Bożonarodzeniowa logistyka

by - 11:44:00


Blask kolejnej, adwentowej świecy, wywołał u mnie stan dziwnego podniecenia i  dziecięcej radości, towarzyszącej zbliżającym się świętom.
Należycie rozpisałam plan na nadchodzący tydzień  (co? ile?kiedy?, gdzie?) i nawet gdyby udało mi się  zrealizować zamierzenia w połowie , będę szczęśliwa.
Nie wiem czy Wy też tak macie, 
ale przed ,,gwiazdką,, obowiązki stają się jakieś takie...hmmm...przyjemniejsze ;)
A może to stan ducha ?



Wigilię spędzamy tradycyjnie u rodziców.
Piszę z premedytacją RODZICÓW, w święta zdecydowanie bardziej odczuwam obecność tych Bliskich , którzy odeszli na drugą stronę.
Być może moją babcią targają podobne zależności świata, gdyż wianek przygotowany na jej świątecznym stół, o mały włos nie trafił na cmentarz ;)))


Najwyraźniej błędem był przyjazd w rodzinne strony z ,,takim ,, prezentem -należało go wręczyć Jubilatce w dzień Wigilii . Jednak z pustymi rękoma nie wypadało przyjść, 
tym bardziej że babcia  zazwyczaj wyprawia nas do domu, z torbą pierogów lub drożdżówki.

Wędzonki to już zasługa mamy i przyjaciół rodziny , którzy starają się podtrzymać tradycję taty.
Chwała im za to!  
Chwała, że tak jak w filmie Barei , mogę powiedzieć ,,Synku , a tak wygląda baleron,, ;)


 A zdjęcia pokazuję z nadzieją, że może wpłyną troszkę na decyzje tych, którzy wahają się z zamiarem przyjazdu.
Czekamy...


 Na zakończenie miał być śnieg-
dla mnie to niezbędny atrybut Bożego Narodzenia..



...jednak podczas spaceru z psią ferajną, białe szczyt gór nie chciały  pozować.
Mgła i pogoda taka. że aż się chciało do domciu, pod kocyk.

Dziś jeszcze leniwie, a od jutra z przyjemnością włączam podwójne obroty.



Udanego tygodnia Moi Mili !

You May Also Like

8 komentarze

  1. Cudny wianek. Mnie też zaczyna rozpierać energia.Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uśmiechnęłam się czytając Twojego posta... cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba babcie już takj mają ze wianki im się inaczej kojarzą:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hally, mojej babci większość kwiatów tak się kojarzy ;)))

      Usuń
  4. Eh jak chciałabym na chwilkę znaleźć się na tym spacerze. Ja też zapalając kolejną święcę adwentową wpadam w jakiś inny stan ducha z każdą świecą jakiś taki bardziej radosny. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pozostaje mi jedynie życzyć, by ten nastój towarzyszył Ci (nam ) jak najdłużej.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin