Osobliwa biżuteria

by - 02:54:00


 Początkowo myślałam, że dodatkowa funkcja SPOKÓJ I OPANOWANIE potrzebna mi będzie, gdy zacznie się powtórne wydawanie komend ,,nie dotykaj,, ,,stój!,, ,,uważaj,, ,,tam nie wolno,,....
A tymczasem to Podlotek powoduje u mnie zaburzenia nerwicowe...
...a życzliwi podpowiadają, że to dopiero początek trudnego okresu dojrzewania.


Nowa moda- osobliwa, gumkowa biżuteria.
Produkcja w ilościach hurtowych, jakoś specjalnie mnie nie dziwi...Ola zawsze lubiła zajęcia trenujące cierpliwość, której teraz tak bardzo mi brakuje...



You May Also Like

24 komentarze

  1. Jejku... cierpliwe dziecko.. to chyba marzenie każdej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwe...ale coraz bardziej pyskate ;)

      Usuń
  2. Witaj
    Moja Gabi też plecie i plecie!
    Pozdrawiam i wytrwałości życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fureto za moich czasów wyplatało się bransoletki z muliny...teraz plastik opanował już chyba każdą dziedzinę ;)))

      Usuń
    2. Ja też z muliny robiłam. A teraz szał gumkowy. Ale może Ola "wkręciłaby" się w mulinę jak jej aspekty środowiskowe gumy przedłożysz? ;)

      Usuń
  3. To może powinnaś spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu jakoś trudno mi się przymierzyć , zwłaszcza że na drutach to mi sieci rybackie najlepiej wychodzą ;)))

      Usuń
  4. U nas też gumkowe szaleństwo... bransoletki, wisiorki... :) :) :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleństwo -dokładnie ...gdzie się nie obrucę to gumki ;)

      Usuń
  5. Moja siostra też wpadła w szał robienia tych bransoletek, ja sama takowe czasem noszę ;) Ale do ich zrobienia potrzebne są sprawne ręce i cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też szał - sama noszę póki mam jeszcze urlop ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Aż zazdraszczam, bo Ja mam samych chłopców, a w biżuterii to raczej tylko płeć piękna się kocha... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zapewne chłopaki serwują Ci inne ,wątpliwe atrakcje ;)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. ooo fajnie wiedzieć, za jakiś czas mnie to czeka :) Pozdraiwiam cierpliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas to samo! Szalństwo gumkowe, mam je w domu wszędzie haha
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, nawet nic nie wspominaj na ten temat ;)))

      Usuń
  10. Pamiętam jak mówiłaś, że Ola ma słabość do koralików z Ikea :) trzeba mieć zwinne paluszki do tych gumeczek, ja pamiętam bransoletki z muliny, to był hit, jednak nigdy się tego nie nauczyłam, były szkolne specjalistki od tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia , a wiesz że ja byłam mistrzynią w pleceniu (uwaga) z sitowia.
      Takie floralne bransoletki wyplatałam, że te gumiaste badziewie się chowa ;)

      Miłość do koralików osłabła , ale mogę napisać z całą stanowczością, że to była jedna z ulubionych zabaw Oli

      Usuń
  11. Świetne te bransoletki :) Moja Alicja plecie z kolorowych żyłek i robi łańcuszkowe bransoletki na szydełku.
    Czekaj - jak ja jej pokażę, że z gumek też może to u mnie się zacznie :))))
    Uściski dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej nie pokazuj , bo gdzie się ni obrócisz będą gumki ;)
      U nas na początku również były żyłki...ale z tym szydełkiem to już wyższa szkoła jazdy.

      Usuń
  12. Kamiluś i u nas Julaska plecie bransoletki :)) a i pyskówki mamy na tapecie , najśmieszniejsze jednak jest to , że nie w wykonaniu Julaski a jej młodszej 4 letniej siostry ;))) Jest coś takiego jak bunt 4-latka ???? ihihihihi trzymaj się , damy radę !!!! buziolki wielkie ..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin