DESKA do prasowania

by - 09:32:00


Dziecko wybyło z domu i tak jakoś miejsca nie umiem sobie znaleźć.
Pomimo tego że, Ola potrafi mi czasem skutecznie podnieść ciśnienie, to strasznie za nią tęsknie kiedy nie widzę jej przez kilka dni (taki syndrom mamy kwoki). I tak oto żeby  zająć czymś głowę , uciekłam do blogowej wioski ;)


 Wracając do tytułu...
Kiedy Grześ po raz pierwszy zobaczył mój nowy nabytek, omal nie dostał czkawki ze śmiech
-I ty chcesz tego używać , czy to rozpałka? -zapytał.
W moim gtłosie nie było słychać ani cienia wątpliwości
-A czy to wygląda na eksponat muzealny?
I po tych słowach właśnie, rozkraczyłam zakup w naszej salono -jadalni, demonstrując jego wątpliwe uroki. Oczami wyobraźni widziałam wyczyszczone listewki i nowy materiał, za to reszta rodziny pokładała się ze śmiechu i pytała czy nie mam do kompletu żelazka na dyszę.



Widzicie z jakim brakiem poszanowania dla moich zapędów graciarskich muszę się borykać.
A stare żelazko i tak kupię. Nie przez złośliwość , ale dla dekoracji - tylko sąsiadów muszę wykurzyć by dodatkową przestrzeń wygospodarować ;)


Teraz to już na pewno nikogo do prasowania nie zagonię ;) 
Po liftingu deska jest całkiem ładna , no chyba że to ja mam wypaczony gust ;)))


Macie plany na wieczór? 
Zamierzam wyciągnąć męża na randkę, już zdążyłam zapomnieć jak to jest ;)

You May Also Like

30 komentarze

  1. No Kochana testuj deskę i zdawaj relację, czy stabilna. Już dawno miałam na nią oko i cichą nadzieję, że zmieni mój stosunek do prasowania - n i e c i e r p i ę!
    My mieliśmy weekend bez dzieci;) I wiem o czym piszesz, z tym że ja to nazywam syndromem śpiącego dziecka... Gdy dziecko śpi jest takie słodkie;)))
    Namiętnej randki życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, prasować mogę -nienawidzę obierać ziemniaków ;)))
      Z tymi śpiącymi dziećmi to święta prawda.
      Buziaku i uciekam korzystać z nieobecności małoletniej.

      Usuń
  2. Jeszcze kilka lat wcześniej to my byłyśmy zapraszane na randki, a dziś...:)
    Deska piękna i ślicznie wyglada, marzy mi się taka ale jakoś szczęścia nie mam. Dziś po ponad tygodniu wraca mój małżonek z wycieczki, nie mogę się doczekać, też teskniłam straszliwie, zupełnie jak za dzieckiem:).Filip jeszcze z domu nie wybywał więc nie wiem jak to jest, mam nadzieję,że będzie mi dane się niedługo przekonać:)
    pozdrawiam cieplutko:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziś feminizm przeze mnie przemawia ;)))
      Wiem ,że czasem dobrze jest od siebie odpocząć i te powroty, kiedy czeka się z utęsknieniem na druga połówkę ;)
      Ściskam

      Usuń
  3. no piekna ta deska ale chyba nie zmieniloby to mojego stosunku do prasowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz się okaże ,że żadna z Was nie lubi prasować ;)))

      Usuń
  4. Ale świetna ta deska. Bardzo w moim klimacie.
    Ściskam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  5. No Kochana, toż to rażące zachowanie ze strony rodzinki:) deska jest cudna - gdybyś chciała się jej jednak pozbyć to podam adres - tak na wszelki wypadek:P Piękna:) Może z taką deską polubiłabym tę nużącą czynność:)

    A skoro mowa o wieczorze...to ja dziś właśnie prasuję:)

    Jasko mama kwoka łączę się w bólu, u mnie 1/2 dobytku na wczasach z dziadkami - córcia wybyła z domu i strasznie tęsknię, choć synek nie pozwala mi za długo trawć w bezczynności:) Randki z M sam na sam zazdroszczę, ja na taką będę musiała jeszcze troszkę poczekać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, prasowanie również rezerwuje na wieczór, bo przy 27 stopniach najnormalniej ,,wymiękam,, ;)))
      Oj ,,bidulko,, Ciebie tez latorośl opuściła ;)
      Wakacje dorastanie...w końcu, kiedyś odfruną z gniazda...

      Usuń
  6. piekna deska!!! Okropnie zazdroszcze!
    Ja kocham prasowac a na TAKIEJ desce to juz bylaby ekstaza chyba ;-)
    Pozdrawiam
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna osoba która wyłamała się i wyszła przed szereg ,,nie lubiących prasować ,, ;)
      Witaj w klubie!

      Usuń
  7. uUu FULL ROMANTIC ;] ah jak pięknie :) blogowa wioska świetnie to ujełaś ;] Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z moich czytelniczek użyła kiedyś tego zwrotu i tak jakoś zapadł mi w pamięci.

      Usuń
  8. Ale wspaniała deseczka!:)
    wygląda rewelacyjnie, a obicie C U D O!!!
    i te retro drewniane klamerki - urocze:)
    a ja lubię prasować wszystko poza koszulami, choć pewnie na takiej deseczce polubiłabym wszystko:)
    a ja jeszcze dzieciaczków nie mam, ale podejrzewam, że człowiek docenia chwile dla siebie dopiero wtedy.
    ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scraperko, nawet nie wiesz jak bardzo.
      Dla pocieszenia napisze Ci jeszcze ,że dzieci są fantastyczne i czasem żałuje ,że mam tylko jedno.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. O nie, nie masz wypaczonego gustu Kamilko :) Deska jest bombowa i taka autentyczna w swej prostocie :) piękna!
    pozdrawiam kochana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ikuś fajnie ,że do mnie wpadłaś;)
    Wiedziałam ,że jeśli podrasuję deskę, będę z niej miała pożytek.
    ...a tu jakieś porównania do rozpałki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Deska zjawiskowa!Faceci tego nie rozumieją:):)
    A randki w letnie wieczory pamiętam, cudowne:) Też muszę sobie to przypomnieć:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letnie wieczory spędzam na balkonie, często w towarzystwie męża. Olka serwuje nam podkład muzyczny i troszkę zawstydzona mówi, że zorganizowała nam randkę ;)
      Lubię ten czas...jest taki dla nas- niespieszny.

      Usuń
  12. no to w takim razie ja też mam wypaczony gust, bo deska jest obłędna
    a prasować lubię - uwielbiam patrzeć, jak takie pogniecione rzeczy robią się gładkie ;)
    ja już się nie mogę doczekać, aż moje syny będą na tyle duże, że dadzą chociaż na kilka dni od siebie odpocząć i zatęsknić za nimi ;)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu nie będziesz wiedziała kiedy ten czas minie.
      Z tymi wyjazdami to ja mam większy problem niż Ola ;)

      Usuń
  13. Jest cudowna. Ja nie znoszę prasować, ale może właśnie taka deska by mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba o to chodzi, by umilać sobie wszystkie nużące czynności;)

      Usuń
  14. Mnie się podoba :) Też muszę zliftingować deskę, tylko moja nie jest taka stylowa :) Za to posiadam żelazko na węgiel :) Na randkę koniecznie :) Moje dziecię wybywa w sobotę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniu to korzystaj z chwili oddechu, nie wiadomo kiedy nadarzy się kolejna ;)))

      Usuń
  15. Fantastyczna deska, ja od razu bym taka kupiła

    OdpowiedzUsuń
  16. Deska jest PIĘKNA !!!!
    Udanych wieczorów :))
    Dziękujemy za przesłane całusy i też cmokamy razem z Alą :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kamilko, cuuuuuuuuudna!!!!!! I zdjęcia przepiękne......buziaki raz jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin