BLOGMAS -16- Świąteczne książki

by - 02:29:00



Witajcie,
Nie do końca jestem usatysfakcjonowana lukrowymi ozdobami. 
Potraktowałam zabawę jak szkolną naukę.




Stali Czytelnicy wiedzą że z zapałem szukam książek traktujących o naszej kulturze i tradycji.
Dzisiaj polecę Wam kilka tytułów, które krążą wokół podobnej tematyki i mogą być miłym, świątecznym upominkiem.



ROK POLSKI. ZWYCZAJE I OBRZĘDY
Renata Hryń- Kuśmierek
Wydawnictwo Publicat



Wnętrze przepełnione ilustracjami, ciekawostkami dotyczącymi obrzędowości przemijających pór roku. W książce znajdziecie odpowiedzi na pytania - Skąd się wzięła choinka? Jakich atrybutów nie mogło zabraknąć kolędnikom? 
Dzięki tej pozycji na nowo odkryjecie urok polskich świąt.






POTRAWY I ZWYCZAJE BOŻEGO NARODZENIA.
WYCZARUJ PACHNĄCE, RADOSNE ŚWIĘTA.
 Praca zbiorowa
Wydawnictwo Publicat
 

W pierwszym momencie byłam nieco zawiedziona książką.
 Miałam nadzieję że wnętrze kryje obszerniejsze wzmianki o tradycjach świątecznych.
Za to uwiodły mnie przepisy kulinarne. Kiedyś podobne publikowane były w zeszytach ,,Poradnika Domowego,, Ot, takie receptury, zbierane przez mamę i ciocie.
Myślę że byłby to trafiony prezent właśnie dla nich...pod warunkiem, że lubią kuchnię Polską ;)



OPOWIEŚCI BIELSZE NIŻ ŚNIEG
Ewa Gil-Kołakowska
Wydawnictwo Bellona



Pytaliście o mój prezent mikołajkowy ;)
Serdecznie polecam, fantastycznie się czyta i nie mogłam wyobrazić sobie lepszej lektury przed świętami.
Na łamach tej książki, osoby publiczne dzielą się własnymi spostrzeżeniami dotyczącymi Bożego Narodzenia. W tych osobistych wspomnieniach parokrotnie odnajdywałam własną historię.




KUCHNIA POLSKA WEDŁUG KAROLA OKRASY
Kuchnia Lidla.pl



Przyznam że to moja pierwsza, dyskontowa książka. 
Wcześniej jakoś nie zaprzątałam sobie nimi głowy i to był błąd.
Świetnie wydana, piękne zdjęcia, aż chce się gotować!
Kto nie ma, niech biegnie na świąteczne zakupy... wiadomo gdzie ;)


Pozostając przy kulinarnym wątku- upiekłam makowce.
Zapracowanym podpowiadam że ciasto drożdżowe można mrozić, ale u mnie ten hurtowy wypiek zapewne zniknie w weekend. 
Na święta planuję zmierzyć się z innym ciastem.
A wy jak tam, macie już sporządzoną listę wigilijnych potraw?



Wieczorem bawiliśmy się plasteliną , tworząc szklane kule.
Zajęcie wydało się na tyle atrakcyjna, że nawet starsze dziecię chętnie współpracowało z bratem;)






Szukając przepisu na lukrowe ozdoby, trafiłam na krótki film.
Jeśli lubicie słuchać starszyzny opowiadającej o zwyczajach ludowych , dekoracjach świątecznych to warto poświęcić kilka minut.
Swoją drogą, Staruszka ma prawdziwy fach w ręku.



Moi Drodzy,
Przepraszam Was że dziś tak późno publikuję post, ale Wojtuś się nam rozchorował.
W nocy dostał wysokiej gorączki , a jeszcze wieczorem wyśpiewywał kolędy
 ,,Oj, maluski, maluski, maluski, jako rękawicka
Alboli tyz MAKOWY, MAKOWY,  kawałecek smycka,,

 Musieliśmy odwołać sobotniego fryzjera, zrezygnować ze świątecznego koncerty ,,Muzazy,, ...oj, los pokrzyżował nam plany...

You May Also Like

11 komentarze

  1. Ale pysznie wyglądają te makowce:)) U Ciebie już pachnie świętami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszka wyglądają pięknie:)
    Jestem również zauroczona ozdobami z pasków papieru- czy to produkcja własna:D?
    Życzę dużo zdrówka dla Wojtusia i pozdrawiam serdecznie,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taka zdolna nie jestem ;)
      To choinka z Cepelii, ozdoby wykonane są z drzewa osikowego.

      Usuń
  3. Kula z bałwankiem !!!!!! Renifer ? co za zdolne dzieci !!!!!!!!!!! Lektury godne przeczytania.
    Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój post natchnął mnie aby poszukać książek na prezenty dla najbliższych... przecież to takie proste a ja ciągle myślę. Już mam! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, osobiście uważam że książka jest zawsze doskonałym prezentem.

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że Wojtuś szybko stanie na nogi. My już do przedszkola nie puściliśmy, od tamtego tygodnia L. chorował i ledwo się wylizał, jeszcze tylko badania jutro i zobaczymy czy ok czy nie.
    Słonej kuchni zabrakło, mamy tą słodką...przejrzałam i wróciłam do starych, sprawdzonych przepisów na pierniki i inne ciastka. W sobotę była hurtownia - do zmroku. Potwierdziło się jedynie, że nie mam kompletnie talentu do ozdabiania ciastek. Moim wszystkożercom estetyka nie przeszkadza :-) i dobrze. Chociaż w tym tempie znikania wypieków, będę musiała jeszcze raz odpalić produkcję przed Wigilią.
    Aaaa muszę Ci powiedzieć, że Twoja opowieść jest jedyna w swoim rodzaju...Połykam każdy odcinek bez popijania ;-). Mocno ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie kusi ta ,,słodka ,, i jednej naklejki brakuje ;)
      W ,,słonej,, zwróciłam uwagę na przepisy dotyczące przyrządzania ryb i mięs. Myślę że tu mogę się czegoś nauczyć. zwłaszcza że przepisy oparte są na tradycyjnej kuchni.
      A propos lukrowania-podpowiadam że najważniejsza jest konsystencja lukru i woreczki strunowe. Idealny duet do ozdabiania;)
      Dziękuję i ciesze się ogromnie że zaglądasz.
      p.s. Leoncjo niech się trzyma dzielnie!

      Usuń
  6. Wiem, że z Wojtusiem lepiej, więc uff. I tak naprawdę lepiej, że przed Świętami. Nam Młody dwa lata temu zafundował kosmiczną gorączkę w samą Wigilię. To był koszmar. Ze Świąt nic nie pamiętam, a jeszcze Wigilia u nas była... Brrr...

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga Kamilo!Zagladam codziennie i czerpie inspiracje garsciami:)Dzis mielismy produkcje szklanych kul;).Dziekuje za pomysly ,czas i serce ktore w to wkladasz.Mam nadzieje ze po Swietach bedziesz czesciej pisala bo cos czuje ze bardzo bedzie mi brakowac codziennej chwili dla siebie przy kawce i Twoim blogu.Pozdrawiam!Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo to miłe ale zobaczymy jak to będzie w praktyce ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/