Na dobry sen ...

by - 12:21:00


...kilka widoczków ze szlaku na Wielką Sowę.
Ostatkiem sił piszę post, bo wiem że w poniedziałek i wtorek nie będzie na to czasu ...no a w środę temat będzie tak jakby przeterminowany ;)
Wybraliśmy jeden z najgorszych szlaków (zważywszy na naszego Kamyczka) ale i tak było warto.
Zresztą sami zobaczcie.
Dobranoc 













You May Also Like

12 komentarze

  1. Nie da się nic oryginalnego napisać - pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tam pięknie, zdążyłam zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, a już buszujących w zbożu to w ogóle. Wchodzę na blogi, które inspirują, motywują, pokazują coś innego niż kolejne kupione rzeczy tej „jedynej i słusznej firmy”, gdzie wszystko jest jednakowe, kopiowane i naśladowane z innych / zachodnich blogów. Twój blog lubię za to, że pokazuje Polskę, urokliwe i ciekawe miejsca warte zobaczenia i odwiedzenia. Pokazujesz swój świat i nie silisz się na bycie tredny za wszelką cenę z modnymi akurat rzeczami do mieszkania. Dlatego właśnie mam niewiele blogów, na które regularnie zaglądam – cenię naturalność i codzienność, zwykłe życie i celebrowanie chwili, a tu się to czuje. I bądź nieidealna – dzięki temu prawdziwa. Tyle w temacie :-) A Pociechy masz wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, czytam i takie komentarze jak Twój, sprawiają że chce mi się Home Fragrance podtrzymywać przy ,,życiu,,. Myślę że każdy w blogosferze znajduje sposób na siebie i miło mi, że nas tak zaszufladkowałaś...Naprawdę czuję się wyróżniona tym co napisałaś.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. pewnie wędrowaliście szlakiem od schroniska Orzeł ? bo droga na Sowę z parkingu w Walimiujest chyba mniej uciążliwa...
    ale widoki wspaniałe, tęsknie do tych "swoich gór" bo wędrowałam po nich kiedy mieszkałam w Wałbrzychu....
    teraz mam inne ...ale do tamtych mam sentyment

    serdecznie pozdrawiam

    leptir
    http://leptir-visanna7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leptir, wyruszyliśmy od strony Rościszowa (ściślej-Bacówki, której już nie ma !)...i uwierz mi na słowo szlak od schroniska Orzeł to ,,małe piwko,, w porównaniu z nieczynnym wyciągiem ;)))

      Usuń
  5. pamiętam te bacówkę, kiedy jeszcze jako uczennica szkoły podstawowej tam wędrowałam z Kółkiem Turystycznym....ale to było ...hmmm 50 lat temu :)
    a swoją drogą z Rościszowa tej trasy nie znałam.... więc wielki szacun że daliście radę wraz z Wojtkiem'

    czekam teraz na te kwiatowe posty.... lubię do ciebie zaglądać bo zawsze sie czymś zachwycę
    pozdrawiam

    leptir
    http://leptir-visanna7.blogspot.com/


    nie umiem tego "anonima" swojego wykasować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas wycieczki spotkaliśmy ,,GOPR-owca,, i pouczył nas że coś w temacie bacówki i rewitalizacji ma się ruszyć, tylko czekają na unijne wsparcie...W tej chwili wszystko znajduje się w ,,opłakanym,, stanie
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Piękne widoki aż mi się znowu zamarzyło wyruszyć w góry. Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech góry... Jeszcze tylko miesiąc i my też na szlaku będziemy! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin