Zima w mieście i o tym jak katar pokrzyżował plany

by - 11:59:00




 To był jeden z najpiękniejszych dni w tym sezonie. Po nocnych opadach śnieg ucichł . Mróz przestał smagać policzki, jedynie skrzypiąc pod butami przypominał o sobie.
Zaświeciło słońce i w człowieku obudziła się dziecięca radość.


W takiej scenerii, odbyła się zwykła, cotygodniowa randka z psem po parku.




Niedziela płynęłaby jak miód gdyby ... 




 ...gdyby Wojtuś nie zachorował ;(
Biedne to takie, zasmarkane...stoi przy oknie i prosi by go zabrać do parku , do dzieci... na saneczki ...i w końcu wyczekanego bałwanka ulepić.



 A kiedy powtarzałam... że rękawiczki trzeba założyć...rączki zmarzną,
to zbuntowany chłopczyk uparcie je ściągał , twierdząc że mu przeszkadzają.
I wszystkie argumenty odpierał , tłumacząc że ,,Giziek,, (czytaj Jeżyk ) też nie nosi... 
i w ogóle o co ci chodzi mamo ?!!


I tu Wam zdradzę że wysłużony, pluszowy przyjaciel to również ,,świeżo upieczony,, przedszkolak ...
Codziennie, rano maszeruje z nami  w wełnianym rynsztunku (a jakże) ale z gołymi łapkami 
...co uparcie przypomina mi chłopczyk.
I wychodzi na to że ten kaszel i katar to wina babci...bo gdyby wydziergała rękawiczki dla jeża, być może wnuk byłby skłonny  założyć swoje ;)

Nie wiemy jak będzie z debiutem w przedstawieniu i recytacją wierszyka ...jednego jestem pewna -jutro lekarz!



p.s. A śniadanko...z dedykacją dla pewnego smutaska...na którego areszt domowy został nałożony .


You May Also Like

39 komentarze

  1. Ech z tymi chorobami, ściskam Was mocno, niech Wojtek zdrowieje szybko, a śniadanko bardzo mi się podoba, w sam raz dla niejadka - mojej siostrzenicy ;)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, u nas akurat z jedzeniem nie ma problemu, co zresztą widać ;)))

      Usuń
  2. Dużo zdrowia! Dla Was wszystkich:)
    Apetyczny bałwanek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynie Grzesiek się jeszcze nie poddał...reszta rodziny zasmarkana.

      Usuń
  3. jezuu mój dwulatek też za żadne skarby nie założy rękawiczek, a jak już to na 5 minut!! Kocyk z wózka też zrzuca...ehhhh u mnie właśnie po 3 tygodniach rodzinnego chorowania jest coraz lepiej. Dlatego śle dużo zdrówka :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakkolwiek to zabrzmi- pocieszyłaś mnie. To chyba taki wiek... rzekomy bunt dwulatka ;)

      Usuń
  4. Dawno nie pokazywałaś Luśk, przypuszczałam że już jej nie macie. Twoja suczka jest ogromnie podobna do mojego psa, dlatego utkwiła mi w pamięci.
    Piękna zima. Zdrowia!
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka (weteranka) jeszcze wytrzymuje z nami. Na starość zrobiła się rozszczekana, być może dlatego, że pańcia ma dla mnie zdecydowanie mniej czasu ...

      Usuń
  5. Uroki zimy. Mam troje dzieci. 5,3 lata i 2 miesiące. Ostatnio moi starsi synowie przynieśli katar, jak wydobrzeli to nasi nieodpowiedzialni znajomi przyszli do nas z mega infekcją, nie trzeba było długo czekać i młodszy (alergik) obturacyjne zapalenie krtani ze zmianami zejściowymi w oskrzelach, a starszy zapalenie zatok :/

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, to macie szpital w domu ;(
      Zima może nie jest taka zła, kiedy nie ma skoków temperatury z dnia na dzień ...od 12 na plusie, do 15 na minusie. Dorosły człowiek nie wie jak się ubrać wychodząc z domu, a co dopiero dzieci.

      Usuń
  6. Może to nie wina braku rękawiczek, lecz wirusów przedszkolnych:(
    Dużo zdrowia dla Wszystkich!
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgorzato, nawet jestem tego pewna ;)))
      Podobno wczoraj, w grupie Wojtka było zaledwie 12 dzieci.

      Usuń
  7. Na katar koniecznie inhalacje! Najlepiej kilka kropelek olejku do gorącej kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, u nas inhalator w pogotowiu podczas każdej infekcji ;)

      Usuń
  8. Piękne widoki :)
    Zapraszam do siebie na konkurs :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, z przyjemnością zajrzę ;)

      Usuń
  9. Paskudne choróbska! Zawsze dopadną człowieka, w najmniej oczekiwanym momencie.
    Zdrówka życze!!!
    A zdjęcia cudne. Zima jest bardzo fotogeniczną porą roku:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż żal siedzieć w domu, kiedy za oknem słoneczna i mroźna zima ;(

      Usuń
  10. Nie wierzę! Z podobnego elementarza uczyłam się mama, ponad pięćdziesiąt lat temu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpowiadam że Elementarz Falskiego doczekał się wznowienia ;)

      Usuń
  11. Witaj Kamilo. Trochę tu nie zaglądałam, ale już nadrabiam. Twój blog to Fabryka Domowego Ciepła, celebrowanie codzienności, piękne zdjęcia i Rodzina, dlatego regularnie czytam i inspiruję się. Zdrówka dla Wojtusia, mój Jasio we wrześniu pójdzie do przedszkola. Wojtuś jest z września 2013 jak mój Jasio, czyli wcześniej poszedł do przedszkola? Pytam z czystej ciekawości, bo myślałam, ze od trzech latek przyjmują, ten temat właśnie przede mną i jestem ciekawa, czy w stolicy znajdzie sie dla niego miejsce blisko domu. Serdeczności i pisz, pisz, motywuj, isnpiruj, rób wspaniałe zdjęcia dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko dobrze pamiętasz , Wojtuś to równolatek Twojego Jasia. Teoretycznie powinien jeszcze pójść do żłobka, ale udało mi się zapisać go do przedszkola. Zapewne jeszcze w przyszłym roku zostanie w grupie trzylatków...Wojtek jest rozmowny, sygnalizuje potrzeby (chociaż zdarzają się potknięcia)ale niekiedy wydaje mi się że jest jeszcze małą, nieporadną sierotką...w dodatku ciągle zbuntowaną ;)

      Usuń
  12. Ojej, to zdrówka życzę i trzymam kciuki za występ!Piękne zdjęcia, a bałwanek z jajek uroczy!:-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marilyn, już po występie ...i jak by to ując , Wojtek miał własny układ choreograficzny ;D
      Zaliczyliśmy akademię i dalej chorujemy w domu.

      Usuń
  13. To nie zima, tylko przedszkole... trzeba przeżyć, aż się uodporni... Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem ...wszyscy mi to powtarzaj...niestety.

      Usuń
  14. Niestety uroki przedszkola. U nas w kółko Macieju chorowanie było. Dopiero od kilku miesięcy poprawa. Chociaż aktualnie znów katar i kaszelek (efekt Jasełek i tłumu ludzi niezbyt zdrowych niestety...).

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze raz dużo zdrówka! Babcia uprasza się o rękawiczki dla Przyjaciela :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia.
    Życzę Wam dużo zdrówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Życzę zdrówka. Apetyczny bałwanek :) Pozdrawiam serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atanerka, Kamila , Marta...fajnie że zajrzałyście ;)
      Odbijam pozdrowienia

      Usuń
  18. Atanerka, Kamila, Marta...fajnie że zajrzałyście, odbijam pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo zdrowi dla Wojtusia. U nas dopiero co skończyła się seria i pewnie za tydzień zacznie kolejna :-( Sezonowa zaraza.
    Ściskam mocno!
    PS. Sama bym się skusiła na takie śniadanie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bestyjeczko, mnie osobiście przeraża bezmyślność niektórych rodziców, kiedy przyprowadzając Wojtka do przedszkola, widzę u dzieci zielone gile wiszące do brody...ehhh...

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/