Rocznica

by - 09:04:00


Pierwszy spacer Wojtusia
Moje imieniny-rok temu, po raz ostatni świętowaliśmy z Tatą...


 Nawet dzisiejsze ciasto, nie osłodziło nam tego dnia...
Dla zainteresowanych -przepis.


CZEKOLADOWE CIASTO Z BUDYNIEM I GRUSZKAMI
 

 Skaładniki

CIASTO
4szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szkl. kakao
1 szkl. cukru
4 żółtka
1,5 kostki margaryny do pieczenia

NADZIENIE
6 gruszek
2 łyżki bułki tartej
2 budynie śmietankowe z cukrem
0,75ml mleka


 Wszystkie ,,suche,, składniki wymieszać, następnie połączyć (zagniatając ) z margaryną i żółtkami. 
Wyrobione ciasto podzielić na 2 części i wstawić na 10-15 minut do zamrażalnika.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180C. 
Gruszki obieramy i kroimy na półplasterki.
Prostokątną blachę wykładamy pergaminem i wylepiamy połową zamrożonego ciasta , układamy owoce , posypujemy całość bułką tartą.
Przygotowujemy budyń z podanych proporcji, następnie (jeszcze ciepły) wylewamy na warstwę gruszek.
Wierzch przykrywamy pozostałym ciastem (ścieramy na tarce o dużych oczkach).

Pieczemy  50minut-180C

Doskonałe trio
Czekoladowo -gruszkowo -śmietankowe.


You May Also Like

20 komentarze

  1. Nostalgiczny post... Dobre ciasta, towarzyszą nam we wszystkich ważnych chwilach. Z gruszkami jeszcze nie piekłam tego lata...
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  2. :( trzymaj się! Tata jest wysoko i patrzy na Was, ze spokojem, miłością, czułością...

    OdpowiedzUsuń
  3. My w tym roku też będziemy świętować w okrojonym składzie - ale takie życie - jedni odchodzą inni przychodzą. I cieszmy się tymi którzy przychodzą :) dużo zdrówka dla Wojtusia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia. Serdeczności imieninowe i uśmiechnij się:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kamilko, smutny, jesienny już post....takie dni też są potrzebne, żeby pamiętać, wspominać....a koło życia się toczy - jeden z najważniejszych mężczyzn Twojego życia odszedł, kolejny przyszedł na świat...może w Wojtusiu znajdziesz także cząstkę taty....a na pewno tato zawsze będzie Twoim duchowym opiekunem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu cały czas czuje jego obecność.

      Usuń
    2. I myślę, że tak będzie już zawsze....

      Usuń
  6. Takie gruszki przydałyby się na naleweczkę :) I jak pierwszy spacer Wojtusia? Pogoda nie fajna teraz...

    OdpowiedzUsuń
  7. budyń i czekolada i to wszystko w jednym cieście? To chyba mój ulubiony deser będzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, dobrze pamiętam, jak wspominałam, jak odbierałam każdą pierwszą rodzinną uroczystość, święta po tych ostatnich, w których Dziadek jeszcze był z nami. Trochę (a może bardziej) rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. PS. Kamilo, podaj mi prosze tytul utworu Chrisa Botti, ktory akutalnie znajduje sie w Twojej plazliscie. Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolcu, utwór pochodzi z bostońskiego koncertu-,,Hallelujah,,

      Usuń
  10. Pustego miejsca nikt nie zastąpi, ale za to pojawił się nowy mężczyzna w Twoim życiu. Król Lew miał rację z tym kręgiem życia. Na ciasto aż mi ślinka cieknie, tylko ja lewa jestem z pieczenia słodkości niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, daję gwarancję ,że ciasto proste jak budowa cepa i na pewno wyjdzie. Przyznam się że jeszcze nie tak dawno, sama omijałam piekarnik szerokim łukiem ;)

      Usuń
  11. bardzo wzruszający post... śliczne zdjęcia:*

    OdpowiedzUsuń
  12. przepraszam za prozaiczne pytanie: budynie w sklepach są na różną ilość mleka - jakie są potrzebne tutaj ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wykorzystałam w przepisie budyń z proporcjami na 0,5 l mleka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin