Lokomotywa

by - 14:08:00


Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka , ogromna i pot z niej spływa:
Tłusta oliwa


 Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha :




Buch jak gorąco!
Uch jak gorąco!
Puff jak gorąco!
Uff jak gorąco!





 Już ledwo sapie , już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
Wagony do niej podoczepiali
wielkie i ciężkie , z żelaza, stali...

/fragment wiersza J. Tuwima/



Kochani!
Zważywszy na aktualną godzinę ( i rannego ptaszka który ma w nosie zaspaną matkę) szybciutko rozpoczynam na blogu kolejowy wątek. Atrakcja niebywała, prawdziwa ciufcia zawitała na dworzec.
Radość dziecięcia młodszego sięgała zenitu...zwłaszcza że atmosfera była podgrzewana od kilkunastu dni ...ale o tym niebawem ;)



Przed momentem wysłuchiwaliśmy się z mężem, w  powstańcze wspomnienia i jak to dobrze,
  życzyć Wam 
spokojnej nocy ...wiedząc że taka będzie.

You May Also Like

15 komentarze

  1. OOO prawdziwej lokomotywy na żywo nie widziałam...Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...od razu wierszyk Tuwima nabrała dla dzieciaków nowego wydźwięku.

      Usuń
  2. My się wybieramy na wycieczkę za tydzień :)
    Lokomotywy podziwiamy z okna już od początku wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna inicjatywa! Podziwiam ludzi którzy z pasją oddają się swojej pracy, żeby zwykły ludzik taki jak ja , mógł doświadczać tylu emocji. Nieczynne trasy , tunele , wiadukty ...tu na Dolnym Śląsku jest tyle do zaoferowania ! Mam nadzieję że tak jak ta parowa lokomotywa, wszystko będzie podążać w dobrym kierunku i skarbonka z pieniędzmi nie zostanie zamknięta.

      Usuń
  3. Też wyszukuję sposobności, by Jasiowi móc pokazać prawdziwą lokomotywę, tę Brzechwy uwielbia. Na razie było przeżycie w postaci prawdziwego wozu strażackiego ;-) Oglądałam film Powstanie Warszawskie i to wszystko, co działo się w przeszłości jest dla mnie niewyobrażalne. Narzekamy na nasze czasy, ale warto przewartościować te nasze skargi i pomyśleć o czasach wojen, Holokaustu, powstań - co przechodzili i wycierpieli wtedy ludzie, tyle zniszczonych istnień, czyichś marzeń ….. My tego na szczęście nie musimy doświadczać, Dzięki Bogu. Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele filmów wojennych widziałam , ale właśnie te radiowe, powstańcze wspomnienia tak mną dogłębnie poruszyły. Człowiek w jednej chwili potrafi tak wiele spraw przewartościować. Śpiące dzieci, pies warujący pod moim krzesłem i poczucie że jesteśmy bezpieczni.

      Usuń
  4. A ja taką ciuchcią jeździłam do Dziadka na wakacje :) Pod oknem Jego mieszkania dyszały i sapały takie lokomotywy. Pamiętam jak Dziadzio emerytowany kolejarz stojąc na balkonie, regulował zegarek według krakowskiego pociągu :)
    Zdjęcia super jak zawsze !
    Zerknij do mnie u mnie też żelastwo z duszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IVONNO, u mnie podobnie z koleją wiąże się wiele wspomnień. Za czasów czynnego uczestnictwa w szeregach ZHP, przemierzałam pociągami Polskę w szerz i wzdłuż.
      Starsi ludzie, tak jak Twój dziadek, rozczulają mnie takimi gestami...

      Usuń
  5. Wiersz "Lokomotywa" znam na pamięć, uwielbiam go, chociaż nie jestem "Wojtusiem" ani innym chłopcem ;-)
    Filmy wojenne, zwłaszcza o tematyce obozowej poruszają mnie do... szpiku kości!
    Od dziecka wsłuchiwałam się w "babcine" opowieści z czasów II wojny. Nie wiem ile trzeba mieć w sobie siły, by przejść przez takie piekło. Ale, właśnie dzięki niemu przez wiele lat po wojnie ludzie byli inni, lepsi? Chyba tak. Do czasu aż nastało kolejne pokolenie, a przeszłość odeszła w niepamięć. Smutne... :-(
    Pozdrawiam Was :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo od niedzieli, Wojtek ma nowy przerywnik słowny ,,pala buch,, ;)))
      Starsze pokolenie swoimi opowieściami, wzbudza u mnie podobne emocje. W tym roku doświadczyłyśmy obie z Olą babcinych opowieści ...to niezapomniana lekcja historii...ogromnie żałuję że nie miałam przy sobie dyktafonu, ale mam nadzieję że to jeszcze nadrobię.

      Usuń
    2. Ja już tego nie nadrobię... :-(
      Chyba, że "przykleję" ucho do cudzej babci.

      Usuń
    3. Czasem tak przyklejam, pomimo że mogę doświadczać babcinego głosu ;) Do starszych ludzi mam podobną cierpliwość , jak do dzieci i lubię z nimi przebywać.
      Miłego wieczoru

      Usuń
    4. Ja wręcz kocham starszych, mądrych, doświadczonych ludzi, uwielbiam przebywać w ich towarzystwie, chłonąć zdobytą mądrość życiową. Od dziecka wolałam babcie moich koleżanek od nich samych ;-) Mam nadzieję, że nie przeczyta tego żadna z nich...
      Miłego dnia :-)

      Usuń
  6. :) kocham takie ciufy...pamiętam jak w dzieciństwie chodziłam z babcią Janką na dworzec w Świebodzicach pooglądać pociągi, i tą radość kiedy zza zakrętu wyłaniał się pociąg jadący z Jeleniej Góry...i jak dolewali wody z takiej wielkiej pompy...i ten zapach skłębionego dymu i pary...wspomnienia...:)
    Pozdrawiam Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, rzeczywiście ta cała otoczka wokół lokomotywy ...gwizd, para, kłęby dymu... tworzy niezapomniany klimat.
      Dla mnie jako dziecka, zawsze największa atrakcją była podróż wiaduktami i tunelami ( o ile się nie mylę na Dolnym Śląsku mamy najdłuższe w Polsce)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin