O domowym ogródku i ziołach ...

by - 07:26:00


...których, w przyszłym roku nie zamierzam sadzić w doniczkach ;)

Zanim  jednak zgłębię temat, trochę kwiecia przydomowego. 
Kocanka rośnie jak szalona, pelargonie kwitną i muszę przyznać,że właśnie w lipcu najbardziej podobają mi się rośliny balkonowe. Kolory potrafią zrekompensować cały trud pielęgnacji. 
Od razu ostrzegam ,że róż nie jest moim faworytem jeśli chodzi o,,rabatówkę,,. 
Pomijając fakt ,że przynajmniej raz tygodniu odwiedzam hurtownię ogrodniczą, to i tak zawsze kupuję rośliny w ostatnim momencie tz. kupuję to co zostało i nie ze względu na cenę, bardziej płacę gapowe ;)

Róż daje po oczach...ale przynajmniej nie jest smutno.
W ubiegłym roku posadziłam tylko białe kwiaty i całość prezentowała się troszkę jałowo.




Ponadto w donicach rośnie kilka gatunków wieloletnich. Obawiam się ,że jeśli powtórzy się zima podobna do ubiegłorocznej, to nawet otuliny z siana i juty nie pomogą. Póki co tarasowy ogródek przepoczwarzą się. Najbardziej zaskoczył mnie winobluszcz ,bo ja zawsze o enklawie obrośniętej pnączem marzyłam. Od kiedy wbiłam do donicy gałązkę jabłoni, wspina się po niej jak po drabinie( już nawet przestałam liczyć liście) a taka to mizerota była ;)



Jeśli chodzi o zioła to przyznam się ,że efekty są opłakane.
Nawet to co wyrosło jakieś takie nikłe, pokraczne i w dodatku mało aromatyczne.
Pietruszkę zamiast dodawać do zupy, odstąpiłam mszycy .
Dobrze ,że ratuje mnie działka i mój ukochany lubczyk, naprawdę więcej mi do szczęścia nie trzeba ;)



 Z czosnku,  oregano i oczywiście śmietany wysokoprocentowej, zrobiłam masło ziołowe
(od kiedy mąż kupił mi pewien kombajn kuchenny, mogę bazować na półproduktach ).
Polecam, zwłaszcza jeśli macie w planach grillowanie i tak jak Olka wolicie zamiast karczku, suche ,,piętki,, podpieczone na ogniu ;)


Jeszcze tylko na przemiał pójdzie koper, trochę badylków zachomikuje w lodówce i mogę cieszyć się wakacjami...

...nie napiszę że pogodą, bo z tą ostatnio bywa różnie;)



You May Also Like

27 komentarze

  1. Masełko wygląda obłędnie:-))) Ale bym zjadła:-))) W ogóle jakie masz bogactwo urodzaju kwieciowego:-) ale ta puszka skradła moje serce, zdradź proszę gdzie można taką nabyć?
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko że mój małżonek nie podziela tego zachwytu ,kiedy taszczę co wieczór konewki na taras ;) Puszkę, a raczej herbatę grecką (nazywaną przeze mnie,,majerankową,,) kupiłam w Poznaniu, w sklepie ze zdrową żywnością (chyba nazywał się Vital?).

      Usuń
  2. Mój balkon pusty, niczym pustynia!
    W tym roku nawet nie wyciągnęłam mojego białego kompletu: fotela, stoliczka i parasola.
    Po 1) nie mam tam z kim przesiadywać,
    po 2) balkon jest usytuowany od południa, skwar panuje od świtu, do nocy. Nie mogę wytrzymać ani ja, ani moje rośliny, które giną na potęgę. Dlatego już nie wysadzam nowych.
    U Ciebie za to pięknie i kolorowo :)
    Masełko ziołowe do pełnoziarnistego chlebka i nic więcej do szczęścia nie potrzeba :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, pozostaje Ci jedynie wieczorne okupowanie balkonu. Jeśli marzysz o roślinach , polecam sukulenty. Moja siostra mieszkała kiedyś na dziesiątym pietrze, na tarasie rosły sukulenty (żadne słońce nie było im straszne), z boku fontanna i prawie jak na egzotycznych wczasach ;)

      Usuń
    2. Tak, to jest jakieś rozwiązanie, zwłaszcza jak dodamy fontannę :)
      Ale ja tak bardzo lubię pnące kwiaty, i wszelkie w formie drzewek.

      Usuń
  3. Puszka i moje serce skradła. Sliczna. Miło kiedy wokół jest zielono. Życzę pięknej pogody i słonecznych radosnych dni.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. no i ładny ten róż Ci wyszedł :)
    a zioła i u mnie te w doniczkach wysiane biedniutkie takie, lichutkie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciesz się wakacjami i te konewki zostaw córci, będzie miała frajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Olka pałeczkę przejęła po mamie ;)

      Usuń
  6. pięknie kwiatki u ciebie wyglądają, m nie ziółka dają radę, a masełko wygląda smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie tu u Ciebie, i smacznie i jak dobrze, że oddział zamknięty nie był potrzebny po ostatnim poście ;o).
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci znalazły sobie bardzo absorbujące zajęcie, ale to temat na długiego posta.
      Celowo napisałam ,,dzieci,, bo u mnie ostatnio przedszkole ;)

      Usuń
  8. jak apetycznie masełko wyglada ;d swojsko :)) takie najlepsze. Widzę tam z boku na 'ogródku' mnóstwo koszyczków - zupełnie jak u mnie ;p czekają na wrzosy :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko u mnie koszyki w ciągłym użytku, przywożę w nich plony z działki.
      A duet z wrzosami jak najbardziej na ,,tak,,

      Usuń
  9. Pachnie Twoim masłem ziołowym w całym blogowisku ;) Lubczyk to moje główne zioło zupno-sosowe, uwielbiam go :)Nam się poszczęściło w tym roku, jeśli chodzi o ziółka, wylewają się z donic i warzywnika, najbardziej cieszy mnie lubczyk, tymianek i mięta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy mięty mam już ususzone, a lubczyk to podstawa rosołu i ,,ogórkowej,,.
      Może w przyszłym roku poszaleję z ziołami na działce, chodź tegoroczna hodowla troszkę mnie zniechęciła.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. bonjour, magnifique blog !!! j'aime beaucoup admirer ces belles photos !

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne zestawienie kolorowych kwiatów, ja w tym roku niestety olałam balkon, bo cały czas wojuję na innym froncie.
    Za to z przyjemnością oglądam u Ciebie :) Z ziołami mam ten sam problem dlatego kupuję gotowe sadzonki u ogrodnika, zresztą podobno trzeba na dobre nasiona trafić by to wyrosło.
    Masełko.... mniam.... a w czym je kręcisz?
    Puszka faktycznie śliczna. A herbata majerankowa.... uch.... muszę poszukać, lubię takie "wynalazki"

    Uściski Kamilo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Alizze, może to dobry pomysł z tymi sadzonkami. Tym bardziej ,że w tym roku widziałam na giełdzie ,,dywany,, usłane ziołami i mam pewność że pochodzą ze sprawdzonej uprawy (a tak jak wspominasz, z nasionami może bywać różnie).
      Herbata ma charakterystyczny smak, ale ja tez gustuję w ,,wynalazkach,, ;)))
      Od ponad roku, majonez, masło, robię przy użyciu termomixa.

      Usuń
  12. Moja siostra ma termomixa, ale masła nigdy nie robiła - podrzucę jej temat, dzisiaj się do niej wybieram na tydzień wakacji :) Mnie padła lawenda na parapecie, ziółka musiałam zestawić z południowego okna, bo nie dawały rady w tym upale. Miłego weekendu Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musicie spróbować;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Zawsze marzyłam o thermomixie ze względu na jego funkcjonalność :)
    A masełko - takie domowej roboty musi być przepyszne. Ja robię klasyczne z czosnkiem, do grilla niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, a ja na początku byłam straszną przeciwniczką, teraz to co innego. Termomix to dobrodziejstwo, bardzo ułatwia życie i powtórzę się można bazować na półproduktach w kuchni.

      Usuń
  14. Kamilko, prawda, że masełko z kombajnu smakuje obłędnie??:) Przepiękne aranżacje kwiatowe...oj masz rękę do kwiatów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, może do układania tak , ale z tym sadzeniem to bywa różnie ;)

      Usuń
  15. Ziółka lubią być w gruncie posadzone, albo w dużej doniczce. Moje poszalały, choć bazylię trochę przypaliło;)
    A co do białych kwiatów, to się zgadzam z Tobą. Raz zainwestowałam w białe pelargonie i to był błąd. Są bardzo delikatne.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin