Palmiarnia

by - 03:42:00


Nigdy nie zamierzałam streszczać na blogu  przewodników turystycznych. Są jednak miejsca, którymi dzielenie się sprawia mi przyjemność. Jednym z nich jest Palmiarnia w Lubiechowie. Staram się tu rokrocznie powracać, z zamiarem naładowania baterii przed sezonem wiosennym.
Zapach cytrusów, kojąca zieleń-tego było mi trzeba !
 



 Palmiarnia ma bardzo bogatą tradycję. Historia tego przybytku , ściśle związana jest z pobliskim Zamkiem Książ. Wybudowano ją na przełomie 1911-1913 roku, na zlecenie Hochbergów. 
Była prezentem dla Księżniczki Daisy (właśnie stąd, codziennie miała otrzymywać świeże kwiaty).
Dla mnie to ogromny dowód miłości , zwłaszcza że podczas pierwszych prac budowlanych wykorzystano osiem wagonów zastygłej lawy wulkanicznej (pochodzącej z wulkanu Etna)
Do chwili obecnej zachowały się groty i wodospady cieszące najbardziej najmłodszych turystów ;)




Piętnasto metrowy budynek zamieszkały przez okazałe palmy daktylowe, ogromna kolekcja kaktusów, figowce, robi wrażenie. Niestety metalowe konstrukcje , wybite szyby i łuszcząca się farba- również.
Mam nadzieję że nowemu zarządcy uda się przywrócić dawny blask, tej oazie spokoju.
Trzymam kciuki i czekam na zamiany.




A tym wszystkim którzy poszukują niecodziennego klimatu z nutą nostalgii -zapraszam.

p.s. W Palmiarni umiejscowiona jest kawiarenka (od kiedy sięgam pamięcią wstecz, wygląda tak samo).
  Podobnie jak serwowane desery.
 Bita śmietana z polewą smakuje tak, jak trzydzieści lata temu -sprawdziłam ;)



You May Also Like

12 komentarze

  1. Kochana, no to byłaś w moim mieście - bo ja z Wałbrzycha jestem :D
    uwielbiam tę palmiarnię, za jej trochę taki vintage'owy styl, który się nie zmienia od lat. i można tam kupić rewelacyjne rośliny doniczkowe. a i faktycznie, desery tam nie zmieniły smaku od czasów mojego dzieciństwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że sklep z roślinami nadal funkcjonuje. Kilka lat temu, było to jedyne miejsce , w którym udało mi się znaleźć mirt...w okresie komunijnym na wagę złota ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcie! Uwielbiam takie miejsca :) Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłem kiedyś w storczykarni w Łańcucie i podobnie to wszystko wyglądało. Interesujące miejsce, a fotografie dobrze oddają specyfike tego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie miejsca (w Lublinie mamy dość ciekawy ogród botaniczny)... ale tam nigdy nie byłam.. Może kiedyś coś mnie tam zawiedzie, choć blisko nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, wstyd się przyznać , ale podobnie odwiedzam Wrocławski Ogród Botaniczny...zawsze jakoś nie po drodze. Odbywający się tam Festiwal Dyni przekładam każdej jesieni ;)

      Usuń
  5. Z ogromną przyjemnością odwiedziłabym to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie miejsca! :) piękne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ukochane okolice :) Mieszkam niedaleko, w Świdnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od razu cieplej, jak się popatrzy na palmiarnię :) Chyba będę musiała się wybrać do naszej poznańskiej, żeby rozgrzać kości i nacieszyć oczy zielenią ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin