Zajączek

by - 03:01:00


Wielkanoc się skończyła, a wraz z nią kandydaci do lulania , kołysania , noszenia i bawienia...nooo...oprócz rodziców i Olci, ale oni się nie liczą - tulą mnie codziennie.
Mamusia wpadła na pomysł ,że napisze dla Was takiego ładnego posta z króliczkiem Piotrusiem w roli głównej, ale zapomniała że pierwszoplanowe role grywa teraz ktoś inny. Jej trzecia ręka -czyli ja.
 Chętnie służę pomocą-tu przytrzymam , tam uszczypnę, porwę, ...wiele już potrafię ;)

 O taka książka np.( dla ścisłości moja własność).
Pomimo protestów nawet etui mama nie pozwoliła skosztować. A pudełko takie ciekawe było i jak przypuszczam doskonałe do gryzienia.
Zresztą jak większość wszelkich opakowań ;)



 Później przyszedł czas na poszwę , która mama zakupiła w celu uszycia dla mnie podusi.
Pomyślałem-tak bardzo się stara, wygładza zagnieceni....pomogę ...i pomogłem, tylko materiał wylądował na mojej głowie ...mama zła i nawet.,, a kuku,, specjalnie jej nie rozśmieszyło. 
 Zrobiłem drugą próbę...dalej nic-strasznie poważna ta moja mama... więc mówię ,,buuu...,,
co w wojtusiowym języku znaczy tyle co ,,halo tu jestem,, 
Tymi słowami wszystkich rozczulam ;)



 Ale gdy przyszło do sfotografowania przytulanki... role się odwróciły.... to mama musiała się nagimnastykować.
Zajączka nie oddałam za żadne skarby, w zamian proszę mój szczery uśmiech  ;)


You May Also Like

24 komentarze

  1. Poszwa przesliczna...no i to ostatnie zdjęcie...:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. A Beatrix Potter uwielbiam! To pierwsza książka mojego Mieszka, dostał pod choinkę , był jeszcze w brzuszku wtedy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to również pierwsza książka Wojtusia . To taki wyjątkowy prezent od chrzestnej .

      Usuń
  3. ktos ma w waszej rodzinie dominujace geny :) Wojtus bardzo podobny do siostry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w zupełności rację ;)
      Przeglądając niektóre zdjęcia mam wrażenie ,że są jak dwa klony.

      Usuń
  4. Zajączkowo bardzo u Was :) Śliczna ta poszwa. A Wojtuś jakie oczęta wesołe ma!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia. Uśmiech Wojtusia uroczy. Nikuś uwielbia powiastki. Gdzie udało Ci się kupić taką piękną tkaninę?
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, materiał to poszwa...znalazłam kiedyś na allegro i do tej pory dumam co z niej uszyc ;)

      Usuń
  6. No i jak tutaj nie kochać tych małych pomocników??:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski post..... uśmiałam się i łezke w oku też miałam.... A w Wojtusiu już zakochałam sie po uszy ..... Zawiąż mu lepiej czerwoną kokardkę ,bo nieziemsko czaruje swym urokiem :) Pięknie, że masz taką cudną rodzinę :) Dużo pomyślności Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Rodzina , dzieci to mój największy skarb ...chodź czasem dają się we znaki ;)))

      Usuń
  8. Wojtuś aniołek, jest naprawdę czarujący i uroczy:)) A ta poszewka prześliczna w sam raz pasuje dla małego przystojniaczka. Pozdrawiam Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołek z różkami , zwłaszcza teraz gdy temat zębów powrócił ;)

      Usuń
  9. ale fajny buziol malutki :) też mam takiego w domu :P
    ...i choćby nie wiem jak był absorbujący, nie można się na niego gniewać :)
    niech zdrowo rośnie!
    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dzieci sprytnie wykorzystują swoje uroki i rzucają czar na najbliższych ;)

      Usuń
  10. Czy już kiedyś napisałam że zjadam Wojtusia za każdym razem jak tylko się pojawia,bez musztardy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przesliczne zdjecia Wojtusia! Przypomina mi moja córeczke :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin