Na jagody

by - 07:10:00


 Podobno tylko winni się tłumaczą, podobno...
Ostatnio czuję, że Was zaniedbuję i będzie mi lżej na sercu, jeśli poniższe usprawiedliwienie zamieszczę.
Mianowicie, od kiedy prowadzę bloga, staram się systematycznie (chodź z różnym skutkiem) zaglądać do Was. Niestety lato jest dla mnie zawsze okresem wzmożonej pracy zawodowej, ponadto doszła działka (nie to ,że się skarżę), Ola i ,,domowe przedszkole,,(o którym pewnie kiedyś napiszę) i masa innych życiowych spraw, zabierających mi cenny czas. Wybaczcie ,że będę sporadycznie zostawiac ślad na Waszych blogach, ale każdy chce uszczknąć z tych wakacji troszkę dla siebie, samo pisanie postów zabiera mi już dłuższą ,,chwilkę,,. Dlatego uprzejmie zawiadamiam-wracam na dobre jesienią .


 Nawet dzisiejszy post przeistoczył sie w niezłego tasiemca.
Zamiast sprzątać pobojowisko w kuchni (też mi się pierogów zachciało), ślęczę przed laptopem ;)




Moi Drodzy, sezon na jagody właściwie się kończy (zaczyna się borówkobranie)  i tymże zbiegiem okoliczności, udało nam się przywieść do domu zasobne zbiory. Wszyscy zarzekali  się,że nie chcą jechać do lasu... a taka wycieczka, to przecież czysta przyjemność .
Zreszta co ja Wam  tu będę pisać - zapraszam do oglądania.


 ,,Starszyzna ,, pracowała w pocie czoła.


 Zasłużony odpoczynek (proszę nie komentować mojej plamy na spodniach).
Jak wiecie zbieranie jagód , to sport kontaktowy ;)




 ,,Małoletni,, opychali się leśnymi owocami, a także zbierali eksponaty potrzebne do przedstawienia.
Olka nazwoziła szyszek, mchu, paproci (,,to elementy scenografii,, jak mówi).
Ciekawe po kim to ma ;)))






A teraz zapraszam do stołu.
Pierogi robię żadko, ale jeśli juz robię- to w ilości hurtowej ;)




Chodź patrząc na znikające ilości, zastanawiam się czy za godzinę, miałabym Was czym poczęstować ;)


Do miłego !

p.s.  Najważniejsze ! ;) Brakuje mi pomysłu na przetworzenie owoców borówki. Zazwyczaj robię kilka słoiczków powideł, które można zaserwować do mięsiwa.
Każda rada na wagę złota ;)

You May Also Like

35 komentarze

  1. Wow świetne leśne fotki :) Na pierogi ślinka mi pociekła... Będę tęsknić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniu , na blogu będę publikować, więc ten przejściowy czas szybko minie ;)

      Usuń
  2. Co do porad borówkowych nic nie pomogę. Raz, że w tym roku nie robię nic z przetworów dwa, że borówek nigdy nie robiłam.
    Ale na pierogi z jagodami to bym się wprosiła;-) jak Ci się sprawdza ten przyrząd do sklejania pierogów?
    Foty nieziemsko relaksujące.....

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tu zaglądam z nadzieją, bo właśnie wróciłam do domu i muszę zacząć działać w kuchni ;)
      Przyrząd należy do Oli, ja tam wolę tradycyjną produkcję. Jeśli chodzi o pierogi z owocami, to bardzo dobrze się sprawdza.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. A może jakiś przepis na pierogowe ciasto dla opornych takich ja jak ja :)Tyle rzeczy gotuje, piekę a ciasto na pierogi nie potrafię senswonego zrobić. Ila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ila, z tym może być problem bo ja tak na ,,oko,, robię pierogi ;)
      Zazwyczaj na 1kg mąki dodaję 1 jajko, 1 łyżkę oleju i ciepłą wodę (tyle ile zabierze ciasto).
      Ciasto trzeba energicznie wyrabiać i nie ociągać się z lepieniem ,niestety po dłuższym czasie twardnieje i wysycha.
      Nie wiem czy pomogłam ?:)

      Usuń
  4. Cudowny kolaż z pajęczynką :), jagód u Was widzę też wysyp, a i borówki widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak do końca u nas ;) Na jagody niestety muszę wyruszyć samochodem ,ale w mojej okolicy za to pod dostatkiem prawdziwków.

      Usuń
  5. Niestety nie znam żadnego przepisu na borówki... Twoje pierogi z jagodami chętnie bym spałaszowała...mmmmm
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia lasu :)Z dziećmi zawsze tak jest - zbierają jagody prosto do buzi, a oprócz tego zbierają wiele innych rzeczy, bo wszystko potrzebne i przyda się.Miłe chwile :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Nasze,, dzieci przygotowują przedstawienie i od kilku dni zmagają się ze scenografią. Tak wyprawa do lasu tom prawdziwe łowy ;)

      Usuń
  7. Fotografie obłędne!
    A pierogi... mmm.. niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale się rozmarzyłam... wakacji jeszcze nie mam, a ciągnie mnie do lasu... bardzo ładne zdjęcia i uchwycona atmosfera jagódkobrania :) No i jak widzę te pierożki to mi ślinka cieknie...
    pozdrawiam
    marta z ohmyhome.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto odliczaj dni do urlopu , a później pakuj manatki i ,,wio,, w las ;)
      ...to relaksuje ...to działa!

      Usuń
  9. Mmm... Piękne zdjęcia i pyszności na talerzu :)
    Kocham las, a że dawno nie byłam, więc z ogromną radością chłonę Twoje fotki.
    Pierożki też kocham, ale... nie lubię ich robić (wstyd się przyznać) :(
    Obraz z Lusią, oraz jagodowe usta Oli są moimi faworytami :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, zawsze (i mogę to nawet podkreślić) kiedy wchodzę do lasu, ogarnia mnie euforia , podniecenia i to przeczucie że za każdym zakrętem czai się nieznane.

      Usuń
  10. Dla takich pierogów dałabym się pokroić :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne zdjęcia i te pierogi o mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale cudnie:))))))))))
    też bym tak po lesie pobiegała i pozbierała borówki i jagody...
    las wygląda pięknie o tej porze roku.
    a pierożków zazdroszczę, bo z borówkami uwielbiam!:)))
    może jakiś koktail z borówek sobie zrobisz, jak masz dużo?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były już pierogu, bułki jagodzianki, koktajle, a dziś (jeśli mi czasu wystarczy) drożdżówka.
      Uwielbiam jagody!

      Usuń
  13. Umarłam ! Pierogi z jagodami to moje marzenie, wspomnienie mazurskich wakacji! Też sami zbieraliśmy a potem pomagaliśmy lepić - i ten smak i ten jagodowy sok cieknący po brodzie! Mmm!~
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo! Pamiętam! Obrazy z mazurskich lasów to właśnie jagody-giganty! Ależ tam tego było...

      Usuń
  14. Przepiekne zdjecia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Borówki zasypywałam cukrem i pasteryzowałam. Są dobre na ból brzuszka;)
    A ja tu widzę dwie najpiękniejsze blond Jagódki:)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, jagody zazwyczaj kiedy mają przynieś ukojenie na bolący brzuszek-znikają. Winnych oczywiście brakuje ;)

      Usuń
  16. A ja zawsze myślałam, że borówki i jagody to to samo. A teraz widzę, że nie. U nas, w górach nie ma takich borówek. Piewrszy raz je widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ,,moich, górach podobnie, na próżno można szukać borówek. Za to widoki rekompensują wszystko;)

      Usuń
  17. Smakowicie wyglądają te pierożki, zjadłoby się troszkę :)
    Pozdrowienia z LAB

    OdpowiedzUsuń
  18. :) w takim razie czekamy na Ciebie jesienią :) Zaintrygowało mnie to domowe przedszkole...


    P.S. :) ależ ja nie mam TV! I oczywiście wciąż istnieję! :) nawet całkiem szczęśliwie! Ja lubię oglądać dobre filmy. Nie głupie i nie nazbyt ciężko-dołujące :) Zgadzam się z Twoją teorią :) mamy podobnie. Lubię to łączyć z dobrym, powolnym obiadem, jeśli tylko mam taką możliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja relacja wszystko wyjaśnia i usprawiedliwia :) mam jedno ale a mianowicie : chce mi się teraz pierogów z jagodami a kto mi je teraz zrobi :):) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalir już niedługo będziesz miała pomocnika. Dzieci uwielbiają zabawę mąką ;)

      Usuń
  20. Cudowne zdjęcia!uwielbiałam kiedyś chodzić na jagody!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem oczarowany wszystkim -zdjęciami, notatką, komentarzami. To podnosi na duchu, tak potrzebny optymizm.Pierożków z jagodami nie zazdroszczę. Zrobiliśmy wczoraj to samo. Las, zbieranie jagód, domowe pierożki z cukrem i śmietaną. Było pysznie. Ale to nie jedyny pozytywny skutek zajrzenia do blogu Kamili. Czytając go i oglądając foto świat staje się piękniejszy. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa które jeszcze bardziej pobudzają do działania.
      Miło ,że komuś podoba się moja radosna twórczość ;)

      Usuń
  22. pierogi, pierożki <3 Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/