Sól

by - 06:38:00


Plany skutecznie pokrzyżowała mi pogoda. Chciałam wybrać się na działkę bo pracy tyle ,że nie wiadomo za co chwycić się w pierwszej kolejności. A tu klops, poranna burza i złowieszcze chmurzyska.
Wczoraj wieczorem udało mi się jedynie zebrać maliny, dziś kolejno na oberwanie czekają porzeczki, agrest, poziomki... prawdziwe żniwa się szykują.
W zamiarze mam produkcję nalewek, co by rodzinę przy świątecznym stole odpowiednio rozweselić (jak mawia babcia ,,tak ku zdrowotności,, oczywiście). Muszę także pomyśleć o mrożonkach, ale chwilowo w lodówce pomieszkują karpie , płocie i inne ryby złowione przez mojego tatę, który pasji wędkarskiej oddał się bez reszty. Jednym słowem korzystam mimochodem;)



Olka by przegonić nudę wymyśliła ,że będzie tworzyć aniołki z masy solnej (w rezultacie zamiast aniołków mamy pokracznego psa). Mówię ,,lep dziecko, tylko posprzątaj po sobie,, i na tym się skończyło.
 Kuchnia wygląda jak pobojowisko i naprawdę trudno to nazwać artystycznym nieładem.



Przy okazji soli ....ostatnio zakupiłam spory zapas kąpielowej.
Część paczki wymieszałam z płatkami róży i  mam teraz dwa w jednym .Nie to żebym za zapachem różanym przepadała (ten zawsze kojarzył mi się z salonem starej ciotki) bardziej zależało mi na efekcie wizualnym. Przerzuciłam większość kosmetyków do zamkniętej szafki (drażnią mnie rażące etykietki) i czymś musiałam zagospodarować wolną przestrzeń -czymś praktycznym (nie wiem czy już powinnam śmiać się sama z siebie).



Tak więc z racji dzisiejszego deszczu , sprzątam  i słucham marudzącej Oli.
Jeszcze jeden taki dzień i mogą minie odwieźć na oddział zamknięty.

You May Also Like

28 komentarze

  1. przepiękne zdjęcia!! :) Moon Rover uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia wyszły koszmarne ale niestety z moim sprzętem, w ciemnej łazience, nie wyczaruję niczego lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nastrojowo i romantycznie zrobiło się w Twojej łazience dzięki tym różanym płatkom. Ja wymieszałam je z cukrem, do posypywania ciastek będzie jak znalazł. I do herbaty dla gości, bo sama nie słodzę, a moje chłopaki herbaty nie piją. :)
    Może niebawem wyjdzie słońce, bo moja lawenda moknie a ścinać do suszenia ją chciałam...
    Pozdrawiam pogodnie! - Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, przed chwilą sprawdzałam pogodę i podobno taka aura ma się utrzymać do soboty-o zgrozo!!!

      Usuń
  4. piekne zdjecia, piekny kawałek w tle , ech rozmarzyłam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne te Twoje dodatki łazienkowe:)Pozdrawiam i zapraszam na moje pierwsze candy
    http://alicelovesbrocante.blogspot.com/2012/06/ogaszam-pierwsze-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Także nie przepadam za różanym zapachem.
    Kilka lat temu pochowałam wszystkie kosmetyki w dosyć dużym, wiklinowym koszu. Na widoku pozostały jedynie flakoniki z perfumami.
    Marudzenie w niepogodę... Skąd ja to znam :) Na szczęście te czasy mam juz za sobą. Oskar wyrósł z "nudy", i Twoja Olcia też wyrośnie, nawet nie wiesz jak szybko :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na widoku jedynie szampony i dyżurne żele pod prysznicem ;)
      Alu, aż się boję co Oli szczeli do głowy, jeśli padać będzie do końca tygodnia. Przed momentem by uskutecznić puszczanie większych baniek mydlanych , postanowiła dodać do płynu (uwaga) miodu. Podpatrzyła kiedyś jakiś program w telewizji, a że cukru zabrakło(został wykorzystany do malinowego soku) to poszukała zamiennika ;)))

      Usuń
    2. Miodzio w bańkach mydlanych, w mieszkaniu?... Cóż może z tego wyniknąć? Klejąca chata! ;)
      Musisz mieć "rękę na pulsie". Ale faktycznie coś w tym jest, że najbardziej "wyszukane" metody zabaw rodzą się w niepogodę.
      Ja, gdy byłam małą dziewczynką zapaliłam kiedyś świeczkę UWAGA!!! pod ogromną, drewnianą, starą szafą, aby ją od spodu "podświetlić". Na szczęście rodzice dosyć szybko wyczuli zapach, który kojarzyli z ogniskiem... Stary, solidny mebel, zdołał się jedynie okopcić.
      Tylko nie czytaj tego Oli, bo jeszcze wpadnie na lepszy pomysł! ;)

      Usuń
    3. Ha, ha, ha ;))) Nie wpadłabym na taki pomysł ;)Za to przyznam się że kiedyś nowo wytapetowany pokój upiększyłam kleksami. Machałam piórem jak dyrygent a na ścianach powstawał fantastyczny efekt ;) Szkoda tylko, że rodzice go nie docenili. Mama kiedy weszła do pokoju zamarła. Do dziś pamiętam jej minę i to ,że ratowała sytuację naklejając na plamy naklejki.

      Olka puszcza bańki w posprzątanej łazience (nie wiem czy na szczęście)

      Usuń
    4. Kamilko, czyli też byłaś młodą damą pełną fantazji ;)
      A my się dziwimy Oli, i jej "miodowym" bańkom... Aż wstyd! :)
      A niech sobie puszcza. Chata z dymem nie pójdzie, a klejące plamki wystarczy przetrzeć mokrą szmatką, bez naklejania szpecących naklejek ;)
      Pa :)

      Usuń
  7. :) ale fajne fotki!
    uwielbiam sól do kąpieli. Ja mam taką własnej roboty z lawendą.
    fajnie, że masz gdzie zbierać takie owoce, ja maliny dzisiaj musiałam kupić w warzywniaku:) i mam plan zrobić sobie z nich moje ulubione danie. maliny z serem białym i śmietanką:) PYCHA!
    a z dzieciaczkami tak to bywa, ale pewnie miała przy tym dużo frajdy, a to najważniejsze:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scraperko, lawendową sól zamierzam zrobić w przyszłym roku(o ile lawenda przyjmie się na działce).
      Co do owoców- są błogosławieństwem , ale po tych deszczach boje się ,że nie będę miała co zbierać ;(

      Usuń
  8. czasem dobrze mieć taki dzień na ogarnięcie przestrzeni :), choć mnie deszcz nie przeszkadza, nawet na rowerze, byle z umiarem :), a płatki dzikiej róży uwielbiam za zapach do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie taki czas, który mogę poświęcić ,,dla domu,, (zwłaszcza gdy wracam po kilkudniowej nieobecności) ale nie cierpię kiedy pogoda weryfikuje moje plany.
      Niezła zawodniczka z Ciebie, w deszczu na rowerze.

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia. Ładne łazienkowe dodatki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też pada cały dzień ;) Byłam w kinie na "Nietykalnych" - od razu mi się humor poprawił - wybierz się jeśli jeszcze nie oglądałaś - jutro jeszcze leci - tylko w takich dziwnych godzinach... najpóźniej o 16 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przed chwila koleżanka polecała mi ten film, teraz koniecznie muszę go zobaczyć!

      Usuń
  11. Ależ miło patrzy się na Twoje zdjęcia.
    Pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki piękny salon kąpielowy :) cudowne akcesoria i dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne zdjęcia i dodatki....jest tak....jasno, schludnie, w takim miejscu mozna odpoczywać... Oj wiem o czym mówisz w związku z nudą dzieciaków...też to przerabiam...i tak całe prawie wakacje:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas czasem ratują ciocie i dziadkowie ...i tak do urlopu zapewne ;)

      Usuń
  14. Przepiękne zdjecia.
    Stojak na papier , powalił mnie na kolana.
    Muszę wygospodarować trochę kasy i z kolejnej pensji kupić sobie podobny.
    A co do świetnych pomysłów dzieci, w czasie deszczu i nie tylko, moje dzieciaki pomalowały się w kropki ( na całym ciele) pisakiem niezmywalnym.
    Chciały udawać, ze mają ospę.
    Ile było krzyku przy zmywaniu, ehh...
    Pogody życzę, pozdrawiam ze słonecznego i upalnego Krakowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecięca fantazja ! Chciałabym to zobaczyć ;)))
      Pomysł ze stojakiem dojrzewała w mojej głowie przesz jakiś czas, potrzebowała uchwyt do papieru ale nie specjalnie chciałam wiercić dziury w kaflach...no i druga strona medalu miejsce, którego ciągle brakuje.

      Pozdrawiam

      Usuń
  15. U mnie po porzeczkach nie został już ślad :-)
    Wszystkie zamienione w przetwory stoją na półce.
    Teraz pora na maliny, które obrodziły, że hoho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam maliny!!! Latem objadam się świeżymi owocami do granic możliwości , a zimy nie wyobrażam sobie bez soku malinowego ;)

      Usuń
  16. Kamilko, jakie Ty te zdjęcia piękne robisz. Oczu oderwać nie mogę! Mistrzyni kadrowania:-) Buziole i pozdrowienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. można się odprężyć ! pięknie jest. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin