Przepis na chleb

by - 09:22:00


 Trudno było mi się zebrać do napisania tytułowego posta. Wierni czytelnicy Home Fragrance wiedzą, że na początku marca uczestniczyłam w warsztatach pieczenia chleba. Później przyszła kolej na to, aby zdobytą wiedzę przełożyć na warunki domowe.
Kilkakrotnie eksperymentowałam mieszając różne mąki, zamieniając dodatki i wydaje mi się że wypracowałam recepturę na ulubione pieczywo.

Zacznę od tego, że od kilku tygodni (w każdy weekend) staram się piec własny chleb.
Zazwyczaj dwie długie keksówki wystarczają nam na tydzień. Po wystygnięciu każdy z bochenków dzielę na połowę , pakuję do odpowiednich woreczków i mrożę. Kiedy zabraknie- zawsze mam rezerwę w lodówce. Chleb mimo moich obaw, nie traci na walorach smakowych.


 Zakwas.
Przymierzając się do własnych poczynań piekarniczych, chyba najbardziej obawiałam się zakwasu.
Słyszałam że,, to żyje,, że trzeba dokarmiać ...no generalnie to dużo słyszałam , może za dużo ;) 
Powyżej na zdjęciu widzicie mój zakwas, lekko przemieszany. Ma kwaśny smak i jest rzadki (po odstawieniu robi się bardziej klarowny , na spodzie słoika osadza się mąka).
Wyciągam go z lodówki, w momencie gdy zabieram się za pieczenie.
I teraz proporcje.

CHLEB ŻYTNI NA ZAKWASIE
Składniki
(2 duże keksówki-35cm na 12cm)
800ml płynnego zakwasu
200ml ciepłej wody
4 łyżki soli
2 kg maki żytniej typu 750
(można oczywiście kupić mąkę żytnią -razową, ale proponuję debiutującym spróbować tej pierwszej)
Olej do wysmarowania foremek


Ciasto
Najlepiej używać keksówek już przepalonych . Poprosiłam mamę i teściową, by sprezentowały mi swoje relikty. Nalewam około łyżki (dwóch) oleju do środka i staram się wysmarować całą powierzchnię blaszki. 

Do dużej misy wlewam zakwas, mieszam go z wodą , dodaje sól, po czym dosypuje mąkę.
Staram się całość dokładnie wyrobić ręką.

Po wyrobieniu ciasto dzielę na pół i wykładam do keksówek. Powierzchnię wyrównuje zwilżoną dłonią,
wierzch posypuję ulubionymi dodatkami  (co kto lubi -siemię lniane , płatki owsiane, czarnuszka, słonecznik) 

Chleb przykryty ściereczką odstawiam do wyrośnięcia na około (UWAGA!) 12-15 godzin.
Proponuje ciasto wyrobić późnym wieczorem, zostawić na noc i następnego dnia upiec około południa Czasem piekę kolejnego dnia wieczorem i przemawia to tylko na korzyść pieczywa. Zasadę mam taką by chleb wyrósł do wysokości foremki.



 Pieczenie
 Dysponuje piekarnikiem elektrycznym. Proponuje nie włączać termoobiegu.
Piekarnika nie nagrzewam wcześnie, foremki wsadzam na najniższą półkę, włączam temperaturę 250C piekę 30minut. Następnie zmniejszam do 200C i piekę jeszcze godzinę.
gorący chleb wyciągam z piekarnika i od razu wierzch spryskuję wodą. 
Używam do tego spryskiwacza podobnego jak te do kwiatków ;)
Skórka chleba będzie wówczas błyszcząca.  Następnie gorący chleb wyciągam z foremek (lekko je ostukując) i zostawiam na kratce do przestudzenia.
Należy pamiętać by chleb odpoczął przynajmniej 2 godz. zanim go pokroimy.

 Co z zakwasem na kolejny chleb?
Po odmierzeniu proporcji w słoikach zostaje mi trochę zakwasu, dolewam do tego wody i dodaję 3 czubate łyżki mąki żytniej., energicznie mieszam. Zakręcam słoiki i przechowuję w lodówce do następnego użycia.



 Tak prezentuje się udany chlebek.


O tej porze roku, jako dodatek wystarczy  masło i szczypiorek.
Ewentualnie pasztet z fasoli ;)



Na koniec jeszcze podzielę się z Wami, pewnym kulinarnym odkryciem .
Trudno jest mi ograniczyć kawę , ale wieczorami staram się wypijać kubek ziołowej herbaty.
Te z Biofixa są dla mnie idealne!




Liczę na to że skorzystacie z przepisu, albo podzielicie się własnymi doświadczeniami dotyczącymi domowego chleba.

Życzę Wszystkim udanej Majówki !

You May Also Like

26 komentarze

  1. wygląda pysznie:) ale tej soli - 4 łyżki czy 4 łyżeczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 płaskie łyżki. Tych proporcji nigdy nie zmieniam ;)

      Usuń
    2. Ten anonim wyżej, to moja mama ;) Właśnie piecze zapas chlebka dla nas i dla siebie. Ja piekłam przed przeprowadzką, jak miałam jeszcze dostęp do piekarnika. Teraz spadło to na nią :D "Nasz" chlebek jest z ziarenkami w środku - mniam :)

      Usuń
    3. Andzia, czasem dodaję do środka 2 łyżki ziaren (zmniejszam wtedy odpowiednio ilość maki). Jednak z racji tego, że u nas ostatnio na tapecie pasty słonecznikowe i inne vega cuda, chleb preferuję saute ;)

      Usuń
    4. p.s. Koniecznie pozdrów mamę ;)

      Usuń
    5. Sama sobie pozdrowienia przeczytała przecież ;) A jak robisz pastę słonecznikową? Bo mi ostatnio wszystkie "obkłady" kanapkowe obrzydły...

      Usuń
    6. No tak ;)
      Przepisy na pasty testuję ze strony ,,Jadłonomia,, i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.

      Usuń
  2. Aż zgłodniałam. Nie ma to jak pyszny, domowy chlebek. Śliczne kadry:) I ta półeczka...
    wspaniałej majówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, czasem kupuję dla dzieci rogale pszenne , albo bułki...ale chleb. Domowy nie ma sobie równych!

      Usuń
  3. Jestem pelna podziwu, szczegolnie ze dwa bochenki starczaja wam na tydzien.Dla mnie zakwas jest czarna magia. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, kiedyś kupowaliśmy zdecydowanie więcej chleba, ale ten jest bardzo syty (nieporównywalny do nadmuchiwanych bochenków).
      Oczywiście dla dzieciaków kupuję w tygodniu pszenne bułki, czasem rogaliki (mam sprawdzoną piekarnię). Piekę drożdżówki, chałki, tak że bilans spożywanego pieczywa jest większy ;)

      Usuń
  4. jeśli mogę zapytać..jak wykonać zakwas jeżeli chce się upiec chlebek pierwszy raz?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chlebki bardzo apetyczne:) Jak robisz pierwszy zakwas?

    OdpowiedzUsuń
  6. ZAKWAS
    Swój zaczyn dostałam na warsztatach i powiększyłam proporcje do własnych potrzeb. Słyszałam nawet historię o gospodyni której zakwas ma 50lat!
    Przeszukałam internet, żeby znaleźć dla Was odpowiedni przepis i ten jest najbardziej zbliżony do mojego.
    Mój zakwas już na tyle stabilny że dokarmiam go raz w tygodniu, podczas pieczenia tak jak o tym pisałam.
    Tu proszę zajrzeć
    http://www.kuradomowa.com/kuchnia/pieczenie_chleba_domowego_na_zakwasie_4_przepis_na_plynny_zytni_zakwas_chlebowy.shtml

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojrzewam...chyba w końcu zabiorę się za własny chleb. Tak kusisz, że nie sposób się oprzeć. Dziękuję za przepis(y) - zacznę od zakwasu od Kurki.

      Usuń
  7. Koniecznie muszę zrobić. My mnóstwo pieczywa zjadamy niestety większość to pszenne sklepowe buły. Zainspirowałaś mnie i bardzo dziękuję za przepis.
    Pięknej majówki Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza to pieczenie wchodzi w nawyk. Jeśli lubisz piec, spróbuj.

      Usuń
  8. Już przeszliśmy na pieczywo żytnie, ale kupione w piekarni. Dziś pokazałam twój post chłopakom i jak tylko kupię mąkę żytnią startujemy z zakwasem. Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ;)
      Powodzenia przy pierwszych próbach.

      Usuń
  9. Wiosenne śniadanko- mniammmm:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i do tego koktajl z pokrzywy ;)))

      Usuń
  10. Wygląda tak apetycznie, że od samego patrzenia jeść się chce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię że od patrzenia na taki chleb, jest jeszcze gorsze czekania na to aż wystygnie. Moja rodzina może to potwierdzić ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin