Przydrożny Święty

by - 02:01:00


Zapomniane dziś kapliczki, krzyże,wyrastały niegdyś przy domach, na krańcach wsi, pilnowały rozstaju dróg. Stawiano je by odwrócić zły los, gdy zmarło dziecko, przyszła powódź, albo zaraza.
Te miniaturowe budowle mają w sobie coś niezwykłego.
To miejsca skrytych nadziei, spełnionych próśb, dobrych myśli...


Święty, którego często spotykamy przy polskich drogach (rzekach) to Jan Nepomucen.
Ukazywano go zawsze w stroju duchownego.
Niekiedy w aureoli z pięciu gwiazd, z księgą , palmą, albo rybą (symbolem wiary, wody i milczenia).
Swoja obecnością miał chronić okolicę przed gradobiciem.


Nie wszyscy jednak wiedzą ,że jest on również patronem niewiernych żon.
Legenda głosi,że król chcąc dociec zdrady swojej połowicy, próbował torturami skłonić Nepomucena do złamania tajemnicy spowiedźi.
Kiedy jednak praktyki okazały się mało skuteczne, kazał utopić go w Wełtawie.



Czasem warto podczas przemierzania wakacyjnych szlaków, pochylić się nad przydrożną architektura.
Niekiedy możemy spotkać prawdziwe perełki .


You May Also Like

12 komentarze

  1. Jan Nepomucen to patron kaplicy, w której dokładnie za miesiąc będę brać ślub :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, ależ trafiłam!
      Nawiasem, oby Cię ten patron strzegł własnymi mocami ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię te stare, przydrożne kapliczki i figurki.. Piękny post!

    OdpowiedzUsuń
  3. My z mężem swego czasu zrobiliśmy zdjęcia wszystkim kapliczką w okolicy i szperaliśmy o historii powstawia itp. zatem rozumiem co masz na myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yvette, w ubiegłym roku wpadła mi w ręce książka dotycząca kapliczek... i wsiąknęłam...
      Staram się podczas podróży bliższych i dalszych, fotografować napotkanych świętych...dobrze ,że mam wyrozumiałego męża i pochyla się nad moim zainteresowaniami;)


      Usuń
  4. w takim zrazie powinnas wybrac sie do mojej wsi....Pławna k. Lwówka Śląskiego,
    jest Kalwaria ze stacjami Męki Pańskiek, kapliczki stoją prawie na każdej posesji.... część zdjęc jest na moim blogu...
    rozumiem twoje pasje bo i ja podobnie zachowuję sie w podróży....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LEPTIR, dziękuję za podpowiedź.
      To dobry pretekst by wybrać się w Twoje strony ;)

      Usuń
  5. No ok, ale też i brzydactwa można spotkać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniu z całą stanowczością. Figury pomalowane zwykłą olejną i ukwiecone sztucznym kwieciem sprzed 4 sezonów ;)))

      Usuń
  6. Przydrożne kapliczki, krzyże kojarzą mi się z Polską, tutaj, w Niemczech taki nie spotkałam.
    A te wszystkie tutaj pokazane to Ty spotkalas osobiscie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, wszystkie figury napotkaliśmy podczas podróży. Dobrze ,że mój wyrozumiały mąż czasem na prośbę zbacza z trasy ;)

      Usuń
    2. Bo jak sie poprosi to i może to zrobią (mężczyźni w sensie) jak sie natomiast zażąda to nie ma szans! ;o)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin