U schyłku wakacji

by - 02:06:00



 Nisko wiszące słońce odmierza całą okolicę, tak że wygląda jak stara widokówka w sepii.
Powietrze pachnie owocami, kwiatami. Chce się żyć , chce się jeść!
Gdybym mogła klasnąć w dłonie i tym gestem zatrzymać w kuchni którąkolwiek z pór roku, byłby to z pewnością schyłek lata.





Późnym wieczorem leniwie mieszam konfiturę w garnku, śmiejąc się sama z siebie, że rondel świat mi przesłonił ;) Nic to, kiedy wygłodniała rodzina wraca z wycieczki rowerowej i krzyczy z zachwytu na widok bulgoczącego na kuchence ratatui...






...albo kiedy kolejne danie ocierające się o kuchnie włoską, zapachem drażni ślinianki tak,
 że wszyscy zlatują się do kuchni, stając w szeregu z talerzami.
Czuję się wtedy dowartościowana jako mama, żona i gospodyni.
 




Na działce susza potworna i ostatnie zbiory pomidorów.
Przechadzam się alejką podeschłych krzaczków i przywołuje w pamięci beztroskie dzieciństwo.
Kiedy to w ferworze zabaw wszelakich, zerwane z drzewa owoce rekompensowały drugie śniadanie.
Pamiętacie takie małe ,,gruszki-pierdziuszki,, ? U nas były stałym przerywnikiem między podwórkowymi podchodami, a skakaniem w gumę.
 Beztroski czas i wspomnienia




Wiosną, za punkt honoru, postanowiłam sobie, że wyeliminuję z naszej kuchni wszystkie zbędne ulepszacze.
Przyznam się że nie kupuję sosów w proszku i innych takich ,,torebek,,...ale niekiedy posiłkowałam się ,,bulionem w kostce,,. Co z tego że był kupowany w Rossmanie i miał okrojoną w składzie tablicę Mendelejewa, zdrowy na pewno nie był. 
Przez lato skrupulatnie suszyłam warzywa, by przyrządzić własną przyprawę do zupy.
Dla kolekcjonerów przepisów podaję proporcje.

,,JARZYNKA,, DO ZUPY
1 pęczek suszonego lubczyku
1 pęczek suszonej natki pietruszki
1 pęczej suszonej naci selera
5 łyżek soli morskiej
4 łyżki granulowanego czosnku 
2 łyżki kurkumy
200 g suszonych warzyw korzennych (pietruszka , marchewka, seler)

Wszystko należy razem zmielić i przechowywać szczelnie zamknięte.
Pamiętajmy tylko o tym, że listki warzyw muszą być bardzo dobrze wysuszone.




Uwierzcie na słowo, że niedzielny rosół ze szczyptą własnych przypraw smakuje wybornie.
Miłego dnia !




You May Also Like

19 komentarze

  1. U ciebie Kamilko, jak zawsze cudne migawki. Ślinka cieknie od samego patrzenia na warzywa z własnej rabatki.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam patrzenie, jedzenie to przyjemność ! Zwłaszcza teraz u szczytu sezonu.

      Usuń
  2. Jakie fajne pomidorki w kształcie gruszki, nie znam takich.
    U mnie tez pomidory i ogórki obrodziły ,ale codziennie je podlewam. Serce boli jak widzi się biedne trawniki, pola, lasy.
    smakowite serwujesz potrawy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaga, wczoraj ogarnęło mnie lekkie przerażenie, kiedy spacerując w pobliży rzeki dostrzegłam prawie suche koryto! Najbardziej szkoda malin , pomimo podlewania suche toto i mało wydajne. W tym roku, soków na przeziębienie będzie znacznie mniej ;(

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia :)
    Bardzo lubię domową jarzynkę, też zawsze ją robię. Właśnie mi się skończyła i trzeba przystąpić do produkcji :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to bardzo udany debiut z tą jarzynką A przepisem dzielę się , bo podchodziłam do tematu jak do jeża , a tu samemu można takie własne dobro wyprodukować...i w dodatku smakuje ;)

      Usuń
  4. Takich pomidorów-gruszek to ja jeszcze nie widziałam, super są, a jak w smaku? Mięsiste czy wodniste w strukturze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katesz, bardziej mięsiste i wydaje mi się ze dużej można je przechowywać , niż tradycyjne pomidorki koktajlowe...minimalnie mniej słodkie. U nas najczęściej zjadane jak przegryzkę , albo do sałatki dodawane.

      Usuń
  5. Po obejrzeniu zdjęć zrobiłam się masakrycznie głodna. Wieczorem zarządzam wyjście do ulubionej pizzerni ;D
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pizza ,,cztery sery ,, wiedzie prym...i niestety o diecie chwilowo nie ma mowy ;)

      Usuń
  6. Lato niestety odchodzi... Gdybym mogła, to bym zatrzymała je na zawsze....
    Niesamowite są te pomidory - gruszki. Nigdy takich nie widziałam...
    Serdeczności...........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto, to jedna z odmian pomidorków cherry (koktajlowych), dopytam teściowej o dokładną nazwę.
      Z wiekiem zaczęłam doceniać uroki każdej z pór roku...ale w naszym klimacie lato trawa zdecydowanie za krótko.

      Usuń
  7. Tak to pięknie pokazujesz, że od razu człowiek robi się głodny! Wszystko wygląda idealnie :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i weź tu przejdź na dietę i karm całą rodzinę ;)

      Usuń
  8. Ooooo, to cierpliwa byłaś szykując "Warzywko" swoje. Nacie wszelakie to jeszcze suszyć mogę, ale już korzeniowe mnie przerastają na chwilę obecną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzenne można kupić ,,po taniości,, w sklepie zielarskim ;)

      Usuń
    2. O! I to jest jest dobra podpowiedź :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin