BLOGMAS -21- Lepimy pierogi

by - 23:13:00

Wstałam wcześniej niż reszta domowników i pognałam do hurtowni.
Grzesiek musiał ogarnąć dzieci , co nie było łatwe- dokucza mu rwa kulszowa.

Po powrocie powiesiłam na drzwiach ubiegłoroczny, podrasowany wianek.
.


 Świeczniki w przedpokoju dostały tylko srebrne kokardki.


 Miałam rozgrzać w kominku, ulubiony o tej porze roku wosk świerkowy, ale uznałam że i tak przegra nierówną walkę z kapustą i grzybami ;)


 W czasie gdy studził się farsz, zrobiłam stroik.
Mamo jak to czytasz... 
Przygotowując wigilijny stół, zrób miejsce na dekorację;)







 W końcu zabrałam się za lepienie pierogów.
Na naszym świątecznym stole nie może ich zabraknąć.
Niezastąpioną mistrzynią wałka jest babcia, ale nieskromnie napiszę, że sama radze sobie coraz lepiej.



 Wigilijne pierogi z kapustą i grzybami są nieco inne od tych powszednich, brzeg ozdabiamy falbanką.
Ile by ich człowiek nie zrobił , wszystkie znikną ;)



 Miałam jeszcze troszkę czasu by odebrać Wojtka z przedszkola, więc zafundowałam Luście domowe SPA.
O ile suczka kąpiele lubi i suszenie suszarką podobnie, o tyle moim nożyczkom poddała się po raz pierwszy.
Ze względu na chorobę synka musieliśmy odwołać wizytę u psiego fryzjera.
Jednak przyżekam publicznie, że więcej Lusi nie skrzywdzę. Podczas liftingu nie wiem kto był bardziej zestresowany...pies , czy ja sama ;)



 W wojtusiowym przedszkolu już święta.
Ogromnie podoba mi się to, że pracownicy placówki potrafią zadbać o nastrój...już od samego progu.





 W domu naszykowałam dla chłopca strój galowy- jutro mają przedszkolną wigilię.
Podobnie jak Ola...dzięki Bogu ta jest już samoobsługowa.
Rzuciłam tylko okiem na fartuszek, który przygotowała na jutrzejsze jasełka i kupiłam barszcz w torebce.


 Z Wojtusiem robiliśmy kolejne zadania z ,,Teczki trzylatka,,
Chłopiec rysował świeczką , następnie malował farbami.
Stajenka w pełnej krasie.


 Kiedy Wojtuś już chrapał , wróciła Ola z kolejnej akcji harcerskiej i przyniosła ze sobą Betlejemskie Światło Pokoju.
Jutro jako delegacja musi przekazać płonący symbol szkolnej dyrekcji.

Wiadomo komu w zaszczycie przypadło nocne stróżowanie przy świeczce ;)



A na koniec niespodzianka.
Proszę brać poprawkę na to, że z kamera to my się w ogóle nie znamy ;)
Panna zielona wokół której kręci się obecnie całe życie rodzinne.
Dzwonki w tle, to jeszcze scheda po moim tacie.
No więc debiut.


video


You May Also Like

6 komentarze

  1. Od popołudnia będę już off-line, więc z miejsca życzę Wam ciepłych, rodzinnych Świąt, pełnych radości, miłości i błogosławieństwa Bożej Dzieciny.
    PS. Stroik cudowny, ale z podziwu nie wychodzę, że nawet pierogi takie śliczne robisz :D
    Ściskam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne świąteczne klimaty;-) A pierogi z falbanką urzekły mnie absolutnie! Jak się takie cudo robi?
    No i gratuluję filmowego debiutu. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrzę na Twoje pierogi to przypominają mi się te babcine właśnie. Tak samo je zakrecała i mnie też nauczyła tej techniki :-)
    Piękne dekoracje tworzysz, życzę całej rodzinie oraz Tobie Kamilko Wesołych i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. pierogi to moja wigilijna potrawa nr 1 (tylko kutia jeszcze może z nimi konkurować) i masz rację, ile by człowiek nie zrobił, wszystkie znikną ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Klejenia pierogów czterema różnymi technikami nauczyła mnie moja ukochana Babcia.Królują na święta{z falbanką również} Uszka z grzybami z barszczykiem,pierożki z kapustą i grzybkami i ryba w galarecie to moje number one pozdrawiam cieplutko Roksana

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin