Jak zostać matką doskonałą

by - 03:29:00


Wygrzebując ,,zachomikowane,, skarby, wpadłam na pomysł i ucząc się cierpliwości, zmajstrowałam
wianek dla mojej prywatnej królewny. Plan jest taki ,że w dniu komunii św. Olka dostanie na głowę ,,żywo,, zieloną koronę, natomiast potrzebne jest zastępstwo na tz. ,,biały tydzień,,.
Szczyt moich wyżyn twórczych możecie zobaczyć poniżej, nie chciałam żeby wianuszek był przekombinowany-uwaga to mój debiut ;)






 Głównej bohaterce nakrycie głowy niezwykle przypadło do gustu, co mnie cieszy. I już myślałam że zostanę okrzyknięta,,matką doskonałą,, gdyby nie pewna ,,drobnostka,, która troszkę ,mnie zaskoczyła i której raczej nie sprostam.
Tak więc Ola oddając się wczoraj w objęcia Morfeuszowi, wyszeptała pytając
,,wiesz mamo jakie jest moje marzenie?...(chwila ciszy dla podrasowania atmosfery)...chciałabym mieć w pokoju drążek baletowy do ćwiczeń...,,



 Napiszę Wam tylko, że w obecnym stanie zastanawiam się jak w tym naszym metrażu upchnąć łóżeczko, a tu proszę- takie życzenia.
 Opcje są dwie, albo sąsiedzi  będą na tyle wyrozumiali i odkroją mi kawałek własnego mieszkania, albo poczekam aż ten pomysł wyparuje małoletniej z głowy.
Widzicie lepsze rozwiązanie ;)


You May Also Like

39 komentarze

  1. :), ja też myślę o czymś "żywym" w dniu Komunii ;), z drążkiem Ci nie pomogę, my mamy marzenie - wielką sztalugę, na szczęście to opcja składana, a i strych nad nami w razie czego ;),a łóżeczko się na pewno u Was zmieści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo nie mam innego wyjścia , musi się zmieścić ;)
      Miałam podobne marzenie, sztalugę dostałam na 18-te urodziny...z perspektywy czasu wiem, że był to najlepszy prezent.

      Usuń
    2. ja też myślę, że nie mam wyjścia ;), tylko od razu dwie ;), jak się wychowuje wśród farb, pędzli, obrazów i zapachu terpentyny i ma się w genach to zawsze wyjdzie ;)
      a z łóżeczkiem będzie dobrze, dacie radę :)

      Usuń
  2. :) no proszę jakie marzenie!:))) powiedz jej że marzenia się spełniają, ale trzeba sobie na nie zapracować:) jak zarobi i kupi większe mieszkanie dostanie drążek haha:) a tak zupełnie serio to chyba przeczekać;)
    wianek wyszedł rewelacyjnie:) może debiut , ale jaki! brawo:)
    dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola jest takim dzieckiem które rzadko o coś prosi... dlatego wiem że takie marzenia i tym samy życzenia, są przemyślane...może za kilka lat w innym czasie i przestrzeni...

      Usuń
  3. Przepiekny ten wianek!!! Nie uwierze, ze to debiut
    Gratuluje i pozdrawiam
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, nigdy nie robiłam wianuszka ze sztucznego tworzywa-przysięgam!
      W ,,żywej materii,, mam większe doświadczenie ;)

      Usuń
  4. Wianuszek cudny!

    a co do drążka to nie wiem jaka powinien mieć długość,ale na zdjęciu widać że chyba pod tym wieszakiem z baletowymi strojami by sie zmieścił:)) i jakieś lustro na ścianie
    marzenia trzeba spełniać a a jeśli balet jest pasją Twojej córki to nie ma sie nad czym zastanawiać......to tak jakby dziecko posłać na gitarę do muzycznej i nie kupić jej do ćwiczeń:))

    Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie troszkę przekłamało przestrzeń. Patti niestety nie widać drzwi sąsiadujących z wieszakami. A co się tyczy lustra, na razie wystarcza nam to od szafy, w salonie. Czasem z ukrycie obserwuje pozy Olinki, boki można zrywać ;)))

      Usuń
  5. Prześliczny wianuszek!
    Może chociaż jakiś półtora metrowy drążek by się zmieścił. Dzidziusiowi na razie można sprawić kołyskę. U nas sprawdziła się doskonale do 6 miesiąca bo Nikodem i tak dużo z nami spał, a później chłopcom kupiliśmy łóżko piętrowe. Nikodem już od roczku spał w łóżku piętrowym. Nasze jest dobrze zabudowane. Może warto pomyśleć i spełnić to marzenie. Koniecznie z lustrem :)))
    My wcześniej mieszkaliśmy w czwórkę w jednym pokoju w którym mieliśmy wersalkę, dwójkę, łóżko piętrowe, szafę fotel, biurko, witrynę, ławę, stolik i 4 krzesełka i z Ikei i komodę. Teraz mamy całe piętro i te meble wykorzystujemy na górze. Rozmieszczone są wszędzie i zastanawiam się teraz jakim cudem one nam się pomieściły w 1 pokoju.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to teraz czuję jeszcze większą ,,drążkową ,, presję ;)))
      Wiesz Izuniu to nasze 4 lokum i myślę że nie ostatnie, może kołyska to rzeczywiście dobre rozwiązanie na początek (?)

      Usuń
  6. Kamilko - jeeej!! Jakie cudo!! Podoba mi się ogromnie, jest bardzo delikatny i dziewczęcy i tak inny od sklepowych przeładowanych stroików! Podziwiam i mianuję mamą doskonałą :) a może uda się jednak wcisnąć choć kawałek drążka...Może przy komodzie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu myślałam o tym drążku cały wczorajszy wieczór...ciężki orzech do zgryzienia.
      W jakiś sposób muszę jednak na miano ,,mamy doskonałej,,zasłużyć ;)

      Usuń
  7. A może baletnicy na razie wystarczy za drążek, łóżeczko siostry albo braciszka? Można chwycić dłonią i ćwiczyć kroki :)
    Ale fakt faktem, że masz nie lada twardy orzech do zgryzienia.

    Wianuszek wyszedł cudnie, jest delikatny i bardzo dziewczęcy.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, dwa w jednym ,że też ja na to wcześnie nie wpadłam !

      Usuń
  8. Piękny wianek, właśnie jestem na etapie kombinowania co ja mogę zrobić. Nie dość, że wpadłam na pomysł szycia sukni mojej małej komunistce to jeszcze koniecznie chcę zrobić jej wianek. Twój jest piękny, prosty, delikatny :))
    Drążek, może jakiś składany?????

    A co do włosów mojej królewny mam taki sam problem jak Ty, ale o obcinaniu nie ma mowy zresztą ja uwielbiam dziewczynki z długimi włosami :)

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow...ależ jestem ciekawa tej kiecki. Nasze dzieci przystępują do komunii w strojach liturgicznych, ale dla mnie wyglądają one jak proste, skromne sukieneczki .Takie zmiany wprowadził ksiądz, pouczony zeszłorocznym doświadczeniem (niektóre ,,gwiazdy,, przez koła i halki, miały problem z wejściem do ławek).
      Fajnie że wianuszek podoba się nie tylko samej zainteresowanej ;)

      Długie włosy u dziewczynek to podstawa i nie rozumiem tego hodowania ,,kucyków,, do komunii, a później fryzjer jak wybawiciel ;)))

      Usuń
    2. U mnie długie włosy były zawsze na czasie, moja mama, ja, teraz moja córka. Po prostu długie włosy są bardzo kobiece.
      Pokażę na moim blogu inspiracje sukienkowe, cudne moim zdaniem. Ale dla Gosi wybrałam inspirację z polskiej firmy szyjącej sukienki komunijne.
      U nas dzieciaki też chodziły w albach, w tym roku jednak ksiądz dopuścił stroje dowolne. Mamuśki chciały się skrzyknąć, żeby wszystkie jednakowe były, ale nie wyszło. W sumie się cieszę, bo jak zobaczyłam średnią wybranych sukienek to stwierdziłam: matka do roboty :))

      Nawiasem mówiąc biznes sukienkowy-komunijny to dobry pomysł.
      Już Cię miałam pytać czy na wianuszek użyłaś gotowych kwiatków... spojrzałam i widzę, że tak, byłam dziś w hurtowni pasmanteryjnej i właśnie oglądałam takie same. No super wyglądają. Chyba po prostu odgapię i kupię takie same (chyba, że znajdę inne, bo jeszcze mam wizytę w jednej hurtowni).

      Ściskam Was dziewczyny :)

      Usuń
    3. Masz rację z tym biznesem sukienkowym , na moim terenie monopol ma jedna firma. Muszę jednak przyznać że chyba potrafi sprostać oczekiwaniom skoro ma renomę bez zarzutów.
      Widzę że szykuje nam się wspólny temat około majowy ;)

      Usuń
  9. Nie można mieć wszystkiego, ale marzenia to dobra rzecz ! Marzenia uskrzydlają ! Może małoletnia sama pomyśli, gdzie taki drążek mógłby zaistnieć, a może też sama dojdzie do wniosku, że jednak nie jest to dobry pomysł ?
    Nie można też spełniać marzeń własnych dzieci tak jakby na siłę, bo czasem bywa tak, że jak się da palec to potem chcą całą rękę. A poza tym nie jesteś przecież dobrą wróżką. Życzę Ci rozwagi, cierpliwości i spokoju :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrą wróżką nie jestem, chodź czasem chciałabym czarować.
      Olka, nie jest z tych dzieci które na widok wymarzonej zabawki w sklepie, tupią nogami.
      Ciesze się że to tylko drążek , a nie inne cudo techniki ;)

      Usuń
  10. Wianuszek śliczny, a z jakich kwiatków będzie ten żywy? A co do marzeń, to Cie zaskoczę. Moja córeczka zażyczyła sobie... konia, nie konika Pony, tylko żywego dużego konia do ujeżdżania. I dodała" Wiem, mamuś, że nie mamy dużo miejsca w domu, ale to w takim razie może kupisz mi jakąś stajnie? Najlepiej na duuużo koni..." No i co???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendo, jeszcze nad tym nie myślałam, ale chyba bazę zrobię z bukszpanu(wiem z doświadczenia, że gipsówka i bukszpan są najmniej inwazyjne). Dziecko nie czuje się skrępowane podczas uroczystości ,,koroną cierniową,, ;)

      Koń to poważna sprawa...może jednak wystarczą tylko lekcje, w jakiejś zaprzyjaźnionej stadninie?

      Usuń
  11. Cudny wianuszek! Bardzo delikatny i w swej prostocie po prostu piękny!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny wianuszek, ale strasznie jestem ciekawa tego "docelowego". Sama się zastanawiam nad takim z zywych kwiatów. Na razie wymyśliłam sobie,że sama spróbuję zrobić coś w stylu retro opask,i która posłuży za wianuszek. Nie mam pojęcia jak pójdzie mi z zawijaniem kwiatuszków-niby wyglada na latwe, ale praktyka okazała się zgoła inna ;) , tym bardziej twoj uważam za mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alewe, widziałam takie dziewczęce opaski- są śliczne, zwłaszcza drobne dziewczynki wyglądają w nich uroczo. Pochwal się efektami na blogu, koniecznie!

      Usuń
  13. Wianuszek super, ale nie wiem skąd ta obawa przed żywym na cały tydzień. Ja miałam wianuszek na bazie bukszpanu, do którego w razie potrzeby były podmieniane w białym tygodniu białe kwiatki z wazonika :) A drążek "łóżeczkowy" jak jedna z dziewczyn zauważyła idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z ,,drążkiem łóżeczkowym,, spodobała się nawet Oli, tak więc chwilowo mam problem z głowy.
      Ankhe, co się tyczy ,,żywego,, wianka, pewnie mogłabym oswojonymi sposobami kombinować z przechowywaniem, doklejaniem...ale jakoś sobie ten temat odpuściłam.
      Uważam że bukiety ślubne i wianuszki, powinny mieć gwarancję 24h, co wcale nie wyklucza dłuższej żywotności roślin ;)

      Usuń
  14. Nie wszystkie marzenia sie spelniaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda stara jak świat ...fajnie , jednak że są ;)

      Usuń
  15. a może zamiast drążka zapisac Małoletnia na zajecia z baletu ??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, Ola ćiwczy balet od 2,5 roku ;)

      Usuń
  16. Wianuszek jest śliczny i zrobiony bardzo profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. your pictures are wonderful
    ♥doris

    OdpowiedzUsuń
  18. jaki śliczny wianek! Na pewno będzie się pozytywnie wyróżniać na tle innych dziewczynek. Ja na ślubie zamierzam mieć wianek z żywych kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo-fantastycznie!
      Gratuluje odwagi, zapewne będziesz wyglądała uroczo !

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin