Jagodowy las

by - 00:41:00



 Z jagodami na początku lipca jest u nas tak, jak z grudniowymi piernikami. 
To już tradycja, że wakacje rozpoczynamy od leśnych zbiorów.




A w lesie jak zawsze pięknie !
W terenie na którym buszowaliśmy, dominują paprocie.
Niektóre z nich zupełnie przysłaniały małego chłopca, dzielnie przedzierającego się przez zarośla.





Z ostatniego wypadu przywieźlismy spory zapas owoców, były juz pierogi, ryż z jagodami, placek i ,,jagodzianki,,
Dziś są w planach  lody i mój repertuar jagodowy na tym się kończy ;)
Jeśli posiadacie sprawdzone przepisy (pomysły) w jaki sposób te dary lasu przerobić, to chętnie przygarnę . 
Mąż ( akordzista) zapowiedział że czuje niedosyt i obawiam się że jak tak dalej pójdzie, lodówki nie domknę (część owoców zamroziłam).
Co tu jeszcze mogę szybko i sprawnie przygotować ?






You May Also Like

30 komentarze

  1. Jaki uroczy krasnalek skrył się w gęstwinie.
    Kamila , a może zupa jagodowa?
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam , ale nigdy sama nie gotowałam. Ciekawe co na to dzieci;) Musze poszukać przepisu.

      Usuń
  2. Dżemy - u mmie pierwsze schodzą w jesieni i zimie. Gdyby się udało zebrać tyle co Wy, to miałabym pełniutką spiżarnię. Oblizuję się patrząc na te wspaniałości.
    CHCĘ DO LASU AUUUUUU! Cudne fotki. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bestyjeczko mam taki zapasy z ubiegłego roku, że nawet o jagodowym dżemie nie pomyślałam. Czytałam że pyszny jest z dodatkiem kokosa...i jakoś mi to umknęło... może rzeczywiście dżem?

      Usuń
    2. Nie kombinuj, rób czyste jagody. Naleśniki bez dżemu jagodowego? Nie może być!
      Leon już od stycznia się dopomina o własny dżem jagodowy - nie ma porównania ze sklepowym. Jak masz blisko do lasu z jagodami to rób zapasy :-)

      Usuń
    3. Przekonałaś mnie, zrobię na spróbowanie. Myślę że 2 litry wystarczą.

      Usuń
  3. Uwielbiam jagody, w pieknym miejscu je zbieraliscie. Kamilko, moze je pozamrazaj w malych porcjach , a pozniej mozna do pieczenia uzyc, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce mrożę systematycznie i jagody też upchnęłam w lodówce. Uwielbiamy koktajl jagodowo-buraczany ;)
      Rzeczywiście zimą jak znalazł!

      Usuń
  4. Ja tam najbardziej lubię koktajl jagodowy. Nigdy nie mam dość :) Taki najzwyklejszy na mleku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taki popijam na przemiennie z kawą...i powoli czuję przesyt. Wojtek chyba też , zażyczył sobie na jutrzejszy obiad KOGUTA ;)

      Usuń
  5. Uwaga na kleszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważamy ...i na kleszcze i na żmije (od kilku lat w naszych okolicach plaga)

      Usuń
  6. Uwielbiam jagody. Uwielbiam je jeść, pić z nich koktajle... SMACZNE zdjecia. LATO:):):)
    uściski wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jagody mimo wszystko przegrywają z truskawkami :)

      Usuń
  7. http://www.mirabelkowy.pl/2013/07/waniliowa-owsianka-budyniowa-z-jagodami.html - polecam, to moje wczorajsze śniadanie - było idealne :)
    Nigdy się nie odzywałam, ale czytam regularnie (taki typ, wolę słuchać i niż mówić). Dziękuję za posty z pomysłami zabaw, mam nadzieję, że niebawem i mnie się przydadzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsiankę to ja bym mogła jeść codziennie...od zawsze tak mam:) Zaraz zerknę co to za przepis.
      Fajnie że napisałaś. Życzę zatem dużo radosnych chwil z Potomkiem ( Potomką)

      Usuń
  8. Trzeba uważać nie tylko na kleszcze,
    na jagodach mogą być przyczepione jaja bąblowca (tasiemiec).Można zarazić się jedząc niemyte jagody i owoce leśne (poziomki, borówki, maliny itp.).Bąblowica to bardzo niebezpieczna choroba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę lasów i tych jagód własnoręcznie zbieranych. A krasnal wsród krzaczków poprostu cudny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko do tego lasu wcale nie nie mieliśmy tak blisko.
      Dobrze ze mój mąz BARDZO lubi zbierać jagody:)

      Usuń
  10. Kamcia ! Miej litość- nie rób smaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamrożone owoce-wszystko do nadrobienia :)
      Ściskam

      Usuń
  11. tak zapracowałam się w ogrodzie/przesadzanie kwiatów/ no i zbiory ogórków ,cukini że zapomniałam o jagodach, jutro jadę do lasu!Uwielbiam pierogi z jagodami i zawsze suszę kilka słoiczków.Napar z suszonych jagodów jest cudownym lekarstwem na biegunkę.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama podawała nam jako lekarstwo owoce ze słoika (jagody zasypane cukrem i zapasteryzowane). O suszonych dowiedziałam się niedawno.
      Udanych zbiorów !

      Usuń
    2. Ja też pamiętam suszone jagody z dzieciństwa jako lek na biegunkę. Przypomniałam sobie o tym, jak parę lat temu Starszak dostał zatrucia z biegunką. Sprawdzają się.

      Usuń
    3. To jest jakaś myśl...dla dzieciaków na roztrój żołądka będą suszone jagody, dla dorosłych nalewka ,,orzechówka,, ;)
      U mnie w domu na zatrucia zbierało się ,,kobylak,,
      Babcia trzymała zasuszone listki w papierowej torbie po cukrze, pamiętam że to było zbawienne lekarstwo.

      Usuń
    4. Mogłabyś kiedyś wrzucić posta o ziołolecznictwie :-)
      Moja mama to też różne rzeczy suszyła. Z dzieciństwa na pewno pamiętam (oprócz popularnej lipy), nagietek, pokrzywę, jasnotę białą, suszony kwiat bzu (tak a propos trzymania rzeczy w torebkach papierowych, tak mi się skojarzyło).
      O kobykaku nie słyszałam - muszę poczytać :-)

      Usuń
  12. Pokaźne zbiory:) A pomocnik pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe, narobiłaś smaka, i te "jagodzianki" - piekłabym i wcinała!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie najlepsze są pierogi z jagodami, które mogłabym jeść co dzień.Warto zrobić sobie zapas pierogów, bo na nie zawsze jest ochota ;-) Piękne zdjęcia, no i te smakołyki, mniammmmm!!!!Ściskam serdecznie :-))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin