowanych w dzisiejszym poście, świadczy o tym, że trudno oprzeć się urokowi Kazimierza...a to jeszcze nie wszystko ;)



































You May Also Like

15 komentarze

  1. Uwielbiam tę miejscowość. Na studiach bywałam tam nie raz, między innymi w lecie na festiwalu filmowym, potem na konferencjach naukowych. Mam przemiłe wspomnienia związane z Kazimierzem. Zdjęcia oglądam z przyjemnością. Dawaj więcej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie więcej zdjęć, niech tylko ogarnę teraźniejszość i nadprogramowe pranie ;)

      Usuń
  2. Prawda, że tam pięknie? Miasteczko artystów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie!
      p.s. Justynko, kupiłam polecana książkę.

      Usuń
  3. Cieszę się że się podobało w moich stronach:)Bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać:Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zauroczona tamtymi terenami, zwłaszcza że nasz krajobraz jest zupełnie inny.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ojej, byłam tam przed ślubem, a dziś świętujemy właśnie piątą rocznicę. Czas znowu tam wrócić. A Kazimierz przypomina mi stara tablica kupiona tam na targu staroci :-) zdjęcia wspaniałe. Fajnie, że udał sie urlop :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazimierz chyba przyciąga wszystkie romantyczne dusze.
      Na targu staroci również byliśmy, ale uczciwie Ci napiszę że moje miasto jest w tym wypadku liderem ;)

      Usuń
  5. Moj wciąż nie zrealizowany plan,a Ty tam już byłaś,ach zazdroszczę,przecudniste miejsce,z duszą.Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksano, kilka razy przekładaliśmy podróż w tamte strony i w końcu się udało.
      Marzenia się nie spełniają, marzenia trzeba realizować ;)

      Usuń
  6. Z pewnoscia warto tam pojechac

    OdpowiedzUsuń
  7. czy na jednym ze zdjęć uwieczniłaś Kuncewiczówkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, niestety to nie ten budynek. Dom Marii Kuncewiczowej zwiedzimy kolejnym razem, jeśli okoliczności dopiszą.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin