Azymut -zdrowie!

by - 11:55:00

Moi Drodzy! Nie ma się co oszukiwać, metryka i waga nie kłamią.
Idzie wiosna i po ostatnich oględzinach garderoby, doszłam do smutnego wniosku, że trzeba  koniecznie zrobić ze sobą porządek.
Wierni Czytelnicy Home Fragrance już mnie na tyle poznali i wiedzą, zdrowotny zryw o tej porze roku to norma ;)
Tym razem mam nadzieję ,że publiczna deklaracja zmian, będzie dodatkową motywacją do zrzucenia tego i owego.

Na dobry początek zaczęłam od diety...ale takiej diety, która pozwoli wprowadzić zdrowsze nawyki i odpędzi ochotę na słodkie. Niestety taki typ ze mnie- za cukierka czekoladowego, mogę oddać obiad.




Koktajle uwielbiam ! Owocowe , warzywne i co najważniejsze , właśnie dzięki koktajlom udaje mi się przemycić do diety Oli,  to co znienawidzone (czytaj szpinak).



KOKTAJL SZPINAKOWY
(2 porcje)
szklanka świeżego szpinaku
1 łyżka mielonego siemienia lnianego
3 owoce kiwi
1/2szklanki wody mineralnej




KOKTAJL BURACZANY
(2 porcje)
1/2 średniej wielkości buraka ( surowego)
3/4 szklanki jagód
1 szklanki mleka roślinnego, kokosowego




Na budyń z kaszy, przestudiowałam kilka przepisów. Wnioski są następujące , gotując jaglankę na mleku  i dodatkowo wzbogacając ją  roztartym bananem, otrzymamy coś na kształt kaszki dla niemowląt.
Jeśli zależy Wam na smaku, najbardziej zbliżonym do pierwowzoru- polecam przepis.

BUDYŃ WANILIOWO-JAGLANY
(3 porcje)
1/2 szklanki kaszy jaglanej (przed ugotowaniem kilkakrotnie przepłukujemy na sicie wrzątkiem , po to by pozbyć się goryczki)
2 szklanki mleka sojowego-waniliowego
1 łyżeczka miodu
dodatkowo -zmiksowane truskawki  lub sok malinowy 

Kasze gotujemy około 15 minut w mleku roślinnym . Następnie dodajemy miód i miksujemy tak dług, by uzyskać gładką masę . Serwujemy z przecierem owocowym, bądź z innym, ulubionym dodatkiem.



 CHIA osiąga ostatnio apogeum popularności. 
Nic dziwnego skoro szałwią hiszpańską zachwycali się już Aztekowie.
Według mnie nasiona są pretekstem do najprostszego i zdrowego deseru świata.

DESER CHIA
(1 porcja)
2 łyżeczki nasion chia
8 łyżek mleka roślinnego
Ulubione przetarte owoce- u mnie maliny

Wystarczy nasionka umieścić w szklance , energicznie wymieszać z mlekiem , wstawić na noc do lodówki . Rano kolejny raz przemieszać i podać z owocami. Pycha!


CHIA
-poprawia trawienie 
-stymuluje wzrost kości , włosów i paznokci
-wyrównuje poziom glukozy we krwi
-działa przeciwzapalnie, pomaga zwalczać infekcję 
-obniża poziom cholesterolu
-poprawia kondycję umysłową 


Kiedyś pisałam o tym że staram się nie kupować gotowych serków owocowych. Dlatego tez , gdy tylko rozpoczyna się sezon na owoce , usilnie upycham je w zamrażalce.


 Domowe jogurty itp. serwuję z poniższymi dodatkami.
A propos, gdyby ktokolwiek zapytała mnie jaką potrawę ( produkt) zabrałabym na bezludną wyspę, bez chwili zastanowienia odpowiedziałabym że płatki owsiane.

OSTROPEST
-regeneruje i chroni wątrobę przed szkodliwymi toksynami
-działa odtruwająco
-pozwala utrzymać właściwy poziom glukozy we krwi  
OTRĘBY PSZENNE
-źródło węglowodanów, białka
-zawierają błonnik aktywujący przemianę materii
-działają jak naturalny środek przeczyszczająco
SIEMIĘ LNIANE
-zawiera naturalne związki śluzowe, pomagające leczyć chorobę wrzodową i nadkwasotę
-działa przeciwkaszlowo (pomocne przy zapaleniu oskrzeli)
-zawiera kwasy, sterole, związki organiczne (magnez, cynk, miedź)
PŁATKI ŻYTNIE
-zawierają błonnik, witaminy z grupy B, kwas foliowy, magnez,cynk
-działają przeciwbakteryjnie i antyoksydacyjnie
SŁONECZNIK
-zawiera wapń , magnez , witaminę A, żelazo, kwasy tłuszczowe
-poprawia koncentrację  i działa przeciwwrzodowo
PESTKI DYNI
-zawiera kwasy tłuszczowe, witaminę D, B, A, cynk
-wpływa korzystnie na układ krążenia i układ nerwowy
-pobudza przemianę materii i poprawia odporność
-zapobiega powstawaniu komórek nowotworowych
PŁATKI OWSIANE
-nieprzecenione źródło błonnika i białka roślinnego
-reguluje stężenie glukozy we krwi
-działają korzystnie na perystaltykę jelit


 


A teraz uwaga! Kuszona nowościami ,, good food,, kupiłam spirulinę (sproszkowane algi).
Można ją stosować jako dodatek do wielu potraw ( koktajli , przecierów warzywnych, zup) Jednak (z całym szacunkiem dla zwolenników) gdy tylko poczuję to zielone paskudztwo, przypomina mi się świętej pamięci bojownik ,,Cekin,, i pokarm dla rybek .

SPIRULINA
-zawiera aminokwasy których nie potrafi wyprodukować nasz organizm 
-beta karoten, witaminy z grupy B, A 
-wspomaga odchudzanie
-wyrównuje poziom glukozy we krwi
-działa antywirusowo i przeciwnowotworowo
-wzmacnia włosy i paznokcie 


Mamy to szczęście i dostęp do dobrego jakościowo chleba (gdybym jeszcze miała systematycznie piec własny, całkiem bym z kuchni nie wyszła) Szukając przepisów na potrawy z kaszy, natchnęłam się na krakersy gryczane (recepturę znajdziecie na blogu Przy zielonym stole)  .
Moje co prawda nie wyszły tak równiutkie i chrupiące jak u autorki , ale przyznam się że coś namieszałam z proporcjami..
Pomijać jednak walory estetyczne -smak rewelacja!





Kolejny przepis na zastosowanie kaszy to zapiekanka (w moim rankingu gryczana i ,,pęczak,, stoją najwyżej) 
Przepis ściągnęłam od Iwony Wiśniewskiej.
Szybki i wartościowy posiłek

ZAPIEKANKA Z KASZY GRYCZANEJ
(4-5 porcji)
2 torebki kaszy gryczanej, ugotowanej
1 kg pieczarek, duża papryka -pokrojone i podsmażone
ser feta- pokrojony w kostkę
posiekany pęczek pietruszki, koperku  ( co kto lubi)
2 jajka , sól, słodka papryka w proszku.

Rozbełtane z przyprawami jajka, mieszamy z resztą składników.
Całość wkładamy do żaroodpornego naczynia i pieczemy 40 minut w 180 C. 



A już na sam koniec mój autorski pasztet.

PASZTET Z CZERWONEJ SOCZEWICY
Składniki
1szkalnka czerwonej soczewicy (ugotować z dodatkiem jarzynki, odcedzić, przestudzić) 
1/3 szklanki  ziaren słonecznika
1/2 szklanki pestek dyni
3 łyżki pasty z suszonych pomidorów
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
sól do smaku
Nasiona i pestki mielimy, dodajemy resztę składników, po czym całość blendujemy do uzyskania jednolitej masy.

                          Smakiem przypomina typowe,,sklepowe,, pasztety wegetariańskie.




Ufff...mam nadzieję że wytrwaliście do końca.


Jest progres , zwłaszcza kiedy stanęłam rano na wadze.
Połechtana pierwszym, małym sukcesem krzyczę do męża z łazienki.
,,Grzesiu schudłam,,
Na co Olka odpowiada
Yesss! jutro na obiad będą ziemniaki !  ;))


You May Also Like

23 komentarze

  1. Cudowne przepisy! A te krakersy z kaszy gryczanej.. oszalałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejnym razem będę bardziej ,,trzymała się,, przepisu, być może wyjdą idealne.

      Usuń
  2. Dziękuję za te wszystkie przepisy Również próbuje wcielać podobna dietę z duża ilością kasz, warzyw i owoców (z ograniczeniem mięs) w życie. Mam jednak pytanie: czy wszystkie tu pokazane nam pyszności serwujesz swojej najmlodszej latorosli ( ja mam w domu pol roku mlodszy Egzemlarz:)) czy twoj przedszkolak wcina ze smakiem domowe serki i jogurty? Jezeli tak to będę wdzięczna za proporcje, przepisy. Moja, juz prawie, dwulatka odkad u dziadków poznala smak przeslodzonych danonkow niestety gardzi maminymi tworami, no chyba zebym dosypala pol kila cukru;(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, Wojtek jest częstowany wszystkim co powyżej. Nasz chłopiec to ten typ, który musi spróbować wszystkiego, chociaż skubnąć...słodyczy nie omija również(niestety). Dumna jednak jestem z tego, że domowe serki i jogurty pałaszuje z apetytem. Retro Stylu, u mnie najczęściej wygląda to tak. W lodówce staram się mieć zawsze duży jogurt naturalny i ser biały ( półtłusty, najzwyklejszy). Z owocami jest różnie... jeśli akurat są na stanie ( nie muszę ratować się wówczas mrożonymi he, he) kroję , miksuje z serem (jogurtem) , dosładzam miodem...na wierzch czasem sypię zmielone nasiona ,dodaje płatki, domową granolę...no co tam mi akurat w duszy gra ;) Ser biały rozcieram również z łososiem wędzonym, albo z ziołami, papryką i odrobiną masła , ale wówczas smaruję twarożkiem pieczywo. Trudno mi jednak podać właściwe proporcje, często działam w kuchni ,,na oko,, ...ot moja filozofia ;)
      Spróbuj ...czasem zanim jakąś potrawę zaakceptuje dziecko, musi kilkakrotnie pojawić się na stole.

      Usuń
    2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź:) niespodziewalam się tak szybkiej i precyzyjnej podpowiedzi i jest mi tym bardziej miło, iż z wszystkich blogow swiata Twoj podczytuję ostatnio najchętniej. Tosia próbuje wszystkiego, ale je juz tylko wybrane przez siebie potrawy. Jakieś trzy miesiace temu zrobił jej się bardzo wybiórczy apetyt. Polaczenia miodu z nabiałem tylko posmakuje i już nie ma mozliwosci wsadzenia jej do buzi nawet jednej łyżeczki. Miod wyczuje na kilometr.W kuchni rowniez dzialam na oko identyczne robie serki i jogurty (liczylam ze moze jednak cos specjalnego macie w zanadrzu) Tosia z wymienionych tu przez ciebie przepisów wcina z apetytem tylko budyn jaglany, koktajle tylko mleczno owocowe ale nie probowalam nigdy z mlekiem roslinnym wiec z checia spróbujemy. Spróbujemy tez krakersów z kaszy i chyba zaprzyjaźnimy sie z ostropestem:) dziękuję za inspirację

      Usuń
    3. A zapytam, jakiego miodu używasz, może na początek warto wybrać jakiś łagodniejszy (akacjowy np.)?
      Wojtek kiedy był malutki (przyznam się publicznie-miód można wprowadzać do diety dopiero po skończeniu roku) dostawał samą łyżkę do oblizania i teraz często prosi o ,,kanapki z Mają ,, ;)
      Podobno niektórzy dosładzają potrawy syropem z agawy...ale ja w tym temacie nie mam żadnego doświadczenia. Z dietą dzieci bywa różnie , synek ma takie dni że np.surówki z buraczków nie ruszy , a następnego dnia zjada michę barszczu. O ile dziecko nie słania się na nogach, warto wrzucić na luz... tej życiowej prawdy nauczyłam się dopiero przy drugim dziecku ;)
      Dziękuję serdecznie za komplement i pozdrawiam.

      Usuń
  3. uuuuu kochana ja widzę, że szalejesz na całego !!! Duuużo zdrówka życzę zatem i powrotu do formy :) Ja koktajle uwielbiam i moje dziewczynki też ! Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jadłyśmy taki jogurt owocowy ze sklepu :) Pasztetem z czerwonej soczewicy bardzo mnie zaintrygowałaś .. Muszę popełnić :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś popełniaj, u mnie była nadwyżka z racji tego że teściową miałam poczęstować...ale nie dowiozłam ;)

      Usuń
  4. Kochana, dogodziłaś mi dziś bardzo tym SMAKOWITYM wpisem.
    Koktajle uwielbiam, skorzystam z przepisów. Zresztą w ogóle wszystko wyglada tak pysznie, że spisuję przepisy i jem jendym okiem:) zdjecia:)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, kiedyś w necie krążył plakat ,,Wystarczy zmieszać pół szklanki zielonego (czytaj , sałata, jarmuż , szpinak itp) + wybrać owoc z tabelki +mleko lub sok. Moim skromnym zdaniem, żeby koktajl były zdrowy i do przełknięcia, to nie taka prosta wyliczanka. Przepis na ten buraczany, to najlepsza konfiguracja jaką kiedykolwiek wypróbowałam.

      Usuń
  5. Cała gama wspaniałych, zdrowych przepisów, które chętnie wypróbuję!
    Świetne zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjem wszystko ale po kaszy gryczanej palonej to...piiii :) nawet zapach a raczej jej smród mi przeszkadza.Moja waga na szczęście drgnęła w doł ale dieta od 3 tygodni na całego :)
    Ja łykam Algi-mix chyba od 2 lat i to jest dla mnie cud natury. Ostropest też lubię choć Sufrin czyli siarka bioprzyswajalna jest dla mnie wygodniejsza :)
    Świetny post !!!!!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kaszą gryczaną już chyba tak jest, że albo się ją kocha- albo nienawidzi ;)
      Ostropest praktykuję od kilku lat, właściwie to od kiedy polecono go tacie w momencie przyjmowania ,,chemii,, O siarce bioprzyswajalnej nie słyszałam, chętnie poczytam na ten temat. Dziękuję za informację.

      Usuń
  7. Kamila, jestem totalnie do tyłu z nowościami, uwierzysz że nie słyszałam o chia? Zaintrygowały mnie nasionka i koniecznie muszę spróbować.
    Trzymaj się na tej diecie , chociaż o ile pamiętam jest ona zupełnie niepotrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, kimkolwiek jesteś , chyba naprawdę daaawnoo nie mieliśmy przyjemności ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Kasia nie wiem jak to jest z nasionami przy karmieniu, ale warto poczytać i spróbować ;)

      Usuń
  9. Same wspaniałości, intryguje mnie pasztet z soczewicy i deser z nasion chia, chyba niebawem wykorzystam :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamilko, a Ty byś mi może paczki żywnościowe słała? Bo ja tu ekran zaśliniłam ;) A nijak nie potrafię wykrzesać w sobie weny do gotowania, eksperymentów itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha, Ania ja po prostu lubię gotować i to moja największa zguba ;)

      Usuń
  11. Bardzo przydatne przepisy. Też robię sama jogurtowe musli i jogurty smakowe, budyń z jaglanki, czy zapiekanki kaszowe, ale pierwszy raz przeczytałam o tym deserze chai. Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin