Odkopywanie zeszłorocznej i kompletowanie tegorocznej garderoby czas zacząć!
Wyciągając letnie sukienki z szafy, myślałam o plaży, zielonym leżaku, do momentu aż ten błogi stan zniwelowała para jeansów .
Znacie ten test?
Najpierw wciskamy w spodnie jedną nogę,
potem drugą,
a potem dziwimy się dlaczego guzik nie chce się dopiąć ? ;)
Najwyraźniej łudziłam się faktem ,że waga jest popsuta ;)
Sukienkę roboczą również ubrałam ,,na wdechu,, i przyrzekłam sobie że zaczynam zdrowotny falstart.
2 razy w tygodniu godzinna dawka ćwiczeń,
kompletujemy z G. sprzęt rowerowy i niebawem połączymy przyjemne z pożytecznym,
Olka dostała od ortopedy nakaz chodzenia na basen więc przy okazji skorzystamy na tym Wszyscy.
Uwaga trenuję silną wolę !

Łe no wiesz chcesz żebym popadła w kompleksy? :P
OdpowiedzUsuńWyglądasz świetnie!!! :)
Pozdrowionka :*
Dagmarko wiesz mi, że to nie kokieteria i mam ogromny problem z wciśnięciem się w fatałaszki z poprzedniego sezonu.
UsuńU mnie też akcja - odchudzanie. A może raczej zdrowsze żywienie i więcej ruchu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę wytrwałości.
Ja mam bardzo słabą silną wolę :-)
Tak! zdrowe żywienie i więcej ruchu...z dietą niestety( na skutek problemów zdrowotnych ) muszę bardzo uważać ;)
UsuńPodobno basen i plywanie dziala najlepiej:) Rowery to tez niezyly sposob. A nie myslals casem o rolkach? Ja wlasnie sobie zamarzylam rolki na poczatku marca i tak mysle nad nimi i mysle.....
OdpowiedzUsuńBuziole sle:)
O rolkach zupełnie zapomniałam...kto wie ? jak pogoda dopisze?
UsuńKurcze, właśnie przeczytałam jeszcze raz mój komentarz i za głowę się złapałam:-/ Przepraszam Cie ogromnie za te literówki... wstydzę sie bardzo:)
UsuńPozdrawiam ;)
UsuńKamilo.... najlepiej kupić nowe ciuszki, choć potrenować silną wolę możesz jak najbardziej ;-) A w ogóle jeans się kurczy ;-)
OdpowiedzUsuńUściski przesyłam :)
Każde wytłumaczenie jest dobre ;) Nie wiedziałam ,że jeans się kurczy?
UsuńA z czego Ty się chcesz odchudzać moja droga, jak widzę, że figurka jak u modelki! :) No ale sport jak najbardziej - dla zdrowia :)
OdpowiedzUsuńA to mnie teraz koleżanka rozśmieszyła ;)
Usuńuuu Kochana, Ty to laska jesteś jakich mało, ja to się muszę napocić żeby ten cały balast zrzucić...więc jest dietetyk i ćwiczenia...ech...dlaczego tak latwo się tyje, a tak ciężko chudnie??:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie , dlaczego?
UsuńNo tak,to jest nasz odwieczny problem,zwłaszcza po okresie zimowym...
OdpowiedzUsuńKochana,cudne rajstopki i kolorek lakieru,takiego jeszcze nie mam ;)
Paula, rajstopy to taki dawny , przypadkowy zakup, ale coraz częściej przekonuje się ,że trafiony ;)
Usuń;) zamiast dwa razy po godzinie polecam codziennie po pół godziny lub po 20 minut :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia :)
Oj, trudno będzie ;)
Usuńja juz czekam na rower..ale gdybym miała taka figurę....byłabym szczęśliwa:))))))
OdpowiedzUsuńQurko, moja dewiza życiowa podpowiada mi ,że szczęście nie ma z tym nic wspólnego;)
UsuńTrochę czasu zajęło mi przeprogramowanie własnych przekonań.
Aaaaa boję sie wagi po zimie :)) masakra będzie wiem to ,niestety :)
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki za Twoja silna wole i motywacje :))
buziole :**
Lato daleko , więc jest jeszcze troszkę czasu na małe zmiany ;)
UsuńA ja trenuję razem z Emilką.Bez wytchnienia :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wiem ,że taki trening jest niezwykle efektywny ;)))
Usuń