Ostatnie podrygi jesieni?

by - 14:41:00



To było ostatni, jesienny spacer w tym roku.
Zaraz po powrocie do domu, zadzwonił telefon i wiedziałam że zima przypomniała o sobie.
Rano siostrzeniec skakał przy oknie na widok pierwszego śniegu.



 Oczywiście na narty jeszcze się nie wybieramy w rodzinne strony, ale załamanie pogody to znak że trzeba cieplej się ubierać i podreperować odporność.
 Nawet nie mam siły ciągnąć chorobowego wątku, więc przeskakuję na lżejszy temat.
A mianowicie moje góry i doliny.
Tu spędziłam dzieciństwo...biegałam po łąkach, budowałam szałasy, łapałam motyle i wiłam wianki.
Drzewa w centralnej części fotografii fantastycznie maskują dom w którym mieszkałam.
Kiedy byłam mała, wierzyłam że za tą najmniejszą górą jest wielki świat,
 który czeka na mnie z roztwartymi ramiona.
Z wiekiem wydaje mi się że moje miejsce jest tutaj.





 Spacerując z psem (Timonek- scheda po ojcu) natknęłam się na zatrważającą ilość dziur w ziemi.
Widać że panowie z wykrywaczami metalu nie próżnują, a i inni poszukiwacze wojennych skarbów nie są im dłużni.
Tu historia jest namacalna.









Lubicie  bajki ?
Moje ostatnie odkrycie.
Wyjątkowa animacja, którą oglądamy razem z Wojtusiem gdy wyczerpią się pomysły na zabawę... 
albo gdy kolejny raz trzeba przeprowadzić inhalację. 
 ...zresztą zobaczcie sami.



You May Also Like

16 komentarze

  1. Piekne mialas dziecinstwo w pieknej okolicy.Piesek przecudny do zacalowania.
    Pozdrawiam Ella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ella, z tym piesiem i uściskami bywa różnie. Timon to zwierz temperamentny, ale niezastąpiony podczas podobnych eskapad. A! i błyskawicznie się uczy.

      Usuń
  2. jesień z takimi kolorami jak u ciebie w kadrach mogłaby trwać dłużej, taką lubię, a nie to co mamy właśnie za oknem - szaro, buro, wieje i leje ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas aktualnie ten sam zestaw pogodowy, tylko bez deszczu.

      Usuń
  3. piękne zdjęcia i ich klimat, z wielką przyjemnością oglądam twój blog, pozdrawiam Babooshka Style

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką jesień zapamiętuję, kiedy przed nami listopad. Najmniej łaskawy z miesięcy. Ale listopad to już życie nadchodzącymi powoli Świętami, damy radę :-) Poza tym kiedy, jaka nie w listopadzie tak cieszymy się domowym ciepełkiem? Piękne kadry. A animację zaraz obejrzę i pokażę mojemu Jasiowi. A ja polecam Wesoło gra lokomotywa Kasi Rodowicz i Ferida Lakhdara- fajne dla chłopców i również ładna animacja do oglądania :-) pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poprzedni komentarz to mój :-) PS. Ciekawe, jakie skarby w ziemi znajdują poszukiwacze skarbów ... A patrząc na Twoje zdjęcia dociera do mnie, jak ja tęsknię za górami.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie w loterii miesięcy, listopad przegrywa ze styczniem , lutym...to są moje ,,depresyjne,, miesiące.
      Z przyjemnością wyszukam polecaną animację. Kiedy Wojtuś był młodszy uwielbiał ,,Kolaboka,, ta rosyjska bajeczka potrafiła nawet dorosłych przykuć do ekranu ...kiedyś o niej wspominałam na blogu.

      Czego szukają odkrywcy...pomijając złoty pociąg , to chyba depozytów ukrytych przez Niemców. Małolaci z którymi rozmawiałam, znaleźli kilka łusek po pociskach i wojenne odznaczenia, guziki.
      Ściskam.

      Usuń
  6. Przepiękne jesienne kadry, mogłabym na nie patrzeć i patrzeć. Jesień w takich kolorach i pięknym słońcu jest jak najbardziej mile widziana. W cudownym miejscu dorastałaś.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, po latach zaczęłam doceniać ,,własne podwórko,, ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Model gorszy do uchwycenia niż trzyletni Wojtuć , poczuł wiatr w sierści ;)

      Usuń
  8. To Twój piesio ? Słodki ;) Uwielbiam zwierzątka ;)
    Dużo cudownych zdjęć ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie... jeden sierściuch domowy mi wystarczy ...to ,,synuś,, mamy ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin