Październik

by - 02:37:00



Teoretycznie nie powinnam być z Wami  i zdecydowanie na laurkę perfekcyjnej pani domu, 
w ostatnich dniach nie zasłużyłam. Mieszkanie wygląda jak w piosence Kuby Sienkiewicza ,,Przewróciło się niech leży,, a ja kumuluję siły by ogarnąć to co najpilniejsze i znów myk w kwiatki ;)




Zima przypomniała o sobie przeszywającym wiatrem, mam wrażenie że jesień szybko ustąpi jej miejsca.
Udało mi się uchwycjić kilka tych chwil, kiedy nasz dom żył z nią w symbiozie.

Zapach domowego chleba...



...orzechy gromadzone w celach konsumpcyjnych i dekoracyjnych...


...rodzinni grzybiarze pamiętali o nas....


 ...w pusych słoikach po miodzie , tegoroczna słodycz w kolorze bursztynu ....


I na koniec (muszę o tym wspomnieć).
Kolejna zupa polecona przez Jagodę, której smakiem się zachwycam.
Kremy są częstym gościem na naszym stole, ale ten z pieczonej dyni spowodował że odkryłam ją na nowo. Ciekawa odskocznia od tradycyjnego przepisuj.
Szczegóły znajdziecie na stronie Kwesti Smaku



Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.
Dopijam kawę i uciekam...do miłego !

You May Also Like

25 komentarze

  1. ooo to ja proszę skibę chleba z ta pyszną zupą :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Och juz czuję zapach tego pysznego chleba, a zupa dyniowa robi wrazenie... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Telepatia? Czy też czas dyniowy po prostu? ;) U mnie tez dziś zupa dyniowa .
    Ja tam nie widzę, żeby się coś przewróciło i leżało! Wiem, wiem, niby do zdjęć taki porządecek. Akurat ! ;)
    Pozdrawiam Perfekcyjną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gi, gustujemy chyba w podobnych smakach jesieni .
      Uwierz mi sterylnie nie jest ....napomknę ,że zdjęcia to migawki zrobione w ciągu kilkunastu dni ;)

      Usuń
  4. Jak zawsze cudne klimaty :)
    Pozdrawiam- H

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że zupa zasmakowała! :) Ma zupełnie inny smak, pieczona dynia mmmmmmmmm! Uwielbiam ją. I jeszcze z pewnością zrobię, bo mam jeszcze dynię ze swojej grządki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo w dyni tak się rozsmakowałam ,że praktykuję pieczoną, z dodatkiem oliwy i rozmarynu.

      Koniecznie muszę wypróbować druga polecana zupę;)

      Usuń
  6. Alez piekne zapachy dobiegaja z Twojej kuchni :) Pozdrawiam i zycze milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne jesienne migawki...Każda pora roku jest piękna gdy sie ją oswoi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoją kuchnię ! :-)
    Ehh nasze mieszkanie też tak wygląda, póki co mało mnie obchodzi jego wygląd - cała oddana jestem naszemu noworodkowi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Gratuluję !!!
      No, tak są priorytety ;)

      Usuń
  9. Jesienne nastroje domu pieknie uchwycilas w obiektywie:)
    Dyniowa uwielbiam dlatego biegne ogladnac ten przepis.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ateno, wcześniej gotowałam zupę według przepisu Pani Gessler....ta jest bardziej wyrazista, ale delikatna...spróbuj, warto!

      Usuń
  10. Sama często mam wrażenie, że mniej czasu na blogach sprzyjało by mojej perfekcyjności, ale chyba jednak wolę siebie nieidealną;)
    Piękna jest jesień w Twojej kuchni, jak i cała ona zachwyca ciepłem i przytulnoscią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością ...ale dla matki zamkniętej w domu, czasem to jedyne miejsce by spotkać się z ludźmi ;)))
      Należę do tych osób, które w tych samych proporcjach potrzebują samotności i towarzystwa.

      Usuń
  11. Detale jesienne uwielbiam ! temperatury niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, nie narzekaj -mrozy dopiero przed nami ;)))

      Usuń
  12. he he he jak Twoja kuchnia leży to moja chyba fika,nie grzesz kobieto,pięknie u Ciebie.Pozdrawiam z Mazur ,stopni 1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeziora ...jesienią ....boszeee...ależ u Was musi być teraz pięknie!

      Usuń
  13. Ale się cieszę! Kilkanaście dni temu przypadkiem trafiłam na Twojego bloga, zdążyłam się zachwycić, zapisać, dołączyć, polubić...ale dzieci przeszkodziły i oderwana od komputera nie zdążyłam zapisać, dołączyć...ile ja się naszukałam w przepastnej historii mojego PC...Na szczęście udało się:) Ostatecznie trafiłam za Drewnianą Szpulką:)
    To teraz na spokojnie zajrzę w Twoje kąty - zdjęcia cudownie ostre, muzyka jak balsam, zapach prawie czuję...
    uff....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zapraszam wirtualnie w nasze, skromne progi.
      Jestem pełna podziwu dla zaangażowania..taki gość ...taki zapał ;)

      Usuń
  14. Dom z bałaganem to dom, który żyje .... mój żyje na całego, czasem własnym życiem :-)
    Chleb wygląda smakowicie
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, wszystko w granicach rozsądku...
      Niestety na takim metrażu jak nasz, bałagan robi się sam...a ja w takiej przestrzeni ginę ....

      Przyjdzie czas na porządku , póki co praca przez duże ,,P,,

      Usuń
  15. Pamiętaj - cały luksus (bycia u siebie) polega na tym, że nie trzeba nic podnosić ;) U nas przekroczone już chyba wszelkie granice... Co niedziela wielkie sprzątanie (bo ja w soboty w pracy), ale to zamknięty krąg. Nie martwię się, póki jakieś nowego życie nie wkracza i nowa cywilizacja się nie tworzy po kątach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kamila pięknie tu u Was! Teraz już na spokojnie, pospacerowałam przez Twoje Kąty - będę wracać i zaglądać:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin