Nadrabiam zaległości (cz1.)

by - 04:05:00


Nasz weekendowy wyjazd, opóźniał się z przyczyn tak jakby mało zależnych ode mnie. Na początku ze spakowaną walizką czekałam dzień...później drugi...aż w końcu odliczałam godziny przybliżające mnie do upragnionych wakacji. Od tej niepewności chodziłam jak bomba zegarowa i musiałam koniecznie nagromadzony przypływ energii spożytkować, co by główną bohaterką programu ,,Uwaga,, nie zostać.
Wojtuś czując zagęszczającą się atmosferę, w skupieniu oglądał bajkę o pociągach , matka w takt sapiącej lokomotywy wymiatała kurze z kątów.

Ostatnio mało ,,żywego,, kwiecia znoszę do domu, a to dlatego że większość roślin przy ponad trzydziesto stopniowym upale , gotuje się w wazonie.
Z braku lepszych pomysłów, powstał dekoracja tzw. ,,na już!,,







Wojtuś zasnął , więc unieruchomiona w domu zabrałam się za pierogi .
Nerwowa sytuację łatwo obrazuje fakt, że w przeciągu godziny udało mi się przerobić kilogram mąki i posprzątać pobojowisko po lepieniu.
Ba! Nawet udokumentowałam wszystko ;)




Wojtuś w dalszym ciągu drzemał, a ja powili dostawałam szału !!!

 Powstał drugi wianek...tematyczny (a jakże !) ...i koktajl...i wreszcie zadzwonił upragniony telefon ;)






 Doszłam do wniosku że cierpliwa to ja nie jestem ...ale za to pod presją czasu wyjątkowo produktywna he, he, Za to teraz lenistwo sięga zenitu ...a tyle obrazków mam Wam do pokazania...i wyjątkowe prezenty które dostaliśmy przed wyjazdem...i blogowe zaległości muszę zacząć nadrabiać , bo jak nic wypadłam z obiegu ;)))



p.s. Moi Drodzy, w związku z tym że nadaję z innego komputera (jeszcze nie całkiem dotarłam do domu) mała prośba. Czy wchodząc na Home Fragrance zdjęcia są tak bardzo podkolorowane , kontrastowe, aż rażą po oczach?  ...bo nie wiem czy to  mój super wypasiony sprzęt , czy mamy tak przekłamuje kolory.

You May Also Like

23 komentarze

  1. U mnie na komputerze kolory na Twoich zdjęciach są idealne – intensywne, z kontrastem, ale nie przesadnym. Co ekran, to trochę inaczej pewnie widać, zależy od rozdzielczości monitora - niech się wypowiedzą inni Czytelnicy. Jestem uzależniona od dosłownie kilku blogów, a odkąd przez zupełny przypadek trafiłam na Twojego bloga, też się on zalicza do tej listy ;-) Najlepsze, że trafiłam szukając literatury o nocnikach i dziecięcym treningu czystości. Echhhh, u nas to aktualny temat, niestety nie odnotowujemy na razie znaczących sukcesów na tym polu. Pysznie wyglądają te pierogi i koktajl – piękny kolor :-) Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko u nas wcale nie lepiej ;)
      Po powrocie do domu, zaczynamy powtórnie przerabiać temat nocnikowy...Do tej pory zaliczaliśmy same porażki, chociaż (o tyle dobrze) na noc pielucha już niepotrzebna...Dziewczynki chyba łatwiejsze są w obsłudze, u Olki nauka czystości zajęła nam dosłownie 2-3 dni ;)))

      Usuń
  2. Prawdziwy , jagodowy zawrót głowy !
    Na moim monitorze zdjęcia prezentują się całkiem dobrze , więc chyba mama musi pomyśleć o nowym sprzęcie ;)
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak mój laptop, jeszcze do czegoś się nadaje ;)

      Usuń
  3. Z niecierpliwością czekałam na nowy post. Muzyka, zdjęcia i zawsze przenoszę się w inny wymiar.
    Wianek cudowne, pomimo że sztuczne.
    P.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jakoś tak przyjemnie się czyta , że ktoś czeka ;) ...dziękuję za motywację.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję...chodź to z pewnością szczyt moich możliwości nie jest ;D)))

      Usuń
  5. U mnie także kolory są "Twoje", nasycone ale nie przesadnie. Zdjęcia ostre, wyważony kontrast, wsio ok ;)
    Kamilko, jestem bardzo ciekawa (pierwszy stopień do piekła!) Waszych wakacji, tzn. zdjęć z wakacji.
    Napisz dużo, bo bardzo lubię czytać Twoje posty.
    Nerwy wychodzą Ci na duży plus (u mnie odwrotnie!) wianek jest przepiękny! A pierogi z jagodami wręcz "chodzą" za mną każdego dnia.
    Rany, aż zgłodniałam! Idę coś przekąsić ;)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To dobrze bo jak odpaliłam sprzęt mamy to aż mnie zemdliło ;)
      Zdjęć mam tyle ...i wspomnieni ,że nie bardzo wiem od czego zacząć.

      Usuń
  6. Piękny wpis i zdjęcia:) Pierogo home made....mmmm, ślinka cieknie:)
    Ja pracuję na trzech komputerach i na najstarszym kolory są zazwyczaj najbardziej intensywne. Na każdym monitorze barwy są inne.
    Pozdrawiam!
    Ale udało się w końcu z walizkami wyruszyć?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień zależy chyba od ustawień i matrycy ...cóż wszystkim nie dogodzę , mama musi oglądać nasze zdjęcia w wersji Full Color ;)))
      Tak wyruszyłam ...i ciężko mi drogę powrotną do domu znaleźć ;)

      Usuń
  7. Kamilo zdjęcia i u mnie są piękne:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Często nadmieniasz, że jakość Twoich zdjęć jest niezadowalająca. Bądź dla siebie bardziej wyrozumiała. Idealna fotografia to nie wszystko, posiadasz wyjątkowa wrażliwość i wyczucie. Twoje posty czyta się z przyjemnością.
    Postanowiłam się ujawnić , chodź zaglądam na blog od dawna.
    Beata z Olsztyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato, o jakości najczęściej piszę wtedy gdy dostaję od Was porcje komentarzy, które wpędzają mnie w zakłopotanie...Jest tyle zdolnych osób , które pałają się fotografią na co dzień, znają doskonale swój fach , a u mnie ...hmmm. jakby to nazwać w dwóch słowach,,radosna twórczość,, ;)
      Niemniej jednak dziękuję że napisałaś. Przez blog codziennie przewija się tyle osób , a tylko garstka daje o sobie znać... nie wierzę że na moim miejscu, nie ciekawiłby Was Odbiorca ;)

      Usuń
  9. E tam. Ja nie chce tu idealnych zdjec. Ani idealnego życia. Wchodzę tu, bo uwielbiam Wasz świat i jestem ciekawa co się w nim dzieje. Im jest bardziej zwyczajnie tym piękniej. Stałe czytam i czekam na kolejne wpisy . Proszę nic nie zmieniać :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kingo, zważywszy na to co napisałam powyżej , miło mi poznać ;)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podobały te skrawki codzienności :) Klimatycznie jest u Ciebie, zdjęcia bardzo przyjemne dla oka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnie zdjęcie najlepsze:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam twój blog i twoje mieszkanko (choć popadam w kompleksy gdy widzę twoją gospodarność i wypielęgnowane kąty). Z tego co piszesz wnioskuję że znasz się na kwiatach. Może byś podpowiedziała co można posadzić teraz na balkonie (6 piętro , zachodnia strona, po południu ciepło ale ze mieszkam nad morzem to sierpień jest już zdecydowanie chłodniejszy)Mam pelargonie i te kwitną ale bratki posadzone w kwietniu sama nędza...Chciałabym coś posadzić żeby kwitło do pażdziernika i nie było bardzo wymagające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze u nas jest idealnie, mieszkam z bałaganiarzami ;)
      Tak się zastanawiam co Ci polecić ...nie wiem jakie masz wymagania, preferencje kolorystyczne. Z rabatówki która u mnie radzi sobie bardzo dobrze (i wygląda dobrze do pierwszych przymrozków) to pelargonie (które już masz), kocanka, starzeć...z kwitnących i mało wymagających - niezniszczalne aksamitki i begonie...Dobrze radzą sobie w pojemnikach również żeniszek, gazanie i osteospermum (spotykane w różnych odmianach)...U mnie zazwyczaj to co przekwitnie latem , wymieniam we wrześniu na wrzosowate ...do zimy zawsze względnie prezentują się w skrzynkach i cieszą oko. Mam nadzieję że pomogłam ;)

      Usuń
  13. Matko, ale mi smaka narobiłaś tymi jagodami, pierogami, koktajlem... Aż mi skręca żołądek ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin