Tradycyjny makowiec

by - 22:16:00


Tradycją jest by wśród dwunastu potraw znajdowało się przynajmniej jedno danie z maku.
Najczęściej w wigilijnym menu pojawia się kutia, słodkie pierogi, albo ,,makiełki,,.
Tych ostatnich nie może zabraknąć u nas, znikają z każdego talerza ,bowiem wróżą dostatek w nadchodzącym roku.

Pewnie patrząc na fotografie pomyślicie ,że u nas przygotowanie do uroczystej kolacji, ruszyły pełną parą ...nic mylnego, od niedzieli przyjmujemy gości ;)
A że przepis na rolady jest banalny i przyznam się że w wyrabianiu ciasta pomaga mi robot-
powstają błyskawicznie.
Z wielką przyjemnością  dzielę się recepturą . Jestem pewna, że dzięki niej,
 nie popełnicie świątecznej , kulinarnej gafy ;)


TRADYCYJNY MAKOWIEC
(proporcje zaczerpnięte z książki ,,Radość Gotowania)
Składniki
(proporcje na 2 keksówki)
CIASTO
200ml mleka
60g świeżych drożdży
120g cukru
50g masła (rozpuszczonego delikatnie przestudzonego)
4 żółtka
600g mąki przennej
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki aromatu waniliowego
PONADTO
3/4 puszki masy makowej (używam z firmy Bakalland- sprawdzona)
cukier puder i woda do przyrządzenia lukru
płatki migdałów  lub kandyzowana skorka pomarańczy do udekorowana ciasta





W letnim mleku rozpuszczamy drożdże i cukier.

Dodajemy masło,sól, aromat waniliowy dosypujemy mąkę i wyrabiamy na gładkie ciasto.
 Następnie całość przekładamy do miski, przykrywamy bawełnianą ściereczką, odkładamy w cieple miejsce i czekamy około 40 minut aż wyrośnie.

Wyrośnięte ciasto dzielę na 2 części.
Każdą rozwałkowuję  na papierze do pieczenia, tak by uzyskać kształt prostokąta (łatwiej roladę przetransportować do blachy) .
Na plackach rozsmarowuje masę makową, pozostawiając 2cm margines (do jednej rolady dodaję dodatkowo suszoną żurawinę , drobno posiekane orzechy włoskie-lubię taki wzbogacony smak).
Zawijamy całość jak naleśnik i Uwaga !
Dobrze ciasto ułożyć w keksówkach w taki sposób, by postał z papieru rękaw ( pamiętając o przestrzeni na wyrośnięcie ciasta-patrz zdjęcie powyżej).
Wkładamy makowce do zimnego piekarnika, ustawiamy temperaturę180C i pieczemy z termoobiegiem około 50-60 minut.

Z cukru pudru i wody przyrządzamy lukier, ciepłe makowce polewamy i posypujemy migdałami 
Osobiście wole ze skórką pomarańczy , ale u nas w domu dla niektórych to zło konieczne ;)





Smacznego!

p.s. Oczywiście można użyć więcej nadzienia .Tą 1/4 puszki odkąłdam do ,,makiełek,,.
O ile mogę zając się własnoręcznym przygotowaniem klusek, to nie pałam miłością do kręcenia maku ;)


You May Also Like

24 komentarze

  1. Ale pyszności, już nie mogę się doczekać wigilii jak skosztuję tych wszystkich magicznych potraw, bo smakują całkiem inaczej niż w powszedni dzień :)
    Zapraszam do siebie: http://magiczneslowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i dlatego moja dieta jest zagrożona ;)

      Usuń
  2. W życiu nie robiłam makowca ( z obawy, że za trudny i nie wyjdzie), ale chyba mnie skusiłaś i jestem bardzo bliska wypróbowania Twojego przepisu. Ile dni wcześniej może go upiec??
    Pierwszy raz robię Wigilię u siebie, próbuje sobie wszystkie prace kulinarne jakoś logistycznie poukładać i... jestem przerażona :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, tak zrobię. A jak mi nie wyjdzie to zrzucę na Ciebie ;)

      Usuń
    2. Biorę to ,,na klatę,, ;)
      Sama zobaczysz że tom banalnie proste...jedyne na co należy zwrócić uwagę, to na termin ważności drożdży.

      Usuń
    3. Gizo, myślę że w niedzielę można upiec , zawinąć w folię i na święta będzie jak znalazł...
      no, chyba że masz dużo miejsca w lodówce zrób to wcześniej- ciasto drożdżowe z powodzeniem można mrozić;)

      Przepis szczerze polecam

      Usuń
  3. P.S. Do masy makowej nie dodawać ubitych białek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba -dlatego to takie proste.
      Uprzedzam m,że ciasto równie dobrze smakuje z nadzieniem serowym , orzechowo-cynamonowym ;)

      Usuń
  4. No koniecznie zrobię, ja też nigdy nie robiłam makowca, ale po przeczytaniu Twojego przepisu, aż chce się lecieć do kuchni :)

    Dzięki Kamilo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie czas potrzebny do wyrośnięcia, makowiec powstaje błyskawicznie.
      Dzisiaj u mnie kolejne odwiedziny i tak się zastanawiam, czy oprósz jabłek z kruszonką nie ukręcić kolejnego (po sobotnich pozostało jedynie wspomnienie)

      Usuń
  5. Pyszności. Też lecę robić ;-), bo przepis rzeczywiście wydaje się być prosty. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzmy sobie smacznego ;) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Moje zawsze pękają a tak bardzo je lubię . Specjalistką była moja babcia , iekła w prodiżu i były przepyszne , wyjadałam zawsze mak a ciasto zostawiałam :))) Babcia była zawsze przygotowana , zorganizowana , urodziła sie na Śląsku , w domu było na błysk , ach wspomnienia . Wupróbuję Twój przepis . Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, ciasto na rolady z podanych proporcji staram się rozwałkować na szerokość ,,keksówek,, , i wydaje mi się że nie jest onao na tyle cieniutkie by pękło podczas pieczenie ...chodź również mi się zdarzyło ( wypróbuj sposób ,,z papierem,,)
      A co się tyczy wspomnień... tak! zapach choinki, ciast, smażonej ryby...i pasty do podłogi, zawsze towarzyszył świętą.
      Moja babcia to mistrzyni pierogów ;)

      Usuń
  7. Mnie makowiec zawsze kojarzył się z wielkim kulinarnym kunsztem - sama nie wiem dlaczego bo chyba nie taki diabeł straszny... Gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się okazuje ,że to zwykła bułka z masłem ...o przepraszam z makiem ;)))

      Usuń
  8. W moich stronach dodatkowo jada się na wigilię kluski z makiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, u nas ,,makiełki,, obowiązkowo muszą pojawić się na stole (tak nazywamy kluski z makiem , miodem, masłem i bakaliami,,). Wiem ,że niektórzy czekają głównię na tę potrawę, zasiadając do wigilijnego stołu.

      Usuń
  9. mi właśnie za bardzo wyrasta i potem sie rozpada zazwyczaj :D
    Ale uwielbiam wszelkiego rodzaju makowce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może za cienko rozwałkowujesz ciasto?

      Usuń
  10. U nas też makiełki muszą być, chociaż ja... nie tykam maku. A skoro wróży on dostatek, to ja już teraz rozumiem mój pusty portfel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja do tego pustego portfela proponuję wsypać garść łusek z karpia ;)))

      Usuń
  11. Kamilko- wyszedł !!! :) Mój pierwszy w życiu makowiec! Jestem z siebie taka dumna i wciąż nie mogę uwierzyć ( ku niewysłowionemu zdziwieniu męża), że naprawdę wyszedł spod mojej ręki :)
    Dowód rzeczowy tutaj
    http://czterykatyipiespiaty.blogspot.com/
    Ściskam serdecznie świątecznie i dziękuję za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ! Dzisiaj podczas pieczenia kolejnej partii (w tygodniu dobiłam do 8 szt) myślałam właśnie o Waszych wypiekach?
      Ciesze się ,że napisałaś.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin