Z biblioteczki malucha cz.4

by - 08:06:00


 Kilka lat temu napisałam ,że wychowując potomstwo , przeżywamy swoje dzieciństwo po raz drugi. Dziś mogę dopisać-uczymy się na nowo. I z pewnością nie mam tu na myśli, odrabiania lekcji z Olą ;)

Tylko moja mama wie, do ilu kółek plastycznych uczęszczałam i jak myjąc pędzle,  potrafiłam zaświnić łazienkę. Po kilkunastu latach szlifowania talentów, biorę kartkę papieru, siadam przy stole z Wojtusiem na kolanach i próbuje naszkicować domek. Budzi to zdecydowany sprzeciw, synuś krzyczy ,,kopala,, a matka główkując zaczyna rysować marną karykaturę pojazdu...łapię oddech...rozlega się radosne ,,blum, blum,, ...Wojtuś obraca obrazek i dyktuje ,,komajn !,, (cz. kombajn).
Co tam kopie wielkich mistrzów, zostać specjalistą od sprzętu ciężkiego- to jest wyczyn !
Biorąc pod uwagę ilość ćwiczeń , bohomazów, jak nic za miesiąc będę malować ciężarówkę z zamkniętymi oczyma ;)

Ta nieszczęsna kopara i wywrotka przejawia się podczas większości zabaw. A ja głupia narzekałam ,że Olka lalek nie lubi i wozi w wózku pluszowe pieski ;)))


 Wieczorne czytanie nie przedstawia się wcale lepiej. Oprócz klasyków (Brzechwy, Tuwima) pierwiastek motoryzacyjny również musi się znaleźć . Wojciech staje na palcach , ciągnie za znajomy grzbiet książki i już wiem że za chwilę będę furczeć jak mały traktorek ;)

SNÓW KOLOROWYCH, PLACU BUDOWY
Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld


 Nigdy nie przypuszczałam, że w tak bajkowy i poetycki sposób, można przedstawić maszyny pracujące na placu budowy. Trafiony temat, bo który z chłopców nie lubi wywrotek, spychacza i betoniarki ?
Książeczka-usypianka , w dodatku pięknie wydana.




,,Ciśś...Czy są wśród nas nocne marki?
Niech nie obudzą betoniarki...,, 


 AUTO FERDYNAND
Jonosch


 Wierszowana opowieść o samochodzie wspinającym się na wysoką górę.
Charakterem przywołuje rodzimą ,,Rzepkę,, 
Tekst wpada w ucho i tylko czekam kiedy mój słuchacz zacznie sam recytować ;)
Idealna pozycja dla dwulatka!





OBRAZKI DLA MALUCHA
STRAŻACY
Wydawnictwo Olesiejuk 



 Nasza dotychczasowa kolekcja powiększyła się o ,,Strażaków,,
Temat na topie. W wojtkowym rozumowaniu, wszystko co się zepsuje , wymaga interwencji ochotniczej jednostki...nawet uszczelnienie kabiny w łazience ;)



Ponadto posiadamy kilka pozycji z serii ,,Mały chłopiec,,
Krótkie opisy i dużo obrazków... za którymi nie przepadam,w przeciwieństwie do synka.
Dużym plusem tych książeczek jest to, że są niezniszczalne.


Nasze egzemplarze przeszły naprawdę wiele i w dalszym ciągu są w jednym kawałku



Pozdrawiam i uciekam zmęczyć Wojciecha. 
Liczę na to że szybko zaśnie , bo matka ma jeszcze duuuużo pracy wieczorem ;)

You May Also Like

25 komentarze

  1. Haha! książeczki w sam raz dla Heli! U nas hitem są resoraki po wujku ;) ja osobiście dziękuję za te posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania-zuch dziewczynka! Przynajmniej nie będzie mylić marek samochodów, tak jak ciocia Kamila :) Cieszę się że dla Kogoś, posty są przydatne .

      Usuń
  2. Strażaków też mamy - ogólnie ta cała seria obrazki dla malucha jest fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie naszemu maluchów muszę dokupić ,,Uwaga niebezpieczeństwo,, :) Rzeczywiście dzieciaki chętnie wertują książeczki

      Usuń
  3. Ale fantastyczne zestawienie książeczkowe. Niko uwielbiał ostatnie pozycje. W każdej mamy jego zdjęcie zrobione w odpowiednim nakryciu głowy:)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza pomysłowa mamo, ja bym na to nie wpadła :) Buziaki

      Usuń
  4. Bogata biblioteczka malucha. My też sporo książek kupujemy naszym dziewczynkom.
    A tak a' propos, kiedy ten chłopak tak ci urósł ? ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na książki jakoś nigdy nie szkoda mi pieniędzy...ale ostatnio z braku miejsca narzuciłam sobie ograniczenia i ponadto korzystamy z biblioteki...Wojtek rośnie i huligani ;)))

      Usuń
  5. Kobieto!
    Ty nawet zwykłej książce, potrafisz piękne zdjęcie zrobić !
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażko, proszę mi tak nie słodzić ...jeszcze pomyślę że to prawda ;)))

      Usuń
  6. Świetnie wyposażona biblioteka maluszka :))
    Moje dziewczynki też zawsze miały mnóstwo książek, niektóre jeszcze z mojego dzieciństwa :) Starsza córcia już dorosła, ale w dzieciństwie kochała, gdy się jej czytało, młodsza też to uwielbia :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Z mojego dzieciństwa tez uchowało się kilka bezcennych pozycji... Obiecuję że kiedyś obszerniej podejmę temat. Dzięki za pomysł ;)

      Usuń
  7. smoczek wymiata!:))) i mój 7-latek z ciekawością oglądał, zdjęcia piękne. I jak tu nie powiedzieć, że dziecko sie rodzi z takimi upodobaniami....mój od małego uwielbia traktory i koparki...wiec lektura w sam raz;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno ja też się zastanawiam, czy te zamiłowania nie są genetycznie zaprogramowane ;) Co do smoczka to czysty przypadek...właściwie ważniejsza była ,,końcówka,, ...Wojtek zgubił ,,moniusia,, i była akcja poszukiwawcza przed samym spaniem ;)

      Usuń
  8. Pani Kamilo, mam wnuczka w podobnym wieku i wiem że książka o placu budowy, będzie dobrym upominkiem dla niego. Nasz Szymuś biega z uwiązana na sznurku koparką , wiec pewnie będzie rozradowany kiedy go odwiedzę z prezentem.
    Bardzo lubię Pani blog. Często tu zaglądam, chodź to mój pierwszy komentarz.
    M.P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Szymonek gustuje w podobnych klimatach , książkę można kupić ,,w ciemno,, ;)
      Bardzo mi miło ,że zechciałaś się ujawnić ...i proszę nie pisać ,,Pani,, ;)))

      Usuń
  9. O....ta pierwsza książka to coś dla nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hally , myślę że nawet Wiki książka się spodoba ;)

      Usuń
  10. Tematyka istnie "chłopacka";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć ;) ...chodź czasem tęskno mi do księżniczek.

      Usuń
  11. Piękne podejście to tematu i piękne zdjęcia:) Nasi sporo czytają, po swojemu, wertują. Chodzimy do biblioteki, zdarzyło się, że Janek wypożyczył drugi raz tą samą książeczkę, bo się za nią stęsknił:) pozdrawiam!
    PS. A Sarah Mclachlan uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam czasem okazję ,,czytać,, większość książek (w szczególności tych obrazkowych) z czteroletnim chłopcem i muszę przyznać że jego interpretację potrafią rozłożyć mnie na łopatki ;) Antoś mój ulubieniec jest bezbłędny w tej kwestii ;)))

      Usuń
  12. O koparki to a też rysowałam... Powinni jakieś kursy specjalne robić w tym temacie ;) A co do tych ostatnich książeczek, to zapewniam Cię, że można je wymymlać paszczą na tyle, że jednak się zaczną sypać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, książeczki z serii Mały chłopiec są jak najbardziej "zniszczalne". Mam dwóch synów (4 i 3), a któraś z kolei książeczka z tej serii uległa destrukcji kompletnej ;)

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, Aniu...czyli jednak można ...a jaj już myślałam że mój synuś, w niszczycielskiej dziedzinie arcy wybitny ;)))

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin