Na obiadek

by - 02:04:00


 Moja mama zgłupiała.
Przytargała do kuchni fotelik, zapięła mnie w nim jak kurczaczka w potrzasku i
uwiązała przy szyi kawałek szmatki.
Patrzyłem na to wszystko  z dystansem i nie ukrywam ,że byłem troszkę zdezorientowany.



Później było tylko gorzej.
Mamusia zamiast dać mi upragnione mleczko , próbowała  mnie skłonić do zjedzenia dziwnej papki.
Powiedziałem sobie -nigdy więcej! (a uparty to ja być potrafię) Protestowałem  kilka dni, broniłem się całym sobą, w końcu się poddałem...
...i właśnie wtedy okazało się ,że nie taka straszna  marchewka i jabłuszko...ba! nawet zupka była dobra!


 Muszę się Wam przyznać ,że moim przysmakiem są brokuły!
Mamusia powoli rezygnuje ze słoiczków i gotuje mi własne obiadki
 , taki więc wypływamy na oceany smaku.



W końcu, muszę kiedyś dorosnąć , prawda?



Kochani, pewnie gdyby nie fakt ,że post został napisany wcześnie , nie pojawiłby się długo...
Życie potrafi nas zaskakiwać ...niestety nie zawsze pozytywnie...
Wybaczcie, ale głowę mam gdzie indziej...

You May Also Like

9 komentarze

  1. Jak już duży :) Śliczny chłopczyk a Ty tak pięknie piszesz o dzieciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamilko ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty Szkarbku mały jedz, jedz i rośnij duży i zdrowy :*
    daj tam popalić rodzicom i siostrze niech wiedzą kto tu jest mężczyzną ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ...
    Życzę aby zaskoczenie było tym razem miłe...
    H uwielbia kalafiora! bardziej niż jabłuszko :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kamilko ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też uwielbiam brokuły, tylko sama sobie muszę gotować zupki - podglądam Twój blog - pozdrawiam - rozmowyprzykawie.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Wojtusiu - wcinaj i rośnij. Wspaniałej przygody po smakach życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To są niezapomniane chwile. Śliczna miseczka. A właśnie we wcześniejszym komentarzu o znaczkach pisałam.
    Pozdrowienia i buziaki dla Wojtusia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin