Przygotowania świąteczne

by - 03:48:00


Dziś w telegraficznym skrócie- weekendowe sprawozdanie.
Właściwie to powinnam już wyjść z domu.
Jednak wiem, że jak teraz nie zamieszczę posta, to w najbliższych dniach tym bardziej nie będę miała na to czasu ;)

Babcia, wracając w niedzielę z sumy poprzedzającej Wielkanoc,
smagała nas baziami po nogach, wypowiadając te słowa
,,Palma bije-nie zabije,
za tydzień, Wielki Dzień!,,

Tradycji stało się zadość,  zmajstrowaliśmy palmę z którą dumny Wojtek, kroczył jak z chorągwią ;)





Podczas zajęc plastycznych, arcy ciekawym zajęciem okazało się obcinanie nitek.
Powtarzając za chłopcem
Taki makaron na niby, zrobiłem.



Nasza mini galeria pęka w szwach.
Wszystkie prace urocze i warte zapamiętania


Drogie Mamy, jeśli Wasze pociechy uwielbiają naklejki, to polecam Wam serdecznie zaszyty z Wydawnictwa Wilga. 
Kilkakrotnie do nich wracaliśmy. wyklejanki przyporządkowane są tematycznie- dinozaury, samochody, wiosna.
Aktualnie uzupełniamy ,,Wielkanoc,,





W tym roku jak widzicie o dekoracje świąteczne zadbał syn.
Kolorowy, styropianowy  królik cierpi na nieuleczalną wysypkę.
Wojtek troszkę go podrasowałam wbijając w figurkę wykałaczki...i podobno tak jest ładniej.
A ja już nie mam siły z uparciuchem dyskutować.





W weekend mieliśmy kameralną uroczystość, na której obowiązkowo pojawił się tort.
Tym razem biszkopt nasączyłam naparem herbaty z cytryną i  przełożyłam go maślano -adwokatowym kremem.
Ola stwierdziła że to jeden z najlepszych moich wypieków, więc krzywizny i wizualne niedociągnięcia udało się zatuszować smakiem ;)


Generalnie to jeśli jesteście głodni, nie polecam dalszego przeglądania zdjęć...





...a to dlatego że po niedzielnym obiedzie,  wybraliśmy się podziwiać
 ,,Tradycje Stołów Wielkanocnych,,


Gdzie od nadmiaru frykasów, można było oczopląsu dostać.



Wojtek tak krążył wokół jednego stoiska ,że miłe babcie z kółka gospodyń wiejskich,
 zlitowały się nad nim i podarowały mu całego mazurka.
Był taki szczęśliwy, a ja myślałam ze się spalę ze wstydu. 
Owe panie chyba z tych, co to ,,wszystkie dzieci nasze są,, i  widząc moją konsternację załagodziły sytuację słowami ,,niech mu idzie na zdrowie, dla takiej publiczności warto się starać,,

Tak że ten, tego...cygańskie dziecko mam





W tym tygodniu czeka mnie jeszcze wypiek podobnego baranka...albo zająca.
Wojtek z ubiegłych świąt, wyjątkowo zapamiętał te przysmaki.
Tylko znając życie nie wiem jak on to w koszyku pomieści ...



...no chyba że zaopatrzę się w taki jak na jarmarku ;)))


Owocnych przygotowań życzę Wszystkim gościom !

You May Also Like

27 komentarze

  1. Ale kolorowo było i te piękne dziergane jaja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergane jajka były wyjątkiem, czułam się zawiedziona ilością pisanek.

      Usuń
  2. Przepięknie przygotowujecie się do Świąt! Lecę ponownie nacieszyć oczy zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jutra mamy wolne w przedszkolu, dopiero będzie się działo ;)

      Usuń
  3. Ślinka cieknie:-)

    Poproszę o szczegóły odnośnie kremu do tortu, niedługo muszę zrobić tort imieninowy:P
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilono, z góry przepraszam ze dopiero teraz odpisuję.
      Przepis znajdziesz poniżej, z tym że ja całą masę zrobiłam adwokatową, tz. zrezygnowałam z dzielenia i dodawania kremu czekoladowego
      http://wyspasmaku.blox.pl/2014/02/Tort-czekoladowo-ajerkoniakowy.html

      Usuń
    2. Dziękuję!
      Tort będę robiła na przyszłą niedzielę;)
      Teraz jestem w szale babkowo/ mazurkowym:D
      Pozdrawiam ciepło!
      Ilona

      Usuń
    3. U nas podobnie ;)
      Wesołych Świąt!

      Usuń
    4. Witam Kamilo. Tort przecudny. Upieke podobny na urodziny męża o ile mi wyjdzie. Możesz podać jak pieczesz biszkopt? Na taki tort trzeba dwa blaty czy trzy? Czy między nimi i kremem jest jeszcze coś? Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Jeśli przepis jeszcze się przyda , zamieszczę po świętach.
      Gwarantuję, że zawsze wychodzi -to tz. biszkopt rzucany.
      Piekłam go wiele razy.

      Usuń

    6. A! I biszkopt wyrasta na tyle wysoki, że można go podzielić na 3 blaty, a w środku tortu jest ten wierzchni krążek. Ciasto solidnie trzeba nasączyć i tu doskonale się sprawdza posłodzony napar z herbaty z cytryną, albo zwykła ,,Fanta,, ...ten patent poleciła mi ktoś, kto ciasta piecze z zamkniętymi oczyma ;)

      Usuń
  4. Śliczna palemka, widzę, że synek dzielnie asystuje :)
    Uwielbiam takie kiermasze, pełno tam inspiracji i smakołyków oczywiście!
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asystent pełną gębą, we wszystkim...niestety jego pomoc kończy się na tym, że każde przedsięwzięcie trwa dwa razy dłużej ;)

      Usuń
  5. Pięknie u Was :) A swoją drogą uwielbiam taką piękną, kolorową Wielkanoc :) i choć zachwycają mnie również różne stonowane, monochromatyczne stylizacje, to w tym czasie moja dusza domaga się kolrów, intensywnych i cieszących oko :) Pozdrawiam przeświątecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Lubię Wielkanoc okraszoną przaśną i ludową stylistyką, chodź w domowych dekoracjach wybieram delikatniejszą kolorystykę.

      Usuń
  6. Widzę, że Wy już gotowi na święta :)
    Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, w sumie tak. Wojtek fanty pozbierał, można świętować ;D

      Usuń
  7. No i jest godz 22 a mi się teraz ciasta chce,takie tu smakołyki powstawiałaś ,w tym roku nie pojechałam na kurpie do Łysych na palmy ale gdzieś od 7 lat założyłam taką domową tradycję,35km od nas to nie tak daleko a jesteś w innym świecie,stragany się uginają a palmy do nieba sięgają.Zawsze chciałam zrobić jakiś wykwintny mazurek ,kończyło się na chceniu,nasza tradycja Wielkanocna to baba i pieczemy ich kilka bo babcie i chrzestny dostają w prezencie.Czekam na te wszystkie smakołyki ,oczywiście najpierw muszę je zrobić hi hi..ale pełen luz i jak mi z tym dobrze a ja myślałam że to nie możliwe.RODZINNYCH ŚWIĄT KAMILA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczna tradycja, czytałam że na kurpiach obrzędowość wielkanocna jest wyjątkowo kultywowana. W naszej parafii, rokrocznie w czasie niedzieli palmowej, jedną z mszy poprzedza korowód palm, wykonanych przez dzieci z różnych instytucji. Niektóre z nich sięgają nieba , a niosą je członkowie zespołów ludowych. Niestety w tym roku nie uczestniczyliśmy w obchodach, obawiałam się że liturgię będzie sprawował biskup i dla chłopca będzie stanowczo za długo.
      Do kościoła poszliśmy wcześniej.
      Dziękuję ci za życzenia i z wzajemnością Wesołego Alleluja!

      Usuń
  8. Po pierwsze: Zając z wykałaczkami, to prawie jak jeżyk, nie? ;)
    Po drugie: Bardzo bym się zdziwiła, gdyby blond żebraczek czegoś nie wyłudził od takich pań.
    Po trzecie: Większy koszyk kup dziecku, a nie dziwuj się, gdzie on wszystko pomieści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zająca do jeżyka jakoś nie próbowałam porównywać ;)
      Słuchaj, koszyki mam dwa i już mi negocjator zapowiedział, że jego będzie większy. Znając rozmach Wojtka, obawiam się czy doniesie święconkę do kościoła ;)))

      Usuń
    2. U Ciebie z racji rozmachu a u mnie z racji tego, że wszystko może zostać wyżarte, zanim do kościoła dotrzemy ;)

      Usuń
    3. Sama na swoim sumieniu mam wędzoną kiełbasę. zjedzoną w drodze powrotnej do domu... tak że Młodego rozgrzeszam. To czasy komuny były;)))

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia, pisanki na 1 zdjęciu są wręcz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie :))
    Wesołych Świąt, ale Ciebie i Twoich najbliższych :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześlicznie, jestem oczarowana ! Pozdrawiam cieplutko i życze spokojnej nocy <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin