Małe zmiany

by - 01:14:00


 Salon przechodzi niewielkie turbulencje, jakoś musimy przygotować lokum na nadejście Jaśnie Panicza.
I dlatego cały, ubiegły piątek, musiałam wysłuchiwać lawirującego na drabinie małżonka, zażucającego mi ,,że ściany do sita upodobniłam, bo tylko gwoździe wbijam,,.
Niestety taka kolej rzeczy jedni (jak on to ujął) ,,psują,, inni naprawiają.


 Zdjęć i ramek strasznie mi było szkoda, dlatego ,,mini galeryjka,, zawisła w przedpokoju.
Grześ podsumowała całość ,,że to i tak nie jest stała ekspozycja, jak zna życie to pewnie z nastaniem nowej pory roku koncepcja będzie inna,,.


No cóż... kobieta zmienną jest...
Zapewne do czasu, kiedy inne pomysły zaświtają mi w głowie, będę sama mogła reperować gładzie.
A zrzędzącego męża, postawię przed faktem dokonanym-i już ;)

You May Also Like

26 komentarze

  1. Fajna galeryjka. Te dwa cuda to kratki czy jakieś kafle czy jeszcze coś innego ? Gratuluję Dziedzica ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea, to części drewnianych drzwiczek...dokładnie nazywane się płycinami ;)

      Usuń
  2. hi hi skąd ja to znam.
    Piękny kącik

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja spostrzegłam popiersie :)) Absolutnie moje klimaty :)) i oczywiście Charmsik Alicji , który kocham :))
    ps. Ach Ci mężowie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawieszkę od Alicji , to mój odległy prezent imieninowy...uwielbiam ją! To jedna z tych ,,pierdółek,, które oswajają mieszkanie.

      Usuń
  4. Zmiany wyszły fajowo ale to popiersie:) Wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, popiersie upolowane na allegro;)

      Usuń
  5. Pieszę do Ciebie pierwszy raz a bloga czytam juz regularnie od czasu .....jakiegoś. Czyli? Bardzo go lubię!!!!! Gratuluję dzidziusia!!!!!
    Co do znajomości płci, to mój brat z żoną też nie chcieli znać płci bobasa, chcieli absolutnej niespodzianki, ale poniewaz moja bratowa w siódmym miesiącu ciąży będąc miała serdecznie dość tych pytań o płeć i groziła pobiciem następnej osoby która ją o to zapyta. Zdecydowali sie na poznanie malucha. Miłosz mój chrześniak ma juz 7 lat!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło,że napisałaś.
      Co prawda ja do rękoczynów jeszcze nie miałam odwagi się posunąć , ale granica była cieniutka ;))))

      Usuń
  6. Pięknie skomponowana galeryjka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój też po prawie trzech latach mieszkania razem świadom ze urządzanie domu to ciągły proces i zmiany są koniecznością :) a że trafiła mu się żona co by ciągle coś zmieniała to już trudno :) Ślicznie szczególnie te ażurkowe jakby obrazy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EdiPassione, ciągły proces i teatr w którym rozgrywa się nasze codzienne życie...zmiany są konieczne i chyba pomału dociera to do mojego małżonka.

      Usuń
  8. Mam tak samo jak tylko zaczynam mówić: "Wiesz co Grzesiu...", to on od razu: "Co tym razem będziemy robić?" Ale nie powiem jak poproszę to robi ze mną, chociaż za jakiś czas jak mi się odwidzi dana koncepcja z miną męczennika realizuje kolejny pomysł :)
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha...Moniko, moja połówka często po usłyszeniu ,,Wiesz co Grzesiu...,, mówi od razu ,,NIE,, ;)

      Usuń
  9. Jakbym słuchała swojego męża :):):) Jest pięknie, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. płyciny piękne, kącik tez zachwyca... "ściany jak sito" - u mnie to samo, jestem jak kornik ;) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mnie jest zupelnie inaczej, maz z wielka ochota wbija gwozdzie tam gdzie wskarze :))))

    Galeryjke warto bylo przeniesc bo jest urocza, moja tez w przedpokoju.

    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie, tak przytulnie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skąd ja to znam :) robienie dziur w ścianie i ciągła zmiana aranżacji to jest chyba to co my lubimy najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. no i dobrze! mnie się bardzo podoba ta koncepcja, a z facetami to tak jest:) zawsze marudzą jak się gwoździe przybija:))) na ścianach wisieć coś musi i już!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mężów trzeba oswajać jak dzikie koty.A moje obrazki od ubiegłego lata stoją pod scianą bo nie mam sumienia robić nowych dziurek Stare wszystkie zamazali:-).Biedne my są

    OdpowiedzUsuń
  16. Pokażesz kącik Jaśnie Panicza? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin