Rekonesans

by - 04:13:00


 Dzisiejszy post -,,roboczy,,
Czyli kilka ogłoszeń i informacji.

Po pierwsze 
-Losowanie o którym wspominałam przekładam na 8 października. Jeśli ktoś z Was przegapił wpis, ma jeszcze okazję się zreflektować. Przyszły tydzień mam troszkę zajęty, więc obawiam się że mogłabym mieć problem z przygotowaniem odpowiedniego prezentu. Na bank będzie to wianek + niespodzianka ;)

Po drugie-
 Jeśli nie próbowałyście, zróbcie koniecznie ,,Czeko- śliwkę,, U nas Wojtek nie ma parcia na Nutellę ...jeszcze jej nie poznała he, he... a słodycze lubi (czasem wydaje mi się że aż za bardzo), a to zdrowsza alternatywa. Przepis znajdziecie tu

Po trzecie- 
Robiłam mały rekonesans w naszych herbatach. Wieczory coraz chłodniejsze i częściej zastępujemy wodę , ciepłymi napojami. W sklepie zazwyczaj do zakupu nowych smaków zniechęca mnie skład... O dla przykładu-herbatka malinowa-zawartość 45% hibiskusa ;)
Przypadkiem znalazłam ,,Czarną porzeczkę,, z Herbapolu. 
Rewelacja -100% owoców. Dla pewności jedną saszetkę rozprułam , żeby sprawdzić
czy zawartość odpowiada opisowi. Producent nie kłamie.
Swoje opakowanie kupiłam w stacjonarnym sklepie, ale herbatkę możecie zamówić  tutaj

 Po czwarte-
to wcale nie jest tak, że ja dziś na balkonie nalewkę popijam...chociaż może przy przeziębieniu mała dawka byłaby wskazana ?
Zabrałam się za porządki w kuchni, zlałam swoje maceraty i może ktoś z Was podpowie mi, czym wyszorować kryształy...tz karafki?  Próbowałam różnymi sposobami, moczyłam ...ale na szkle zostają plamy. Macie sprawdzone sposoby? Jeśli tak to piszcie, bo moje pomysły się wyczerpały.

Po piąte-
 Kto jest zainteresowany przepisem na Ketchup z cukinii?
Miałam już darować sobie jakiekolwiek przetwory, ale mama zrobiła i taki dobry!
Słuchajcie Olka żadnego ketchupu nie tknie  (ona nawet kiełbaskę z ogniska wcina z chrzanem),
a babciny sos tak jej smakowała że poprosiła o jeszcze.

Po szóste- 
Kilka zdjęć jesiennego tarasu. Trochę ,,biedny,, w tym roku ale to przez panów budowlańców którzy to fatygują się do mnie od maja. I podobno mają zacząć działać w przyszłym tygodniu... podobno...aż się boję co to będzie.














You May Also Like

21 komentarze

  1. A próbowałaś malin z czekoladą ? Korzystam z tego przepisu http://polki.pl/przepisy/przetwory,dzem-z-malin-i-czekolady,10941,przepis.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wskazówkę, może w przyszłym roku :)

      Usuń
  2. hej, gdzieś przeczytałam że do czyszczenia karafek, butelek, butli szklanych oprócz płynu który je doczyszcza warto dorzucić ryżu surowego i trochę potrząsać całością. Co do składu płynu to może soda oczyszczona, a może trochę kwasku cytrynowego (świetnie usuwa osad z kamienia, jak trochę pozostawi się go z wodą, żeby podziałał).
    pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio próbowałam już moczenia...sody,octu...wydaje mi się że ten osąd ,,wgryzł,, się w szkło. Nic nie pomaga :(

      Usuń
  3. Twoja jesień przedstawiona na zdjęciach jest magiczna... aż cieplej na sercu się zrobiło:)
    cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciał by ta magiczna jesień została z nami jak najdłużej...chyba najgorsza pogoda to taka, kiedy za oknem deszcz i szare niebo.

      Usuń
  4. oby taka piękna jesień jak na twoich zdjęciach była do końca magiczna i kolorowa !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kamilo. Piękna ta jesień w Twoich kadrach. U nas tylko wrzosy - zero motywacji do balkonu, bo mam pod oknami budowę. Dziękuję za pozostawione komentarze u mnie - odpowiedziałam na nie. W kwestii słodyczy - u nas to ogromny problem, bo Jasio mógłby się żywić tylko Nutellą i innymi słodkościami. Przepis na ketchup chętnie poznam. Sposobu na skuteczne czyszczenie szklanych naczyń nie znam - tylko kwasek. Mąż wsadził moje ukochane szklanki do zmywarki i już zostały plamy i brzydkie zmatowienie, echh ... O losowaniu jakoś nie doczytałam :-) A w kwestii herbatek fakt - też muszę dokładniej przestudiować ich skład. Zapraszam do mnie w wolnej chwili na rzymskie retrospekcje :-) serdeczności dla Was. PS. Czego-śliwkę wypróbuję w weekend :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika właściwie to mam trzy ulubione herbaty na których bazuję, w innych (owocowych) zniechęca mnie właśnie ten hibiskus. Kiedyś popijałam go namiętnie , ale po ciąży jakoś mnie odrzuca.
      Druga partię ketchupu zamierzam popełnić dzisiaj ...o ile umówione spotkanie się nie przeciągnie(?) ...wiec na pewno przepis wrzucę niebawem.

      Usuń
  6. Do czyszczenia kryształów polecam obierki z ziemniaków. Moja babcia tak robiła. Wkładamy, potrząsamy, myjemy pod bieżącą wodą z dodatkiem detergentu, lepszego efektu na koniec można wypolerować szmatką zwilżoną w denaturacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O obierkach nie słyszałam, wypróbuje Twój sposób...chociaż ten denaturat u mnie dyskwalifikuje zapach ;)

      Usuń
  7. Kamilo może to dobry sposób ?
    ,,Należy zagrzać w rondelku 1 łyżkę winnego octu, dodać 1 łyżeczkę soli kuchennej i trochę pokruszonych skorupek z 1-2 jajek. Przestudzić, wlać do karafki i energicznie potrząsać. Wylać i obficie płukać pod bieżącą wodą. Jeśli ślady po alkoholu nie są zbyt zastarzałe, można do karafki wrzucić trochę drobno pokrajanych obierzyn z ziemniaków, dodać popiołu drzewnego, np. zabranego z ogniska na biwaku, zalać wodą i potrząsać. Płukać wielokrotnie, wylewając wodę razem z obierzynami,,
    Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Octu in soli próbowałam...skorupek i ziemniaków nie ;)
      Dziękuję za pomoc

      Usuń
  8. Ja też jestem chętna na przepis z cukinią :-) Czekośliwkę zrobię, akurat mam takie co już miękkie i domownicy nie jedzą łapczywie a szkoda jakby miałyby się zepsuć.
    A czyszczenie - próbuj ryżem, trzeba dłuuuugo potrząsać, ale daje radę.
    PS. Zdjecia jak zawsze cudo, naleweczka cudnie się prezentuje. Wrzosy i wrzośce - uwielbiam. W weekend posadziłam kilka pod brzozami i cieszą oczy. Szarpnełam się i kupiłam żółty wrzos - pierwszy raz w życiu widziałam, były tylko 3 sztuki w sklepie więc efekt psychologiczny "rzadkości" zadziałał...nie żałuję, pięknie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółte wrzosy widziałam, chodź moją uwagę przykuły ostatnio odmiany pernecji. Cudownie komponują się własnie z wrzosami i hebe...tylko obawiałam się że posadzone na tarasie, Wojtek pomyli z jagodami;)

      Usuń
  9. Przy takich zdjęciach to jesień jest piękna, ale u mnie są to tylko jakies malutkie punkciki gdzie jest kolorowo i slicznie, a tak wszędzie bardziej ponuro ; (
    Aż chce się patrzeć na zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, u nas jeszcze zdecydowanie ta jesień zielona...w parku jedynie kasztany wyróżniają się kolorem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Daj koniecznie znać jak poszło z obierkami i skorupkami! W jakiejś wolnej chwili (czyt. zimą) też bym chciała doszorować moje karafki ;) Śliczny kieliszek do naleweczki. Szukam podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam...bo o tym patencie nie słyszałam ,a karafki mi cały czas leżą na sumieniu...tz. czekając aż moc na mnie spłynie. Po dzisiejszych perypetiach ślubno-kwiatowych to mam jedynie siłę kieliszek z winem utrzymać ;)

      Usuń
  11. Piękny jesienny taras. Ech, zaprosiła bym się do Ciebie na nalewkę. Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/