W roli głównej - chryzantema

by - 06:13:00


Lepszej pogody w dniu Wszystkich Świętych nie mogliśmy sobie wymarzyć. Wyjeżdżając na groby najbliższych, pstryknęłam kilka zdjęć okolicy zalanej jesiennym słońcem.
Zastanawiałam się czy dziś zrobić miesięczne podsumowanie października, ale by zachować na blogu chronologię, kontynuuje poprzedni wątek...kwiatowy.
Post dzieciowy będzie w następnej kolejności



Zdobyłam się na odwagę i pokaże Wam, jak u mnie wygląda praca przed pierwszym listopada. Na cmentarzach w tym czasie królując chryzantemy, doniczkowe, cięte...lubię tę tradycję , bo lubię ten rodzaj kwiatów.


Powszechne są również wszelakie ,,stroiki,, dekorujące groby najbliższych. Czyli kompozycje w misach, floretach. Najczęściej wykonane na tz. ,,żywym ,, podkładzie z igliwia i roślin zimozielonych.
Przestałam ubolewać nad tym ,że w większości  kwiaty dekorujące całość są niestety materiałowe. Temat próbowałam przeskoczyć od siedmiu lat , ale cóż lokalny rynek rządzi się swoimi prawami. 
Proponuję wrzosy , cyklameny, wspomniane chryzantemy, klientela wybiera sztuczne lilie. 
Podwijam rękawy do pracy i po prostu robię co do mnie należy.



Stroiki tego typu, które przewinęły się przez moje ręce mogłabym liczyć w tysiącach.
Chodź jest to produkcja masowa (do czego się jak najbardziej przyznaję) to każdy jest wyjątkowy na swój sposób.



Oczywiście praca z żywym materiałem zdarza się również, co bardzo lubię .
Usychanie kwiatów ma dla mnie swoją symbolikę doskonale wpisaną w kult przemijania.



 Nawiązując do cyklu ,,kwiaty na stole, powinnam chyba ogłosić chryzantemę must have tygodnia ;)
Uwielbiam ! ...zwłaszcza jesienią ...przede wszystkim za powolne rozwijanie się płatków , trwałość i odmiany które rokrocznie mnie zaskakują. W naszej kulturze przyjęło się że chryzantema jest głównie królową cmentarzy, a mało kto wie że jej historia sięga prawie piętnastego wieku. Dla Chińczyków była symbolem słońca, nieśmiertelności i nadal  9 września obchodzone jest jej święto, gdzie oprócz kwiatów , przeważa wino i ciasteczka chryzantemowe.



Jak widzicie na poniższym obrazku u mnie kolejna kompozycja w ,,gnieździe,,
...ze specjalnym  ukłonem dla męża ;)



A tak poważnie, to robiłam balkonowe porządki i szkoda było mi wyrzucić ,,dogorywającą ,, kocankę.
Dekoracja stołu powstała sama ...naprędce. 

Buziaki w nos ;*

You May Also Like

24 komentarze

  1. Bardzo lubię właśnie te z pełnym kwiatostanem. Nostalgiczny acz piękny kwiat.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MarioPar, a wiesz jakie zachwycające są wiązanki ślubne z chryzantemą i tą z dużym kwiatostanem ?

      Usuń
  2. Przepiekne stroiki robisz. Ja lubie tez naturalne wience z zywych i suszonych roslinek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Gabi...ten naturalny susz jest chyba najlepsza alternatywą dla ,,trwałych kompozycji,,

      Usuń
  3. Nie jestem przeciwniczką sztucznych roślin. Nie każdy może odwiedzać cmentarze zbyt często a materiałowe kwiaty długo zdobią nagrobki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...długo, byle nie do Wielkanocy ;)
      I naprawdę nie piszę tego przez złośliwość. Nie neguję sztucznych kwiatów, jakość i asortyment jest dość szeroki ...Ba ! sama zanoszę czasem sztuczne kwiaty na cmentarz. Dziwi mnie jednak fakt, że w tak wyjątkowym dniu, naturalne kwiaty przegrywają z ,,chińska pstrokacizną,,

      Usuń
  4. Kamilo śliczne wiązanki :)
    Wcale się nie dziwię, ze większość osób preferuje kwiaty z materiału w stroikach. Ja również przeważnie takie robię i na swoje rodzinne groby, a to z tej prozaicznej przyczyny, że są trwałe i wiązanka naprawdę długo zdobi grób. Cóż z tego, że naturalne kwiaty są piękne, kiedy już po 4-5 dniach wiązanka nadaje się tylko do wyrzucenia. Nie jest to problemem, gdy jest możliwość pójścia na cmentarz przynajmniej raz w tygodniu, gorzej, gdy udaje się to np raz w miesiącu. Wtedy dekoracja zamiast być ozdobą po prostu szpeci i stwarza bardzo smutne wrażenie. Tym bardziej, że kwiaty z materiału można naprawdę kupić bardzo dobrej jakości i po prostu piękne :))
    Chryzantemy to moje ulubione jesienne kwiaty , są piękne :) Właśnie dziś narwałam bukiet w ogródku :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam na komentarz powyżej , zanim przeczytałam Twój ;)
      Agness...jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Chodź przyznam że obserwując rynek od kilku lat, trwałość kompozycji jest sprawą drugorzędna ... dla wielu najważniejsza jest cena, a nie oszukujmy się kompozycja z żywych kwiatów jest droższa.
      Chryzantemy z własnego ogrodu...Szczęściara.

      Usuń
  5. piękne są, ja uwielbiam... i ten ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Narażam się na śmieszność i przyznaję, że lubię sztuczne kwiaty. Bardzo podobają mi się Twoje kompozycje, zwłaszcza ten fioletowy komplet.
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady...jaka śmieszność . Wszystko jest dla ludzi, oczywiście w umiarze.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nooo..powiedzmy że spełniają normy estetyczne ...ale czy piękne? ...inie kokietuje, widziałam ładniejsze ;)))

      Usuń
  8. Piękne krajobrazy na zdjęciach i cudne kompozycje kwiatowe. Szczególnie podoba mi się ten pas z żywych kwiatów. A wpisując się w dyskusję żywe czy sztuczne powiem, że mam swój sposób na pogodzenie obu wariantów. Uwielbiam świeże kwiaty ale w okresie późno jesiennym do wczesno wiosennego trudno jest utrzymać kwiaty żywe , dlatego w tym okresie królują stroiki z kwiecia sztucznego a od wiosny zaczynają się kompozycje z kwiatów żywych. :)
    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato najważniejsze to znaleźć konsensus ;)
      U mojego taty zawsze na 1 listopada musi być kwiecie żywe. Kiedyś przynosiłam mu bukiety na imieniny, teraz przynoszę na cmentarz... Jak zetnie je mróz -trudno...zawsze można poratować się wtedy innym materiałem.

      Usuń
  9. Piękne kompozycje, jak zawsze;-) A chryzantemy uwielbiam i ja. Szkoda, że u nas ciągle kojarzy się je z dekoracjami nagrobnymi. Brak odważnych panien młodych, które chciały by mieć chryzantemy w bukiecie ślubnym...
    Wyjatek stanowią tylko chryzantemy gałązkowe, no ale to przecież "margaretki", czy jak je tam zwą;-)))
    Ja na wszelki wypadek, proponując chryzanteme gałązkoiwą do wiązanki slubnej uzywam pięknej polskiej nazwy "złocień", znaczy to samo, ale jak brzmi;-)
    A kwiaty sztuczne na cmentarzach, ok, niech będą, pod warunkiem, że nie są to plastikowe koszmarki, których niestety wciąż pełno w sprzedaży;-(
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc o wiązankach ślubnych, chyba mamy na myśli taką jedną ...z międzynarodowych mistrzostw florystycznych co ? ;)
      Florentyno, te nieszczęsne chryzantemy gałązkowe, to w dalszym ciągu dla wielu ,,margaretki,, ...przywykłam. Cóż się dziwić ... skoro na naszej giełdzie, jeden z hurtowników zapytany o cenę hipericum , odpowiedział mi że takiej rośliny to on nie posiada...A jak wskazałam palcem na hobok z czerwonymi kuleczkami ...to z uśmiechem dodał ,,a chodzi pani o kawę ,, ;)))

      Usuń
  10. Ja chyba nigdy nie przeboleję sztucznych kwiatów... Groby z naszej rodziny, to w przeważającej części takie "nie pełne". Jest pas z ziemią, gdzie rośliny zmieniają się sezonowo - od bratków wiosną do wrzosów jesienią. A zimą mozaika z gałązek świerków różnych :)
    A co do 1go listopada, to rzeczywiście piękny dzień był w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andzia, ja z racji rzemiosła muszę ;)
      Podobno pogoda do nas wróci w przyszłym tygodniu, o ile wierzyć synoptykom.

      Usuń
  11. Uwielbiam Twoje prace i widzisz tak samo jak Ty ubolewam nad sztucznymi, czasami rażącymi swoją tandetnością kwiatami oraz nad ... zniczami. Te z kolei z roku na rok stają się coraz bardziej krzykliwe, przerysowane , po prostu brzydkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znicze Moja Droga to w ogóle inny temat ;)))
      Z uporem maniaka wyszukuje tradycyjne ,,kopciuchy,, albo kupuje najzwyklejsze lampiony...ale czego to ja się naoglądam w hurtowni to moje ...brokaty, tęczowe szkielka , wtapiane lusterka, dżety...No w wrześniu nie wytrzymałam i wysłałam siostrze zdjęcie robione telefonem, takiego jednego ,,egzemplarza,, wyjątkowego w formie i fakturze ... z dopiskiem ,,Dyskoteka?,, ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin