To był maj ...

by - 08:01:00


 Moi Drodzy, 
wypadłam z blogowego obiegu i muszę przyznać ,że każde usprawiedliwienie z mojej strony , będzie zanadto wyrwane z kontekstu. 
Napiszę jedynie ,że ostatni czas spędziłam na szeroko pojętym planowaniu ;)
Ach, i najważniejsze-zostałam ciocią !



,, Dom ,, aż się prosi o to, by w nim pomieszkać.
Zioła na parapecie kiełkują, ale donice na balkonie nadal puste.
Po ostatnich obiadkach w terenie, zatęskniłam za aromatyczną zupą, 
zwłaszcza że podczas porannych zakupów, mnogość nowalijek opętała mnie zapachem.
Dzisiejsze danie dnia to wypadkowa botwinki i czerwonego barszczu
...ależ kusiła kolorem !




Może to banalne, 
ale zawsze kiedy wracam,
 doceniam bardziej to wszystko co mam.


You May Also Like

10 komentarze

  1. oj smaczka mi narobilas ta botwinka...bedzie i u mnie , pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciociu, gratulacje :)) .. piękne kadry. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zostania Ciocią;-)
    A botwinka tak apetyczna, że chyba jutro ugotuje też;-)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. W pełni sie z Tobą zgadzam, ja też uwielbiam powroty do domu i poczucie, że jestem u siebie. Narobiłas mi apetytu na barszcz, noi placek z rabarbarem, mniam :-)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjecia.
    bardzo lubię botwinkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślinka mi pociekła na tą botwinkę :) Trzeba coś podobnego wykombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taką zupkę z botwinki to bym zjadła :)
    Choć nigdy sama nie przyrządzałam

    OdpowiedzUsuń
  8. A moja mama nie robiła botwinki. I ja też nie umiem. A chciałabym umieć. Taka pachnącą naczosnkowaną koperkową.. mniam...

    Pozdrawiam SH z ZG

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin