Kto nie lubi niespodzianek ?

by - 01:18:00



Wyprawkę do szkoły skompletowaliśmy podczas wakacji i pewnie darowałabym sobie dodatkowe zakupy, gdyby nie drobiazgi które, omamiły mnie całkowicie swoją urodą.
Pomyślałam-zrobię córci niespodziankę ;)




Ola po fazie koralikowej, popadła w fazę łańcuchową .
Tak , tak, od kilku dni moje dziecko z ogromnym zapałem tworzy ozdoby choinkowe.
Mamy juz pięciometrowego węża z papieru kolorowego , a produkcja trwa nadal. Przez moment chciałam nawet przechytrzyć małoletnią i podsunęłam kilka kasztanów (to przecież jesień, na choinkę przyjdzie czas) ale jak widać nic tu po mnie ;)

Pomyślałam że nowy zszywacz i dziurkacz okażą się przydatne w miniaturowej manufakturze i wcale się nie pomyliłam. Trzeciego dnia szkoły, zawiniątko ubrane w kilka kolorowych tasiemek zostawiłam na biurku, 
po  powrocie Oleńki ,czekałam na rozwój sytuacji....
...stosunkowo krótko...
,,Mamo jesteś najwspanialsza na świecie!,, 
-usłyszałam głos dobiegający z sąsiedniego pokoj.



...Dziś pomimo porannej bieganiny,
 zdążyłam wsadzić do śniadaniówki, karteczkę z ulubionym, jesiennym wierszykiem Oli...



...Czasem wystarczy tak niewiele, by dać tak wiele ...

You May Also Like

27 komentarze

  1. Mama wzór. Każdy twój gest płynie z prawdziwej miłości. Ola jest prawdziwą szczęściarą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O co to, to nie!
      Do ideału mi daleko, a macierzyństwa uczę się każdego dnia, na nowo.

      Usuń
  2. to prawda, czasem niewiele trzeba, aby wywołać czyjś uśmiech, a jak to ukochana osoba, tym milej, przybory są słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne, biurkowe gadżety! :) jak ja uwielbiam takie rzeczy :)
    a Twoja Córcia jestem pewna, że to po Mamie odziedziczyła zapał do tworzenia rzeczy pięknych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle to prawda, Oleńka ma zacięcie plastyczne, ale ma też anielską cierpliwość, której mi(niestety) czasem brakuje.

      Usuń
  4. Ale pieknie, az chce się uczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie poczulas nie lada frajde sprawiajac Oli tyle radosci i slusznie, a najfajniesze jest to ze Ola potrafi tak wspaniale wyrazic wdziecznosc i cieszyc sie z takich drobnych ale wlasnie wielkich reczy :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, czasem zazdroszczę dzieciom takiej spontaniczności.
      Wiele możemy się od nich nauczyć.

      Usuń
  6. Przpiękne dekoracje...w takim otoczeniu Olcia uczy się postrzegać swiat pięknym tak jak jej mama! Pięknie:) A drobne gesty? Mówią więcej niż słowa...niż milion słów...

    OdpowiedzUsuń
  7. ALE PRZEMIŁY POST:)))...UCZY OKAZYWANIA MIŁYCH GESTÓW OSOBOM ,KTÓRYCH KOCHAMY-DZIĘKUJĘ:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. :)))MAMUŚKA :)))
    Biurowe przydasie wyszukałaś świetne. Też bym takie chciała. Papierologia stosowana, której nie cierpię byłaby łatwiejsza do przełknięcia z takimi wesołymi pomocami.
    Cieszę się, że pomysł na śliwki Ci się spodobał. Ja od lat tak robię. Mrożone do ciasta się nie nadają bo po roztopieniu mają za dużo wody, ale do knedli są super. A takie zamarznięte zjadać też lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papierologię stosowaną odstąpiłam księgowej i ograniczam ja do minimum, chodź w gąszczu formalności to czasem mało wykonalne ;)
      Myślę, że mrożone śliwki wykorzystam na kompot, który uwielbiam!

      Usuń
  9. Jaki piękny kącik ma Oleńka :)
    Super zdobycze, moim dzieciakom na zajęcia też by się takowe przydały - już sam wygląd sprawia że oczy się świecą :))
    Moje domeczki - fajnie, że wpasowały się w klimat.
    Buziaki dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje domeczki służą nie tylko do dekoracji.
      Ola często tworzy z nich scenografię do zabaw wszelakich -są naprawdę wyjątkowe.

      Usuń
  10. Superowo, aż jest ochota siedzieć i uczyć się przy takim biurku ;) Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe niespodzianki. Śliczne zdjęcia. Wszyskiego najlepszego dla Was na ten nowy rok szkolny. Jestem ciekawa jaki to wierszyk znalazł się w śniadaniówce?
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, wierszyk autorstwa Dorota Gellner ,,JESIENNY POCIĄG,,- miłe wspomnienia przywołuje;)

      Usuń
  12. Śliczności, też kupiłam swojej córci truskawkowy dziurkacz i zszywacz :)) Masz rację, że czasem tak niewiele wystarczy.....

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, pewnie córcia była tak samo szczęśliwa jak Olka, nie mylę się ?

      Usuń
  13. Jakie piękne rzeczy kupiłaś!!!!!!!!!! Ja takiego dziurkacza i zszywacza jeszcze nie spotkałam... gdzie ty to znalazłaś??????? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj! Przybory szkolne do kupienia w sieci sklepów ,,Flo,, ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jestem zauroczona mebelkami - są śliczne. Mogę wiedzieć jaka to firma i gdzie je kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jestem zauroczona mebelkami - są śliczne. Mogę wiedzieć jaka to firma i gdzie je kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, mebeliki kupiłam w IKEA. To popularna seria HENSVIK
      http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/childrens_ikea/series/11937/

      Usuń
    2. Ikea chyba ukróciła te serie Hensvik, bo nie ma już tylu fajnych rzeczy, które są u Ciebie. A szkoda, bo bardzo ładne...

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin