Odkurzacz cz.II

by - 11:48:00



Dzisiejszy Wrocław mnie przeżuł i po powrocie do domu nie miałam ochoty na nic.
Tym bardziej na jesienne porządki, o które dopominają się brudne szyby.
Ponadto (nie wiedzieć kiedy) nazbierała się pokaźna kupka ubrań do prasowania, jeszcze większa do prania ...ech
Dlaczego nie jestem kobietą -ośmiornicą ?




Wiem ,że najłatwiej zwalić winę na kogoś innego (tym bardziej na kogoś, kto bronić się niespecjalnie potrafi), ale tak już niestety jest, że jesienią najbardziej brudzi Luśka.
Sprzymierzeńcem w walce z sierścią i kurzem stał się nowy odkurzacz (odpalamy go niczym rakietę, prawie codziennie).
Moje spostrzeżenia na temat Pro Powera firmy Bosch:


 *Jakkolwiek to zabrzmi -odkurzacz jest niezwykle poręczny i zwrotny. Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale o niebo lepiej od poprzednika, wędruje mi się z nim między pokojami (kto miał obite ściany narożne odkurzaczem, wie o czym piszę)




 * Teleskopowa rura jest bardzo lekka, przez co chętniej odkurza Ola (wcześniej brakowało siły, albo zapału).

*W domu mamy na podłogach głównie panele, więc (uwaga!) sprzęt jest dla nich bezpieczny-nie rysuje powierzchni.


 *Najbardziej podoba mi się możliwość postawienia rury w pionie( bez dodatkowych wsporników-patrz zdjęcie 6). Niespodziewany dzwonek do drzwi, przerywamy sprzątanie i z pewnością nie wybijemy sobie zębów, o rozłożony odkurzacz.

*Regulacja mocy ssącej i dodatkowe szczotki ułatwiają czyszczenie kanapy i zwierzęcych legowisk.
Szkoda tylko że nie można odkurzyć Luśki, wtedy zadowolona byłabym w 100%  ;)


 * Wymiana worka nie wymaga wybitnych umiejętności (tę czynność zostawiłam dla Grzesia, niech coś chłopak ma od życia).


* Kabel-czerwony-długi- bardzo długi-to zdecydowany plus. Nie trzeba szukać kontaktów w każdym pomieszczeniu. Wystarczy lekko pociągnąć by sam się zwinął.



* Oczywiście , tak dla równowagi mały minus.  
O ile cały sprzęt jest bardzo solidny (podkreślam bardzo) to ruchoma część rury, burzy wrażenie ideału.
Wydaje mi się , że w ,,poprzedniku,, Boscha, była lepszej jakość (ta która przepaliłam żelazkiem) .


Oczywiście kto miałby chrapkę na zakup tego modelu, myślę że będzie zadowolony.
To dobry wybór do codziennego, domowego użytku.


You May Also Like

11 komentarze

  1. Mój synek nie duży uwielbia odkurzać, ciekawe jak długo... Ten czerwony kabelek też by mu się spodobał. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje papugi i pies brudzą niesamowicie, więc odkurzacz jest w użyciu czasem nawet 3 X dziennie. Nie jest to problem, bo od 10 lat mam "odkurzacz centralny" i nie zamieniłabym go na żadne inne cudo. Mój nie zakurza otoczenia, mogę używać go nawet w nocy - wydaje tylko lekki szum, nie dźwigam go po całym domu - dłuuuuuugą rurę włączam do odpowiedniego gniazda i bez wysiłku sprzątam całe piętro z zakamarkami. Doskonale sprawdza się przy czyszczeniu kominka-kozy z popiołu, albo w wersji "szufelki" np. w kuchni. Polecam każdemu, bo to świetna sprawa. Wielki zbiornik mam w piwnicy i oczyszczam go co jakiś czas. Warto o takim urządzeniu pamiętać przy budowie domu lub wielkim remoncie, podczas układania pozostałych instalacji, takich jak: prąd, gaz, wod-kan. Nie ukrywam, że całe przedsięwzięcie to pewien wydadek finansowy. Jednak podczas budowy kładziemy tylko odpowiednie rurki, które idą w ścianie - to niewielki koszt, a resztę sprzętu kupujemy - tu jest ten wydatek, gdy fundusze pozwolą albo na raty.
    Od razu zaznaczam, że jestem zwykłym, zadowolonym użytkownikiem:)) i nic poza tym.
    Muszę jednak przyzanć, że chętnie oglądam w sklepach nowości z tego tematu, bo przyciągają oko wyglądem, tak jak Twój:)

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że przy okazji wspomniałaś o tym życiowym ułatwieniu ;)
      Znajomi zaplanowali podobny system, podczas budowy domu i wiem że się sprawdza.

      Usuń
  3. Ja mam podobnie z kłakami mojego psiaka:) niestety teraz wypadu mu ogrom sierści... a mój odkurzacz staruszek nie wszystko jest w stanie wyłapać;/ może kiedyś sprawię sobie takie cudo
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scraperko, nasza Lusi miała mieć włos, a wyrosła na standardowego sierściucha ;)
      Kocham ją niezmiennie , ale kłaki to udręka.

      Usuń
  4. ja mam husky'ego więc wiem co to sierść...
    Najgorsze jest to, że teraz coraz więcej błota na zewnątrz i psiaki (bo w sumie mam dwa) wnoszą to często do domu... Niestety wycieranie łap to jesienią i wiosną norma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, nasz ,,niskopodwoziowy,, pies, czasem wraca tak brudny ze spaceru ,że od razy maszeruje do brodzika. Tej kulki piachu i błota nawet nie ma sensu suszyć ;)

      Usuń

  5. Zapraszam serdecznie do zabawy na Babylandii.
    Do wygrania aż 5 zestawów "Gryzmołów" od Czuczu :)
    Szczegóły tutaj:

    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-czuczu.html

    Lub na Candy w którym do wygrania ciekawa książka dla dzieci i kilka dodatków :)
    Jeśli macie ochotę wziać udział zaglądnijcie tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Z góry przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. KAMILO JA MAM TYLKO PYTANKO:)) CZY MIAŁAŚ W ZESTAWIE DODATKOWY WOREK?...BO JA NIE...A PONOĆ JEST :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, dodatkowego worka nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin