Kwiaty na stole nr.2

by - 22:44:00


Tak jak obiecałam , na blogu będzie więcej kwiatów ;) 
Dziś chciałbym  podzielić się z Wami , moim ostatnim odkryciem.
A mianowicie goździk o tajmeniczje nazwie Hypnose. Dwubarwny kwiat z ogromnym potencjałem.
Ukryty w bukiecie o prostej formie, mógłby być doskonałym prezentem dla młodej osoby (oczami wyobraźni widzę geometryczną konstrukcję z czarnych rurek) .
W parze z różą o tej samej nazwie, tworzyłby zgrany duet jako sentymentalny akcent ,,ostatniego pożegnania,,




Na moim stole, goździkiem uzupełniłam dekorację z fioletowego Limonium sinatum, paproci (gleichenia polypodioides) i w dalszym ciągu dalie (odmiala Lilac bull)



Słonecznego weekendu Wam życzę , a ja zmykam dmuchać balony ;)

You May Also Like

17 komentarze

  1. Udanej imprezy, a bukiet inny od standardowych, ale cudny w jesiennej gamie kolorów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię łamać konwencję :) Tej jesieni fiolet grać mi w duszy.

      Usuń
  2. Piękna kolorystyka. Wszelkie dwubarwne goździki uwielbiam.
    Pozdrawiam serdecznie i zyczę udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyna, przyznam że lubię z znienawidzonym przez lata goździkiem pracować. Paleta kolorów ogromna, odmiany gałązkowe, dwubarwne i trwałość ...same plusy :)

      Usuń
    2. Też lubię. Ten sprzed lat był zupełnie inny. Zbierany zbyt wcześnie raczej nigdy się nie rozwijał. Prof. Pindel, który uczył mnie w Krakowie roślin ozdobnych nazywał je "pędzelkami, jakże słusznie zresztą;-)
      I twierdził (też się z tym zgadzam), że pędzelki są równie urodziwe tuż po zerwaniu, jak i miesiąc później;-))).
      Dzisiejsze goździki to zupełnie inna bajka, piękne rozwinięte kwiaty a od kolorów mozna dostać zawrotu głowy.
      Pozdrawiam i zyczę miłej niedzieli.

      Usuń
    3. Fajnie polemizować sobie z kimś z branży...zawsze z przyjemnością wymieniam się anegdotami dotyczącymi kwiatów ;)
      ,,Pędzelki,, -znam to zjawisko i znam pewną panią, która produkując wieńce pogrzebowe, w dalszym ciągu nierozkwitnięte goździk traktuje bardzo drastycznie . Nie pytaj nawet o szczegóły ;)))
      Często mam problem z goździkiem w kolorze pistacjowym. Poza sezonem, podczas czyszczenia łodyg nie zdążę całej paczki rozpakować żeby nie połamać kilku sztuk w miejscu więzła...zastanawiam się czy to taka odmiana (?)

      Usuń
  3. ach i widzisz, Twoje są takie... profesjonalne :) super! nie znam tych kwiatów, a są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Sandrynko, że z założenia chciałabym żeby ten cykl ,,kwiaty na stole,, promował proste rozwiązania florystyczne i zachęcał do własnych eksperymentów z kwiatami...jak przy okazjib przybliże Wam nieznane rośliny,będzie mi ogromnie miło .

      Usuń
  4. Chyba nie ma piękniejszej dekoracji, niż żywe kwiaty :)
    Goździki to jedne z moich ulubionych :) I w bukiecie i w ogrodzie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, kiedyś kupowałam na balkon niskopienne odmiany goździków, ale jakoś tak za szybko przekwitały i radowały oko jedynie z listowia :)

      Usuń
  5. jakie piękne ... nie mogę oderwać wzroku ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniś, chodź nie przypuszczałam że Właśnie Ty zwrócisz uwagę na taką kolorystykę

      Usuń
  6. Piękne Cieszę się, że co raz częściej można podziwiać u Ciebie kompozycje z żywych kwiatów. A goździk niesamowity, po raz pierwszy go widzę w tak nietypowym ubarwieniu. Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato, czyli jednak ten cykl ma sens ;)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Po prostu też kocham kwiaty więc ten cykl jak dla mnie idealny :) Pozdrawiam Agata

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/