Przez różowe okulary

by - 03:13:00


Kolor różowy w świecie Oli, powoli przestaje być kolorem numer 1.
Do pokoju (o dziwo bez protestów!) wkradają się przygaszone barwy w odcieniach mięty, brzoskwini.



 Kupiłam wieszaki i mam nadzieję ,że teraz worek z baletkami, mundurek nie będzie poniewierał się pod pretekstem ,,mamo ja nie dosięgnę,, ;)


Udanego tygodnia i pracowitego-w końcu Wielkanoc za pasem ;)

You May Also Like

17 komentarze

  1. UROCZE te migawki z pokoju Oli :)
    będe częściej zaglądać, już dołączyłam do obserwatorów jako 100 osoba.
    Fajnie być takim "jubileuszowym" obserwatorem, życzę kolejnych setek
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BigMamo, witaj w moich skromnych progach.

      Usuń
  2. ale fajny pokoik :))
    ja też chcem! ;)
    Nic dziwnego, że Olka nie protestuje bo pięknie jest a ona zna się przecież na rzeczy ;)
    Pozdrawiam Kamilllo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, nic prostszego-pędzel , farby w ruch ;)

      Usuń
  3. Mietowy kolor samej mi ostatnio wkradl sie mocno w gusta, w obliczu zblizajacej sie zmiany mieszkania, sama nie wiem gdzie ew. upchac go najwiecje - sypialnia, lazienka, moze kuchnia? ;o).

    Roz, u dziewczynki w pokoju, czesto wydalam mi sie taki za bardzo, troche "nie tego", ale u Was - dech zapiera, piekny, przytulny, romantyczny - uroczy po prostu, czyli taki jaki mial byc. :o)
    No i super, ze "dosiegne" - choc odrobina balaganu w pokoju dziecka nigdy nie zaszkodzi, gdyz w tym slodkim nieladzie moim zdaniem wlasnie caly urok ;o).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, pomału zaczyna docierać do mnie,że już niebawem będziemy musieli wymienić miniaturowe meble-marzy mi się ,,miętowa,, szafa, albo lepiej -komoda...czas zweryfikuje plany.
      Czytam ,że małe rewolucje życiowe się szykują- przeprowadzka to zawsze wyzwanie!

      Usuń
  4. Mimo, że nie lubię różu - w tej wersji mi się bardzo podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie to wszystko wymysliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie pokazywałam mężowi, my wciąż nie możemy zdecydować się jaki kolor ścian mają mieć moje dziewczyny, czyli ta prawie 5 letnia i ta co niedługo wyskoczy z brzucha. Twoja wersja mi się bardzo podoba, subtelnie i delikatnie. Ja wciąż kombinuję:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dojdziecie do konsensusu, w końcu co cztery głowy to nie jedna;)
      Ciesze się że pokój Oli przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  7. oooo, jak wielki cukiereczek!!
    a ja bardzo lubuję się w cukierkach:D

    OdpowiedzUsuń
  8. cukierkowo, też przymierzam się do przemalowania pokoiku mojej córci na rózowo :-) pozdrawiam i do siebie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale róz daje po oczach :)) chciałabym miec taki pokój - jest bombowy !!
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artambrozjo, z całą stanowczością mogę napisać ,że to najbardziej energetyczny pokój w naszym domostwie-pomimo tego ,że róż daje po oczach ;)

      Usuń
  10. różowy jest plagą w dziewczynkowym świecie... a w Twoim wydaniu Pokoik Olinki jest subtelny...:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin